Tryb kolorów:
Rozmiar tekstu:
Dodatkowe akcje
Kategorie
Offtop Blog

Market traktujący klientów jak idiotów? Czyli „mam do was pytanie”.

Nie spodziewałem się, że doczekam się takiej historii. W internecie czytałem wiele dziwnych relacji. Gdy moja znajoma zadała mi jedno pytanie dotyczące jej laptopa, to nie spodziewałem się, że zobaczę rzeczy tak dziwne. Wszystko dzięki pewnemu sklepowi „nie dla idiotów” i sprzętowi, który jej sprzedali.

Sony Vaio VPCEB3M1E - główny bohater wpisu (zdjęcie poglądowe wzięte z uk.hardware.info)
Sony Vaio VPCEB3M1E – główny bohater wpisu (zdjęcie poglądowe wzięte z uk.hardware.info)

Historia całkowicie prawdziwa. Smutna, głupia i wywołująca kilkukrotnie wyraz twarzy sugerujący brak wiary w czytany tekst. To w pełni zrozumiałe. Jakbym sam tego nie przeżył, to też bym nie uwierzył.

Kategorie
Offtop Blog

about:reklamy

Okej, trwający trzy dni eksperyment przyniósł efekty. Chociaż w sumie BRAK efektów tutaj brzmi lepiej. Jeżeli wchodząc na ten wpis zobaczyliście reklamę do przewinięcia to NIE PANIKUJCIE. Tak miało być. I po raz kolejny nie zobaczycie jej szybko, więc schowajcie ten kij, a zamiast bić zostańcie na chwilę i posłuchajcie…

Jak zapewnie wiecie, nie miałem jak dotąd na blogu agresywnych reklam. Popupów, banerów przysłaniających tekst i innych tego typu szajsów. Jak (prawdopodobnie) zauważyliście, zmieniło się to. Nim mogliście wejść na stronę, to musieliście przejść przez stronkę wygenerowaną przez skracarkę plików Shorte.st.

Kategorie
Offtop Blog

Pog(R)adamy w Szczecinie?

Panie, panowie. Camperzy i healerzy. Nooby i pro’sy. A przede wszystkim Szczecinianie i Szczecinianki! Od dawna chciałem was o tym poinformować, ale właściwy czas nadszedł dopiero teraz. Chciałbym was zaprosić na szczecińską edycję Pog(R)adajmy!

Pog(R)adajmy Szczecin
A taki jest znaczek imprezy na obszar Szczecina!

Dla tych, którzy nie lubią owijania w bawełnę: impreza ta jest „ogólnopolskim spotkaniem dla graczy i pracowników branży gier”. Odbędzie się ona 9 lipca. Start? Godzina 19:00. Miejsce? Pub EXP, o którym wcześniej miałem przyjemność pisać. Oficjalny koniec? 22:00. Rzeczywisty? Jak będziemy mieli wszystkiego dość! W sumie mając tylko te informacje możesz przestać czytać. Jeżeli chcesz jednak dowiedzieć się czegoś więcej, to wiesz co masz kliknąć. 

Kategorie
Offtop Blog

Nie rozumiem fazy na Secret Service, ale „czuje moc”.

Pewnie już wszyscy słyszeliście, że Secret Service, „zaginione w akcji” pismo o grach komputerowych, jest reaktywowane. Dla wielu obiekt „kultu” i obiekt nostalgii, dla mnie, ze względu na wiek, jest jedynie ciekawostką. I nadzieją na powiew świeżości w polskiej prasie growej.

Logo Secret Service
To pismo jest tak oldschoolowe, że szukanie loga w porządnej jakości trwa do teraz. Zamiast tego odkopałem coś w kiepskiej rozdziałce i pogmerałem przy tym. Good?

Ale już teraz muszę za coś podziękować temu pismu. Odkryłem, że jednak niepotrzebnie czuje się taki stary. Ale o tym za chwilę. Teraz czas na wspominki…

Kategorie
Offtop Blog

Byłem na „Maleficent” i nie żałowałem. Ale…

Przyznaje się szczerze: kiedy Microsoft się produkował na konferencji na E3, to ja razem z moją dziewczyną szedłem do kina. Ot, postanowiliśmy obejrzeć „Maleficent”. Poszedłem, nie zawiodłem się i wam również polecam ten film. Niestety, rzeczy doskonałe istnieją tylko w bajkach, więc muszę też się trochę popieklić.

