Chodzi konkretnie o „Edycję Awanturnika”, która zastępuje pierwsze wydanie pudełkowe gry. Potem już pewnie będzie mniej bogato.
Ale tym bardziej mam ochotę to zapisać dla potomnych.
Informacja z gatunku ważnych – z powodu sklerozy i złośliwości rzeczy martwych we wpisie nie ma zdjęć wszystkich elementów zestawu. Macie dwie opcje – wierzycie na słowo albo czekacie aż po weekendzie uzupełnię wpis.
Informacja druga – jestem paskudnym fotografem.










