Tryb kolorów:
Rozmiar tekstu:
Dodatkowe akcje
Kategorie
Ciekawostki

Please Be Nice – (prawdopodobnie) pierwsza gra zaprojektowana przez przez tłum

Co chwilę wam piszę o crowdfundingu. Wspieram.to, Kickstarter, IndieGoGo. Idea współfinansowania przez graczy produkcji jest zacna. Ale ostatnio zobaczyłem coś innego – crowdsourcing w grach: co by było jakby gracze razem projektowali grę? Please Be Nice pozwala nam zobaczyć co z tego może wyniknąć.

Please be Nice - crowdsourcing, gra komputerowa
Logo tej gry jest tak skomplikowane, że to aż smutne

W czasie, kiedy o Twitch Plays Pokemon było głośno w internetach, cichaczem pojawiła się dość ciekawa inicjatywa: dwóch twórców gier postanowiło stworzyć grę, a cały proces pokazywać na Twitchu. Nazwali ten twór Please Be Nice.
Gdzie tutaj jest rola graczy? Każdą ukończoną wersję gry można ściągnąć i zacząć grać. Osoba, która ukończy tę grę jako pierwsza będzie mogła wysłać twórcom swój pomysł, a on zostanie przez nich wmontowany do gry.

Please Be Nice swój żywot zaczęło jako prosta gierka, gdzie przemieszczamy się kwadratem z jednego rogu ekranu do drugiego.

Kategorie
Gry

Renowacja klasyków: Jedi Knight: Jedi Academy

Dawno, dawno temu (bo aż 10 lat temu) w odległej galaktyce (tak dla mnie wyglądają Stany Zjednoczone) powstała gra Jedi Knight: Jedi Academy. Gra jest po dziś dzień niezwykle wciągająca (o wiele bardziej od niektórych tworów z świata Gwiezdnych Wojen). Ale podbicie rozdzielczości i podmiana tekstur na lepsze jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

 Jedi Academy
Spokojnie, nie będzie aż tak źle!
Kategorie
Ciekawostki

2048 – gra, która podbiła internety (oraz jej mutacje)

Istnieje spora szansa, że słyszeliście o 2048. Nawet, jeżeli nie jesteście zapalonymi graczami to istnieje spora szansa, że ta gra „gdzieś wam mignęła przed oczami. Takie przynajmniej mam wrażenie na podstawie tych 20+ osób, które udostępniły tę grę na FB. Ale na ma co się dziwić: ta gra wsysa do granic możliwości i przez krótki czas rządziła niepodzielnie pewną częścią internetu. Oprócz tego posypały się różne klony tej gry, i to głównie o nich będzie mowa.

2048
Kto nie zna, ten pozna, kto zna, ten pewnie znów włączył.

Kategorie
Gry

Elder Scrolls Online, wypunktowane! – wrażenia z gry

HELL YEAH! Nadszedł koniec NDA dla Elder Scrolls Online. Dlatego też postanowiłem ogarnąć swoje notatki i napisać wam jakie wrażenie przyniósł mi weekend sprzedzony (po części) nad tym wielkim MMO. I to sprawiło, że na dłuższą metę nie wiem co o tej grze myśleć.

Elder Scrolls Online

[blockquote]Tysiąckrotne podziękowania dla Imendila, Kei i Grześka, bez których ten post by pewnie nie zaistniał. Zwłaszcza dla tego pierwszego, który poratował mnie zrzutami ekranu w chwili, gdy mój komputer powiedział „hahahahahahahaha, rozwalimy twoje screeny!”. Dzięki wam, po tysiąckroć! [/blockquote]

Kategorie
Gry

Nie ma Flappy Birds, niech żyje Flappy..