Maleficent
Maleficent w pełnej klasie.

Żeby nie było: z czystym sumieniem możecie iść do kin. Kilka rzeczy po prostu zwyczajnie się mi nie spodobało. Ot, tyle. I piszę o tym również dlatego, że jak patrzę na materiał do podsumowania E3 to dostaje przerażającego growstrętu.

Jak bogów kocham: będą spoilery. Małe, ale będą. Przykro mi.

Kategorie
Offtop Blog Relacje/Reportaże

EXP Pub – wyprawa po EXPa

Staram się być wszędzie tam, gdzie są gry. Niestety, dotychczas wszystko działo się poza moim miastem. Wszelkie większe inicjatywy growe i okołogrowe szlag trafiał. Nie było miejsca zbiórki dla takich „świrów” jak ja. Aż do teraz. W Szczecinie, już jutro, otworzy się pub „EXP”. Kilka uśmiechów mojej facjaty i szczerych próśb umożliwiło mi wejście tam przed czasem i poznanie odpowiedzi na pytanie „czy jest się czym jarać ?”.

EXP Pub
Ile expa dostanę za odkrycie tej lokacji?

Żeby nie było: tekst NIE JEST sponsorowany. Chyba, że liczycie wypity przeze mnie sok. Ale tekst i tak bym napisał, więc…

Kategorie
Offtop Blog

Z pamiętnika RPG Makera #1

Drogi pamiętniczku
Kupiłem sobie RPG Makera VX Ace na aktualnej tygodniowej wyprzedaży na Humble Bundle. I wczoraj wieczorem, po dniu pełnym nieprzyjemnych przygód, zarówno w internecie, jak i IRL, postanowiłem do niego przysiąść. Zwłaszcza, że słyszałem, że umie obsłużyć go każdy.

Rpg Maker

Naczytałem się w internecie opinii, że to narzędzie jest tak proste, że poradzi sobie z nim nawet niepiśmienny przedszkolak z zezem zbieżnym i brakiem umiejętności pisania na klawiaturze. No dobrze, trochę przesadzam. Nie zmienia to faktu, że dla takiej programistycznej lamy jak ja (której wiedza kończy się de facto na schematach blokowych) wydaje się to być rozwiązanie idealne. Przynajmniej dla mnie. W najgorszym razie rzucę to w diabły i tyle będzie zabawy. Ale na razie: do dzieła!

Kategorie
Offtop Blog

O lekarzach, którzy leczyć nie będą – „Deklaracja wiary” punkt po punkcie.

Ten świat mnie dobija. NIENAWIDZĘ pisać o tym jaki otaczający mnie świat jest chory i pozbawiony podstawowych zasad logiki i zdrowego rozsądku. Niedawno kolejny cios zadany normalności nadszedł z strony lekarzy. Kilka tysięcy z nich zadeklarowało, że gusła są dla nich ważniejsze od wiedzy. I jak tu nie być zażenowanym? A przede wszystkim PRZERAŻONYM? I właśnie dlatego muszę o tym napisać. Bo nie wolno żyć w nieświadomości.

Gwiazda Życia
Kilka tysięcy lekarzy uznało wyższość krucyfiksu od tego symbolu.
Kategorie
Offtop Blog

Cisza wyborcza? Chyba komedia wyborcza.

Nie dalej niż dwie godziny temu zastanawiałem się czy cisza wyborcza w aktualnej  postaci cokolwiek znaczy. Teraz pojawił się materiał, który sprawia, że się zastanawiam, czy cisza wyborcza w dzisiejszych czasach ma chociaż symboliczny sens. I minimalne szanse na jej utrzymanie.

Główny bohater wpisu
Główny bohater wpisu – via Konserwatyzm.pl (chociaż zdjęcia mają dobre).

