Różnorakie wpisy odnoszące się do platformy Steam i gier, jakie ogrywam na tej konkretnej platformie. Jeżeli jakiś wpis otagowany jest nazwą największego sklepu z grami w wersji cyfrowej, to oznacza to jedną z dwóch rzeczy:
Jak to napisali na stronie Valve Pipeline: „Jedno z najczęściej zadawanych nam pytań brzmi „Czego mam się uczyć, by potem pracować u was?” Dlatego twórcy Steam, Half-Life’a, Left 4 Dead i inny hitów, które sprawiały wrażenie skazanych na sukces na samym starcie postanowili stworzyć stronę, na której ta zagadka, jak i wiele podobnych, zostałaby rozwiązana.
Tą rurką do popłyną przyszli twórcy gier do ich miejsc pracy
Założenia Valve Pipeline, nowej strony są bardzo proste: tworzyć ją będą stażyści z uczelni wyższych, którzy pracują w Valve i będą oni na niej umieszczać informacje, które mają pomóc młodym ludziom obrać takie kierunki kształcenia ,by potem mogli trafić do firm tworzących gry komputerowe. Tak, między innymi do Valve.
Ta gra nie była w fazie zamkniętej bety, na dobrą sprawę, od dawna. W końcu klucze do gry Dota 2 były jeszcze do niedawna najbardziej licznymi przedmiotami w ekwipunkach użytkowników platformy Steam
Teraz jednak stało się to oficjalnie: Dota 2 zakończyła swój okres zamkniętych (mniej lub bardziej) beta testów. I jest już dostępna dla wszystkich użytkowników Steama.
Logo gry
Żeby nie było jednak zbyt zielono: gracze, którzy zainstalują grę będą musieli czekać w kolejce by dołączyć do rozgrywki: Valve będzie umożliwiać grę coraz większej liczbie osób wraz z uzyskaniem pewności, że serwery to przeżyją. Robią to by uniknąć sytuacji, w której napływ graczy przeciąży ich serwery i nie pozwoli wszystkim na grę.
Wersje na Mac OS i Linuksa są w trakcie testów i pojawią się wkrótce
Jedynymi obszarami świata, gdzie Dota 2 nie będzie jeszcze dostępna, to Chiny i Korea, gdzie dystrybucją i serwerami gier zajmują się inne firmy (odpowiednio Perfect World i Nexxon)
Dota 2 to nowa wersja klasycznej (istniejącej od 2003 roku) gry MOBA, która stworzona jako mapa-mod do Warcraft 3: The Frozen Throne. Teraz, dzięki firmie Valve uzyskała ona status samodzielnej produkcji. W moim osobistym mniemaniu, to jest to najlepsza gra MOBA aktualnie dostępna dla graczy. A jako że właśnie stała się dostępna dla wszystkich, to warto dać jej szanse.
Jeżeli spróbujecie, to nie pożałujecie. Jakby coś, to do zobaczenia w grze 😀
Przynajmniej takie pierwsze wrażenie ma każdy z nas, No bo co takiego może być dziwnego w platformówce? Skaczesz i już. No cóż, od tego tutaj jestem: pokaże wam, że platformówka nie musi być oklepana. Że może być wyjątkowa i wyróżniać się na tle innych gier. Dlatego też, przedstawiam wam przegląd nieszablonowych gier platformowych (indie, to on się stał przez przypadek, jak odkryłem, że same takie się załapały do kolekcji. I tak, wiem, że status Shanka 2 jest dyskusyjny, ciii… )
W ramach współpracy z portalem nienagrani.pl zostałem skazany na brak nudy: bo jak inaczej nazwać sugestię gry do zbadania? Rush Bros domaga się jazdy próbnej? Nie to nie mogę go zawieść 🙂
Przyznaje się bez bicia: o Rush Bros nie słyszałem wcześniej nawet półszeptów. Gra nie pojawiła mi się przed oczami nawet na krótki czas, który by sprawił, że zrodziłaby się u mnie chociaż miniaturka zainteresowania. Czy tego będę żałował? Przekonam się już wkrótce, a wy, jeżeli będziecie czytać to dalej, to razem ze mną.
Panienki, koks i lasery – moje pierwsze skojarzenie
Tak jak wcześniej pokazywałem wam jak odpalić na nowym sprzęcie Arcanum, Fallout’a 1 czy Świątynię Pierwotnego Zła, tak dzisiaj pokażę wam, jak to zrobić z Final Fantasy 7.
Co nowego jest w wydaniu Steamowym gry? Obsługa nowego sprzętu i systemów operacyjnych, dodane osiągnięcia do odblokowania, przechowywanie zapisanych gier w chmurze (koniec z płaczem po usuniętych zapisach gry!) i noob-mode (nazwany przez twórców Character Booster), który jednym przyciskiem podbija punkty życia, „many” i gotówkę na maksymalne poziomy. Co kto lubi, ja wolę grind mimo wszystko. Takie perfidne oszustwo? Bez przesady! XD
Ale to było dzień po tym, jak wyszło Company of Heroes 2. A ta gra dalej uparcie jest bestsellerem. Przebija popularnością grę AAA wyczekiwaną parę lat. Pal licho, że ocenami TEŻ ją przebija. Na potwierdzenie zarówno Company of Heroes 2 i Rogue Legacy na Metacriticu.
