Na początku chorobowego pomyślałem, że będę miał dużo okazji do self-care, zarówno giereczkowego jak i poza-giereczkowego.

Wszystko się zmieniło, gdy zaatakowała rzeczywistość. Ale co zdążyłem zagrać, to moje!
Na początku chorobowego pomyślałem, że będę miał dużo okazji do self-care, zarówno giereczkowego jak i poza-giereczkowego.

Wszystko się zmieniło, gdy zaatakowała rzeczywistość. Ale co zdążyłem zagrać, to moje!
Jakie to uczucie siedzieć na chorobowym, dobrze czy niedobrze?

To nie jest tak, że dobrze czy niedobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej to możliwość odrobienia niedoborów odpoczynku, wymuszone leżenie w łóżku i możliwość nadrobienia kilku gier, na które normalnie pewnie bym nie znalazł czasu.