Prehistoryczna  Komisja Wyborcza

'Ten wpis nie powstałby, gdyby nie komediowa, albo tragiczna, wypowiedź szefa Państwowej Komisji Wyborczej.  Stefan Jaworski stwierdził, że polubienie danej partii politycznej, lub  jakiegoś polityka w sieci społecznościowej będzie uznane za agitację wyborczą. W świetle prawa, za polubienie fanpage’a Platformy Obywatelskiej, SLD albo Kongresu Nowej Prawicy będzie mogło zostać ukarane grzywną. Jakby ktoś nie wierzył, albo myślał, że wypaczam czyjąś wypowiedź – tutaj artykuł na stronie Tok.fm, a poniżej nagranie wypowiedzi.

http://www.youtube.com/watch?v=EJ71El5Puqw

W teorii. A w praktyce? Już sobie wyobrażam te wszystkie zgłoszenia do prokuratury. Te wszystkie wnioski o otrzymanie danych z sieci społecznościowych. Jesteście w  stanie sobie to wyobrazić? Jakby jedna dziesiąta tych „przewinień” weszła w normalny tor postępowań, to sądy by UMARŁY na kilka miesięcy. No i przede wszystkim: człowieka stojącego na środku placu i wykrzykującego „GŁOSUJ NA…” łatwo wychwycić. A jak będzie z polubieniami? PKW wykupi abonament w Brand24, czy innym narzędziu do monitoringu i będą pilnować internetów? Ciekawe ile pieniędzy by na to poszło.

Ciszy wyborczej nigdy nie było…

Agitacja, czy też zwykłe rozmowy o polityce są czymś, czego z polskiego  domu się nie usunie. Nawet jeżeli przyjmiemy, że ktoś ma tak wyłożone na  politykę jak ja, to zawsze pozostaje telewizja. Co roku rzuca mi się w oczy to, jak telewizje pokazują uśmiechnięte twarze polityków i innych ludzi z sfery publicznej, udających się głosować. To nie jest agitacja, w jakiejś postaci?

Idąc od mojego i mojej lubej mieszkanka, do siedziby komisji wyborczej będę mijał, szacując, 15 plakatów różnych i różnistych kandydatów do  europarlamentu. To też nie jest agitacja w żadnym tego słowa  znaczeniu?

… ale w czasach internetu widać to lepiej

Od  kiedy mamy serwisy społecznościowe, to wieści roznoszą się niczym pożar. Za sprawą znajomych i ich poglądów wiem już o KAŻDYM spocie, zlocie, znaku poparcia i bóg wiem czym jeszcze dotyczącym KNP. Widziałem setki spotów wyborczych udostępnionych głównie dla beki (tak  jak pamiętny „Nie mów Boniemu nie, bo nie”.). Ale dobrze, to jest jeszcze PRZED wyborami. A jak jest w trakcie?

Kiedy w Warszawie odbywało się referendum  za odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz, to dzięki informacji o grzybobraniu wiedziałem, że referendum było nieważne. W trakcie wyborów prezydenckich w 2010 roku też tłumaczono sobie wszystko szyfrem. Nazwiska polityków zastąpiono rajdowcami, a wartości procentowe składem kotleta mielonego.

Gollob prowadzi już czternastoma okrążeniami, Hampel zostaje z tyłu. Gollob prowadzi, ale Czerwonojabłczyński też rwie do przodu, czwarty Pan z Muszką.[…] Przepis na kotlet mielony: 50% żubra, 30% kota, 15% pomidorów, 3% pietruszki. Opłatka, whisky, buraka, szaleju, towotu i styropianu nie dodajemy. 

I nie wygląda na to, by jakiekolwiek groźby czy zakazy miały to zmienić. Bo jakim prawem PKW miałoby zakazać podawania przepisów kulinarnych? Chwalić się grzybobraniem? Nie wiem… Podawać procent ludzi zainteresowanych socjalem i kapitalistów? Okażcie mi litość: jeżeli wierzycie, że da się temu zapobiec w sposób inny niż odcięcie ludzi od internetu, to nie odzywajcie się. Zresztą, nawet to rozwiązanie  potrafiło nie wypalić. Patrz Egipt i Syria.

Jak powinno być?

Dobrze, kto pomyślał, że teraz powiem „spalić to świństwo” i ogłoszę, że ideałem byłoby wywalenie całej ciszy wyborczej w diabły? Zła wiadomość,  mylicie się.

