W tym tygodniu zostałem oficjalnie graczem mobilnym. Aż do weekendu spędziłem dokładnie 0 godzin i 0 minut grając na PC lub konsoli. Ma to jednak pewne zalety.

Moje „inne” wpisy posunęły się trochę do przodu dzięki temu. No i dzięki temu w końcu ruszyłem dwie gry, które siedziały na moim telefonie od miesięcy.




