Nie będę za często mówił, że miałem wolne. Będzie jednak widać znaki.

Jednym z tych znaków może być rekordowo długi wpis, który z powodu swojej wielkości zostanie podzielony na dwie części. Pierwszą, giereczkową, część znajdziecie poniżej.
Nie będę za często mówił, że miałem wolne. Będzie jednak widać znaki.

Jednym z tych znaków może być rekordowo długi wpis, który z powodu swojej wielkości zostanie podzielony na dwie części. Pierwszą, giereczkową, część znajdziecie poniżej.
Jeżeli po tym wpisie zauważycie, że mam za sobą ciężki tydzień, to dobrze zauważycie. Jeżeli nie – to za dobrze się kryje i muszę jakoś inaczej podejść do tematu.

Tak czy owak, granie było głównie na komórce, bo na poważniejsze sprzęty brakło czasu i skupienia.
Astrologowie ogłaszają tydzień z długim weekendem. Populacja gier w cotygodniowym wpisie dramatycznie powiększa się.

Większość kojarzycie, ale jest kilka nowinek. Gastronomicznych też 😀
Lato przyatakowało. Kiedy pisałem te słowa, szykowałem sobie ubrania na kolejny dzień, w trakcie którego miało być 28 stopni.

Jak to powiada mag ze starej gry Majesty: Symulator Królestwa Fantasy: „ROZPUSZCZAM SIĘĘĘĘĘĘĘĘĘ”
A gdy się nie rozpuszczam, to gram, głodzę się albo staram się nie załamać xD
Jakie to uczucie siedzieć na chorobowym, dobrze czy niedobrze?

To nie jest tak, że dobrze czy niedobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej to możliwość odrobienia niedoborów odpoczynku, wymuszone leżenie w łóżku i możliwość nadrobienia kilku gier, na które normalnie pewnie bym nie znalazł czasu.
Mam mały dowód na to, że za dużo myślę w pracy, a za mało myślę po pracy. Otóż myślałem, że w tym tygodniu uda mi się więcej pograć na sprzęcie stacjonalnym.

No właśnie, myślałem XD Ale nic z tego nie wyszło, większość czasu ponownie zeszło na graniu mobilnym.
Ile różnych fajnych nawiązań można dać w dwuminutowym teledysku? Tak.

Na wasze nieszczęście jestem wielkim fanem Hatsune Miku, Honkai Star Rail, Silver Wolf (postaci, która towarzyszy Miku w tym klipie) i czuję potrzebę zrobienia czegoś, co po angielsku nazywa się „nerd out”.