Company of Heroes 2 vs Rogue Legacy na Metacriticu
Bezczelny edit: za sugestią Strusa z tego komentarza wyciągnę dodatkowy wyznacznik popularności: zainteresowanie torrentami z jednej i drugiej gry. Jak weżmiemy pod uwagę ile gotówki poszło w marketing Company Of Heroes 2, to jestem trochę zdziwiony tak niewielką przewagą.
Torrent jako wskaźnik popularności gry… NIEWIARYGODNE, ALE PRAWDZIWE
P.S Reszta torrentów z The Pirate Bay łapie masą oskarżeń o bycie oszustwami, więc pozostały nieujęte
Tyle tytułem wstępu. Teraz podwijam rękawy i opisuje swoje wrażenia. Szanowni państwo, oto recenzja Rogue Legacy!
Na oficjalnej stronie Baldur’s Gate: Enhanced Editon pojawił się komunikat, że prace nad wersją na androida oraz kolejną częścią gry zostały wstrzymane do odwołania
Logo głównego pokrzywdzonego
Przyczyną tej sytuacji są problemy natury prawnej: jakiś czas temu amerykańska filia Atari, właściciel praw do Baldur’s Gate, upadła. Aktualne problemy prawne są „pokłosiem” tej upadłości.
Z powodu tych problemów natury formalnej wstrzymane zostały prace nad Baldur’s Gate 2: Enhanced Edition (którego dodatkowa zawartość była szacowana na 35000 słów, Baldur’s Gate: EE na Androida, oraz wielkim patchem do Baldur’s Gate: EE, który miał między innymi dodać pełną niemiecką wersję językową oraz nowy renderer grafiki, który miał znacznie poprawić wydajność gry oraz umożliwić jej uruchomienie na mobilnych kartach graficznych Intela.
Mi, jako wielkiemu fanowi gry, oraz osobie, której nowa zawartość dodana przez Beamdog się spodobała, pozostaje tylko mieć nadzieję, że problemy prawne zostaną rozwiązane szybko i bezboleśnie. Dla twórców BG:EE.
Adnotacja:Znów mi odwaliło na koniec tekstu, polecam serdecznie :)
Zgodnie z życzeniem pewnej osóbki, dzisiaj na blogu zamieszczam niewielki przegląd gier. Łączy je to, że pierwsze/drugie/trzecie skrzypce grają w nich istoty mniej lub bardziej trupioblade i śmiertelnie spokojne. Po tym krótkim wstępie, zapraszam do przyjrzenia się zombie, szkieletom, banshee i innym przypadkom problemów z zaśnięciem po śmierci.
Gry to nie tylko strzelanie jak w Serious Sam, rozjeżdżanie umarlaków w Zombie Driver czy też eksploracja lochów poprzez mord na tubylcach w Dungeons of Dredmor. Tak przynajmniej się się objawiło niektórym twórcom gier. Nie widzą oni w grach konieczności zażartej rywalizacji z przeciw samemu sobie, bądź też mniej lub bardziej żywym przeciwnikom komputerowym. W grach, które przedstawię poniżej najważniejszy jest relaks. Chill out. Spokój. Da się tak? Ja myślę, że tak, a dowody dam poniżej. Na razie, to się skupcie na na tym pięknym ogrodzie. Wdech… Wydech…. Jest już spokojniej? Relaks osiągnięty? Skoro nie, to kontynuujemy poszukiwania spokoju. Ale najpierw piękny ogród zen, by pomedytować przez chwilę i pomyśleć o swojej najbliższej przyszłości. A w niej? Gry dla reklasu
W japonii relaksują się, przebywając w takich miejscach,. A My? Jak gdyby nigdy nic, zagramy 😀
Na wypadek jakby pytanie „Nie masz już dość gier?” było dla Ciebie niezrozumiałe, to przedstawiam Tobie wybrane przeze mnie dobre(i tak jakby tanie) gry. Czemu spośród „indie”? Bo spora część z nich potrzebuje waszych pieniędzy, by na jednej grze się nie skończyło. A udowodnili oni wielokrotnie, że o ile pod względem grafiki ich gry mogą kuleć, to pomysłowością biją wiele dzisiejszych wysokobudżetowych produkcji. Dlatego też, zawierzcie swoje pieniądze twórcom gier indie. Dzięki temu możecie spędzić czas ciekawie. No i za niewielką kwotę, porównywalną do pizzy, czy sześciopaku piwa 🙂
Będzie programował za jedzenie (Creative Commons, foto autorstwa: bugbbq)
A jak dodamy do tego fakt, że fotografia powyżej nie jest TYLKO żartem: wielu twórców dzieli taki los. Dobrze, koniec smętnego wstępu, przejdźmy do samych gier 😀