Obiecałem sobie, że nie napiszę nic o Flappy Bird. I dalej mam to w planach: o samej grze i zarzutach wobec niej nie napiszę ani słowa. Za to napiszę o kilku ciekawych produkcjach, które nie powstałyby gdyby ta gra nie odniosła (jako takiego) sukcesu

Flappy Bird
(żródło DeviantArt)

Kategorie
Offtop Blog

Star Wars: The Old Republic – Drugie starcie

Dawno, dawno temu, w nieodległym (bo znajdującej się na tej samej planecie) domu, próbowałem podejść do Star Wars: The Old Republic. Ta gra jednakże odstraszyła mnie z przerażającą skutecznością. Zbliżająca się jednak wielkim krokami nowa gra MMO w systemie P2P sprawiła, że dałem tej grze drugą szansę. Dlaczego akurat tej?

Star Wars - The Old Republic

 

Kategorie
Offtop Blog

Mój chiński Rok Konia w DOTA 2

Lubię Dotę 2 za jedno: event, eventem event pogania. Nie zdążyłem do końca zapomnieć jak wyglądały atrakcje na sezon zimowy, a tymczasem Valve szaleje i zaczyna świętować chiński Nowy Rok. Bo w trakcie normalnego jeszcze było za zimno na nową imprezę. Dlatego teraz znowu ostro zamieszali w tej grze.

Dota 2 - Event Chiński Nowy Rok
CZAS SMOKA!
Kategorie
Gry

Sytuacja gry Rust jako przykład cyberterroryzmu w świecie gier.

Kto kojarzy Garry’s Mod? Ja kojarzę. Nie grałem, ale słyszałem, że jest bardzo popularna. Jej twórca od jakiegoś czasu ma Steam Early Access kolejną grę. Nazywa się ona Rust i jest chorym miksem craftingu w stylu Minecrafta i survivalu w klimatach DayZ czy też jednego z miliona jego klonów. To wszystko oczywiście tylko w trybie online. Normalnie bym na tą grę zlał ciepłym moczem, gdyby nie to, że w związku z nią stała się rzecz dziwna. Jak inaczej mam nazwać atak DDoS i szantażowanie twórcy?

Rust Logo
Logo Rust. Tymczasowo jedyny stabilny element gry.

Znacie jakieś przykłady cyberterroryzmu w grach? Bo nie wiem jak inaczej to nazwać: grupa ludzi (nie nazywam ich hakerami, bo atak DDoS to takie same hakerstwo jak otwarcie piwa kapciem) blokuje w tej grze serwery, co dość skutecznie utrudnia graczom życie. Wiecie, lagi niszczą wszystko, zamieniają dynamiczną rozrywkę w turówkę pokroju Heroes of Might and Magic 3. Jak powszechnie wiadomo „to nie tak ma działać”.

Kim są terroryści i czego żądają za „uwolnienie” Rust?

Tutaj robi się grubo. Do ataków przyznaje się grupa graczy z Francji. Dodatkowym dowodem może być to, że spora część graczy komentujących całe zajście na Redditcie oraz na stronie głównej gry twierdzi, że miało możliwość przysłuchania się rozmowie na Team Speak, w której grupa Francuzów i Belg omawiali szczegóły dotyczące DDoS-a. Kolejna rzecz, już totalnie debilna, ale przemawiająca za tym, że atakują Francuzi przemawia fakt, że najmniej oblegane są właśnie ich serwery (chyba, że to bezczelna zmyłka).
Znamy również żądania „kinderterrorystów”: przedstawili oni w dość bezpośredni sposób to czego żądają. Poniżej macie wklejoną wersję francuską i angielską ich „manifestu” (oryginalny komunikat na Pastebin macie tutaj)

[blockquote ]

Wersja oryginalna:

Tout le monde nous demande pourquoi nous faisons ça …
Nous faisons sa car Garry Newman et les hébergeurs se remplissent les poches en abusant de notre porte-monnaie, des clefs réservées aux hébergeurs qui eux ont des prix excessifs.
Pour ce faire nous crashons tous les serveurs Rust !
Si la version serveur venait à se faire publier librement pour tout le monde par Garry nous stopperions immédiatement les attaques !
Have fun 😉

