Siedząc przed laptopem i szykując się do pisania drugiej recenzji gry z gatunku Musou olśniło mnie. Tak właściwie nie mamy w polskiej części Internetu jakiegoś opisu czym te gry właściwe są, o co w nich chodzi i skąd się wzięły.
Hyrule Warriors: Age of Calamity – najnowsza gra z gatunku, przynajmniej na ten moment
I w tym momencie pojawiam się ja, z odpowiedziami na te wszystkie pytania.
Uwielbiam przeglądać internet i kompletnym zbiegiem okoliczności trafiać na gry takie jak Kingshunt – które wywołują u mnie uniesienie brwi, zwykle połączone chociaż z minimalnym zdziwieniem.
A w temat wskakuje tak:
Trafienie na grę, która jest połączeniem MOBY, Tower Defense i gry akcji z widokiem zza pleców jest jednym z tych przypadków.
Nie jestem wielkim fanem amnezji jako sposobu zawiązania fabuły w grze. W przypadku DREAMO, czyli gry logicznej z widokiem z pierwszej osoby, zdaje się jednak nie być lepszego rozwiązania.
Ten obraz nie ma znaczenia, jest po prostu ładny
No dobrze, ale co takiego ta gra oferuje poza zapomnieniem głównego bohatera?
Człowiek sobie normalnie siedzi, obija się po dniu pracy, a tu wjeżdża informacja o tym, że Forever Entertainment wchodzi w segment gier pudełkowych. Do tego za pośrednitwem Forever Limited – własnego sklepu. Oferując przy tym zestawy, które wywołały u mnie jedną reakcję:
„Cholera, gdzie są moje pieniądze kiedy je potrzebuje?”
Od dłuższego czasu się czaiłem by dodać jakiś wpis. Nie ma jednak sensu pisać o czymkolwiek, bo wszystko utonie w szumie informacyjnym związanym z premierą Cyberpunka 2077.
No dobrze, wszystko poza tym jednym tematem. Jeżeli doroczne rozdanie The Game Awards i masa dobra pokazanego w trakcie pokazu się nie przebije przez ten cyberpunkowy szum informacyjny, to nic nie da rady.
Jakiś czas temu wyraziłem swoje wątpliwości co do tego co się stanie z magazynem CD-Action.
Bohaterowie wpisu
Trzy zakupione numery i 366 stron później postanowiłem napisać, czy nastąpiła jakaś konkretna zmiana w piśmie. Wiecie, taka, która sprawia, że zamiast kupować pismo dla beki stojąc w kolejce w supermarkecie zastanawiasz się nad zakupem prenumeraty.
Jako osoba zarobiona (sezon w pracy), zestresowana (CoVID-19, mama w grupie ryzyka, sam fakt, że coś takiego jak pro-epidemik istnieje i niedojebanie umysłowe naszej kasty politycznej) i ogólnie niechętna wszystkiemu długo się zbierałam do napisania czegokolwiek. Ostatecznie postanowiłem podzielić się niepopularną opinią.
Stocki, bo jestem zbyt leniwy by szukać screenshotów z Cyberpunka 2077. Photo by Alex Knight on Unsplash
Bo jak już się odzywać rzadko, to warto chociaż powiedzieć coś na co ktokolwiek zwróci uwagę, co nie?
Skąd ta niechęć? Co gasi „hype”? Gdzie mój growy patriotyzm? Co z tym wszystkim ma wspólnego dziennikarstwo growe?
Z okazji tego, że udało mi się wyrwać z kompletnego opętania Hadesem i z powodu premiery Panzer Dragoon na PC, to postanowiłem napisać kilka słów o tym drugim tytule.
A w temat wlatuję tak
Przy czym pojawienie się gry na platformie większej niż tablet z szynami do podpięcia padów to tylko pretekst, bo wszystkie rzeczy opisane tutaj dostępne są niezależnie od platformy.
Miałem inne plany na ten wpis, ale wyszło na to, że przez to, że nie mam przeglądać skrzynki, to ja piszę to w pędzie, a wy się dowiecie o fajnym wydarzeniu (tym razem) internetowym na dzień przed jego startem.
Bo choćbym nie wiem od jakiej strony chciał spojrzeć, to Ars Independent Festival 2020 zapowiada się na bardzo przyjemny event. Zarówno w aspekcie growym, jak i poza nim.