Nie śpimy, expimy. Albo grindujemy. Ewentualnie płaczemy.

To wszystko oczywiście, O ILE GRAMY. Inaczej minionego tygodnia nie opiszę niestety. Zwłaszcza, że tyle bugów i łatek to ja od dawna nie widziałem
Nie śpimy, expimy. Albo grindujemy. Ewentualnie płaczemy.

To wszystko oczywiście, O ILE GRAMY. Inaczej minionego tygodnia nie opiszę niestety. Zwłaszcza, że tyle bugów i łatek to ja od dawna nie widziałem
RATUNKU, MAM ZA DUŻO GIER, ZA MAŁO CZASU I ZA WYSOKI POZIOM PODJARANIA GRAMI.

W jednym przypadku podjaranie jest bardzo dosłowne, za sprawą arsenału ataków głównej bohaterki.
Tym razem placeholderem było XYZ xD Co w sumie pasuje, bo w tym tygodniu mózg mi się bardzo często zawieszał. Zwykle pod wpływem Esoteric Ebb.

Na całe szczęście zaczął pracować w miarę normalnie, gdy wziąłem się za pisanie. Inaczej ja bym nie wiedział, co robię, a wy co takiego czytacie 😀
Wbrew moim pierwotnym planom, zamiast grać, zajmowałem się pierdołami pokroju porządków w domu, eksperymentów kulinarnych czy klepania wpisów. Dlatego tym razem raczej będzie trochę mniej o grach, a trochę więcej o całej reszcie.

Chyba że w trakcie pisania wyjdzie na to, że się mylę. Nie byłbym tym jakoś bardzo zszokowany 😀