Tłumaczenie angielskie, zrobione przez jednego z komentujących na stronie gry:

Everybody is asking us why we are doing this and what our demands are.
We are doing this because Garry Newman and Hosting services are filling their pockets with money coming out of our wallets. Keys that are reserved for hosts is abusing OUR money. To do all this, WE are crashing ALL rust Servers. If the server version was free to publice for ANYONE we WILL immediatly stop our attacks on Garry and the rust servers
Have fun ;)…

[/blockquote]

Tyle nauki języków obcych, to teraz po ludzku: hakierzy oskarżają twórcę Rust o bycie zachłannym śmieciem i grożą, że nie zaprzestaną ataków na serwery gry dopóki możliwość stawiania serwerów nie będzie darmowa i dostępna dla ogółu.

Sam Garry Newman w oficjalnym komunikacie powiedział wprost, że nie planuje im odpuścić, planuje powiadomić odpowiednie władze i zbiera informacje na temat tego kim są atakujący. Prosi również osoby, które cokolwiek wiedzą o kontakt mailowy. Powiedział też, że jeżeli któryś z atakujących chce mu pomóc załatać błędy, które umożliwiają atak, to mogą to zrobić. Nie otrzymując niczego w zamian bo „atakowanie nie sprawi, że dostaniecie to co chcecie. Co najwyżej wywoła odwrotny efekt”.

Reakcje tłumu na oblężenie Rust

Spędziłem ostatnie dwie godziny na czytaniu i analizowaniu komentarzy na głównej stronie Rust oraz na Reddit i powiem wam dwie rzeczy:

  • samodzielne analizowanie setek komentarzy to masakryczna, ale bardzo wdzięczna robota. Kupi mi ktoś abonament w Brand24, czy jakimś innym ustrojstwie, które by pomagało mi w takich akcjach? Bo nie wiem kiedy po raz kolejny mi odwali na tyle by taką akcję odstawić.
  • Bardzo się ucieszyłem z reakcji fanów na te problemy. Ilość komentarzy mieszających twórcę Rust z błotem, gnojem i innymi niemiłym rzeczami jest niczym w porównaniu do komentarzy takich, ja te dwa, które wrzucam poniżej.

Oprócz tego dominuje mowa nienawiści wobec „hakierów” oraz pomysły na tymczasowe „obejście” problemów. Cieszy mnie to zrozumienie dla problemów i niewielka ilość oskarżeń skierowanych do twórcy Rust.

Przyszłość terroru wobec Rust.

Jak już wspomniałem wyżej, Garry Newman zbiera informacje o napastnikach. Z komentarzy również wynika, że wie do których organów na terenie Francji zgłosić się z tymi dowodami. Wniosek? Sprawa prawdopodobnie zaraz się skończy z powodu tego, że paru francuskich „gimbusów” usłyszy wkrótce zarzuty.

Tego właśnie życzę grającym w Rust: by DDoS-y się szybko skończyły i byście mogli zacząć znów spokojnie gierzyć. No i nie życzę wam tego, by „hakierzy” wpadli w wasze ręce, bo moglibyście iść siedzieć za pobicie lub morderstwo. Lepiej pograć. Bo jak powszechnie wiadomo…

Rust i lagi
… to właśnie opóżnienia wywołują agresję. Zródło – WeKnowMemes
Kategorie
Gry

LoL (nie) jest (aż tak) gUpi – streamerzy będą mogli streamować co chcą.

3 dni temu przeczytałem, że uczestnicy turnieju League of Legends zwanego LCS (League of Legends Championship Series) mają efektownego bana na streamowanie jakichkolwiek wartych wzmianki gier konkurencji. Gównoburza była, napisało o tym każde możliwe medium growe (nawet blogerzy, których League of Legends nie jara) i jest efekt: umowa z graczami została DRASTYCZNIE zmieniona.