Cisza wyborcza  dalej  będzie potrzebna, ale w okrojonej postaci:
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której dopuszczona by była agitacja w wykonaniu samych polityków i ich sztabów. W dowolnej postaci. Mówię tutaj zarówno o wiecach, jak i kandydatach stojących przed lokalem i podającym ręce potencjalnym wyborcom. O łamaniu rąk potencjalnych wyborców nawet nie wspomnę. Mimo iż jest to pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy jak patrzę na niektórych kandydatów.
Tak samo nie wyobrażam sobie uczciwych wyborów przy pozwoleniu na publikowanie normalnych, jawnych i klarownie podanych sondaży wyborczych. Skąd ta uwaga? Politycy opozycyjni ciągle  krzyczą o efekcie „owczego pędu”, że „ludzie głosują jak sondaże pokażą, a nie, że sondaże pokazują jak ludzie zagłosują” i tak do znudzenia. Ochłapy znajomości psychologii powiedzą, że coś w tych narzekaniach jest. A zdrowy rozsądek nakazuje  pozbawić malkontentów powodów do narzekań.

Jednakże, kiedy słyszę te zabawne pomysły wprowadzenia i egzekwowania ciszy wyborczej w internecie, to mam ochotę zrobić jedno: zobaczyć jak pójdzie egzekwowanie tego pomysłu. Bo ja czuję, że byłby to tylko  kolejny martwy przepis. 

I wtedy będziemy mogli zadać pytanie: na co marnować czas i pieniądze na coś, co nie przyniesie  skutków poza szyderstwami? Czy ktoś mi powie, po co?

Kategorie
Offtop Blog

Trzy nowiny, czyli wieści, o których warto wspomnieć.

Krótki wpis, pisany na kolanie, pod wpływem chwili i nagłego podłamania psychiki. No cóż, zdarza się najlepszym, tia? Poniżej kilka informacji, które was interesują, nawet jeżeli uważacie, że jest inaczej. Przyjmując oczywiście, że jesteś (względnie) stałym czytelnikiem, a nie randomem przysłanym przez wujka Google.

Primo: przedłużyłem swoją domenę.

Jeżeli ktoś mnie „lubi” na Facebooku, to już wie. Tak, stało się. Jeszcze przez 393 dni będę was straszył pod adresem YetiOGrach.pl. Klamka zapadła, przelew zrobiony, blog będzie trwał. Hip,hip, HURRA? Dla mnie na pewno.

Pozostaje tylko wykupić hosting jeszcze na jeden rok i będzie dobrze. Można nawet powiedzieć, że bardzo dobrze. Pomysłów dalej mam więcej niż możliwości i póki tak będzie, to do wtedy będziecie mieli o czym czytać. A ja o czym pisać. HIP, HIP! HURRA!

Secundo: moje być, albo nie być.

O godzinie 14:00 mam rozmowę, której rezultat drastycznie zmieni moje życie. Harmonogram dnia, sytuację finansową, towarzystwo… W sumie wszystko. Oczywiście, ja jak to ja: niby wiem, że się tam nadaje. Niby wiem, że mam kwalifikacje. Niby wiem, że nie zawiodę. Ale i tak się stresuje jak diabli (trzej).

Trzymajcie kciuki! Jeżeli mi się uda, to wszyscy na tym zyskamy. Wy również. I wybaczcie tajemniczość, ale w takich przypadkach, to wychodzi ze mnie przesądne stworzenie. Niby nie wierze w czarne koty, piątek trzynastego i przechodzenie pod drabiną, ale… wolę mieć wszystko co możliwe po swojej stronie 🙂

Tercio: szansa by mnie dopaść na żywo dla mieszkańców Szczecina i okolicznych nadmorskich wiosek  (nie bić za to określenie proszę).

Mamy tutaj ludzi mieszkających w tym samym mieście co ja? Bo jeżeli tak, to jest „opcja”. Organizuje spotkanie (spęd?) fanów fanpage’a Grające Kobiety. Ot, taki pomysł, by zebrać jakąś część tych niemal 9 tysięcy fanów w jednym czasie i miejscu.

Czas i miejsce zostało ustalone: sobota, 24. maja, godzina 17:00 w pubie „Petit Paris”. Jesteście fanami wydarzeń na Facebooku? To tutaj je macie. Zapraszam serdecznie! Jak wypali i będą chętni, to będziemy takie spotkania robić cyklicznie.

Na dobrą sprawę tyle mam wam do przekazania. Do przeczytania, usłyszenia, i/lub zobaczenia. Już wkrótce!