League of Legends
Woof, Woof!’

W reakcji na reakcje w mediach społecznościowych, samych zainteresowanych i raczej niepochlebne komentarze ze strony prasy Riot Games zmienił charakter tej części umowy ze streamującymi. Aktualnie reguła jest bardzo prosta: „pokazujcie na waszych kanałach co wam się żywnie podoba, pod warunkiem, że nie jesteście za to opłacani.”
Oprócz tego Whalen Rozelle, gość od kontaktów z fanami w Riot Games napisał na Reddit, że poprzednia umowa była spowodowana tym, że inne studia tworzące konkurencyjne gry chciały wykupić sobie „czas reklamowy” w trakcie streamów odbywających się w sezonie turniejowym. W tym samym oświadczeniu powiedział również, że po długiej dyskusji doszli do wniosku, że nie mogą oni sprawić, że oglądający strumienie fani danych graczy będą umierać z nudów.

Poprzednia treść umowy brzmiała w dużym skrócie tak: „Chcesz wziąć udział w League of Legends Championship Series? To nie strumieniuj tego, tego, tego i tego”.  Był to efektowny zakaz pokazywania na swoim kanale jakichkolwiek gier online’owych, które teraz mają nawet fanów na granicy błędu statystycznego.

A teraz Yeti ryczy

To teraz parę słów mojego zdania o tej całej historii. Ja to widzę tak: umowa o takiej treści nigdy nie powinna powstać. Jeżeli Riot Games chce jednostajnej, monotematycznej i ciągłej reklamy, to taniej by ich wyniosło wykupienie reklamy w Google AdSense. Ewentualnie mogliby zrobić to normalnie, czyli uczynić tak, jak chciała to zrobić konkurencja: wykupić czas reklamowy. Miałoby to trochę więcej sensu niż zasłanianie się porównaniami między sportem, a e-sportem i wymuszanie pod tym pretekstem stuprocentowego posłuszeństwa.
Zwłaszcza, że wielu z tych graczy i tak by grało w League of Legends. Po prostu nie robiliby tego CIĄGLE. I nie uwierzę w to, że League of Legends straciłoby graczy, tylko dlatego, że jakiś Ocelote, czy inny xPeke zrobią sobie 15 minut przerwy od LoLa i zagrają sobie w Hearthstone.
Ich reakcja była dość wolna: umowa wyciekła 4 listopada, następnego dnia się przyznali do „winy”, a dopiero w sobotę rano naszego czasu posypali głowy popiołem. Nie zmienia to jednak faktu, że w miarę bezbolesny dla siebie sposób zakończyli ten „kryzysik wizerunkowy”. Tradycjnie, większość komentarzy pod wypowiedzią na Reddit utrzymana jest w tonie „Dobra robota Riot, wiedziałem, że to sprostujecie”.

Mnie z tego wszystkiego najbardziej ciekawi jedna rzecz: czy Riot Games by cokolwiek zmieniło w tych umowach, jakby nie wyszły one na jaw?

Kategorie
Offtop Blog

Spojrzenie 4,5,6 na Neverwinter: Shadowmantle – artefaza i urokoza

Kolejny dzień przyniósł ze sobą silną kontynuację fazy na MMORPG o zacnej nazwie Neverwinter. Dopchałem się do artefektu, próbowałem zarąbać smoka i cieszyłem się z tego, że używanie run i uroków ma w końcu jakiś sens. A to wszystko za sprawą Shadowmantle.

Neverwinter: Shadowmantle Logo, Neverwiner, MMO
Neverwinter: Shadowmantle wywróciło kilka aspektów gry do góry nogami.

Wcześniej było ostrzeżenie o tandetnych screenach, teraz jest ostrzeżenie o POLSKOJĘZYCZNYCH (błe) zrzutach ekranu. Niektóre tłumaczenia zabolą wasze oczy, przepraszam za to. Ale czego się nie robi dla kilku dodatkowych przedmiotów.