Tryb kolorów:
Rozmiar tekstu:
Dodatkowe akcje
Kategorie
Gry Noł-Lajf Style

Co jest grane? 2026 – tydzień ósmy

Dobra wiadomość jest taka, że miałem dużo czasu wolnego.

Zła? Sporą część z tego czasu zużyłem na zwijanie się z bólu, kaszlenie, smarkanie i okazjonalne dygotanie z zimna XD Pomimo tego, działo się na tyle dużo, że mam z czego „ulepić” ten wpis.

Monster Hunter Now

Szczęśliwie rozchorowałem się dopiero w połowie tygodnia, przez co zdążyłem zrobić większość zadań, jakie dodali w tym tygodniu.

I wiecie co? Wychodzi na to, że tyle. Nie miałem zdrowia, by chodzić polować na Riftborne Rathalosy, które zostały dodane do gry.

Wielka szkoda, bo chciałem zrobić sobie lancę z Rathalosa. Naoglądałem się gameplayów dodanych stylów, pobawiłem się trochę lancą w ramach zadań i spodobało mi się. Na tyle, że czasem sobie powalczę lancą „dla beki”. Jeden taki przypadek nagrałem sobie dla potomnych:

Popełniłem kilka błędów. No cóż, następnym razem będzie lepiej1 😀

Oprócz tego – w niedzielę z okazji Monster Hunter Festa 2026 do Internetu trafiły dwa kody, które dawały szansę na walkę z Rathalosami na różnymi poziomie i zdobycia całej gamy nagród. Konkretnie, to do zdobycia były:

  • medal
  • nowe tło dla profilu postaci
  • dużo Zenny, punktów doświadczenia i punktów do przepustki sezonowej

Te walki też nagrałem:

Jak ktoś też chce spróbować swoich szans, to wystarczy kliknąć ten link, a potem ten link by zaktywować oba kody na swoim koncie.

Możecie dać znać w komentarzach jak wam poszło 😀

Soulframe

Prawdę mówiąc, to na ten moment powinienem tę grę nazywać Farmville.

Wchodzę, robię trochę questów, wbijam poziomy broni, robię tak, aż mi się znudzi, wyłączam grę.

Zmiany z ostatniej aktualizacji są fajne, bo przede wszystkim ułatwiają farmienie – zadania i informacje o losowo odbywających się wydarzeniach odbiera się z jednej lokalizacji:

Można spokojnie bawić się tak, że wykonujesz wszystko, idziesz w kolejne miejsce, tam też się bawisz w szarańczę i wyjadasz wszystko i tak do znudzenia.

No cóż, tak będzie wyglądać moje granie w Soulframe aż do dodania kolejnych misji fabularnych!

Persona 5: The Phantom X

Główne zadanie w tym tygodniu? Przyjąć niezliczone ilości czekolady. Bo okazało się, że w ramach eventu walentynkowego to my dostajemy czekoladki.

Przez swoje lekkie nieogarnięcie doprowadziłem do pewnego spięcia na linii protagonista – niemalże każda żeńska postać obecna na ten moment w grze.

W związku z tym, że wchodzę powoli na poważniejsze spoilerowe terytorium, to szczegóły tego co się stało i czemu się stało zobaczycie dopiero po naciśnięciu strzałki.

To tak – jak się naprawdę postaracie, to możecie doprowadzić do sytuacji w której wszystkie panie, które zadeklarowały, że przyniosą ci coś słodkiego, spuszczą wam łomot:

Grupa młodych ludzi, w tym kilka dziewcząt i jeden chłopiec, stoi przed budynkiem, trzymając prezenty.
U mnie to wyglądało tak, bo nie miałem wszystkich „obdarowujących” odblokowanych.

Co prawda można temu zapobiec, ale tylko na dwa sposoby:

  • odwalając widowiskową fuszerkę i poznając tylko jedną z historii kryjących się za podarunkiem.
  • klikając malutki przycisk w menu eventowym, który sprawi, że „odmówimy” w danym momencie czekoladek od danej osoby.

W przeciwnym razie? Zignorujemy wszystkie postacie poza jedną i wtedy przyjdą one do nas skonfrontować.

Nie spodziewałem się ani tego, że podejdą tak poważnie do tematu, ani tego, jak łatwo jest odwalić taki bolesny numer w tej grze.

Jedno mogę powiedzieć na pewno – źle się z tym czuję :X

Diablo 2: Resurrected

Zostało mi mało czasu do końca wypłaty, więc zaszalałem i w końcu kupiłem remaster Diablo 2.

Przyznaję bez bicia, że to wszystko spowodowane było tym, że dodali nową klasę postaci i jednocześnie wypuścili grę z dodatkiem na Steamie za dość śmieszne pieniądze.
Nie ukrywam – cieszę się jak dziecko, bo jakbym teraz musiał zapłacić za nową klasę i kilka ulepszeń w grze 110 złotych to bym chodził czerwony jak cegła i rozgrzany jak piec. No i, co najważniejsze, nawet nie myślał o kupnie.

A tak to chodzę sobie po sanktuarium i wysyłam demony do piekła:

W chwili gdy czytacie ten wpis, to ja zacząłem walczyć z drugim aktem. W Diablo 2 zawsze grałem niezbyt pośpiesznie i to się kompletnie tutaj nie zmieniło.

Ciekawi mnie jednak czy uda mi się dotrzeć do napisów końcowych – ale o tym może napiszę osobno, jak pozbieram myśli do końca.

Dynasty Warriors: Origins

Dopiero w weekend zacząłem w to grać – za dużo czasu poszło mi na Soulframe i „nowe” Diablo 2.

Jeżeli chodzi o dodatek, to się obijałem – trochę za bardzo się wczułem w historię rodu Wu. Ale gdy już zaspokoiłem swoją potrzebę poznania ich dalszych losów, to zacząłem kampanię Yuan Shao:

To oczywiście oznacza dwie rzeczy. Obowiązkową zmianę stylówy na odpowiedni kolor:

Dokonywanie masowej sieczki na polu bitwy:

Nie udało mi się ukończyć wątku z dwóch powodów. Brak czasu to ten bardziej oczywisty. Drugi podchodzi pod spoiler, więc powiem tylko, że gra wyraźnie chce zrobić nam krzywdę doborem przeciwników.

Torchlight: Infinite

Gram w tę grę coraz mniej, bo doba jest zwyczajnie za krótka. Zresztą – niewiele brakowało, a nie grałbym w nią już wcale. Loot leci powoli, poziomy zaczynają wchodzić coraz wolniej, a do tego mój build najwyraźniej jest trochę za bardzo „glass cannon”.

Postanowiłem zrobić coś, czego wcześniej nie próbowałem i wskoczyć na poważnie w craftowanie przedmiotów. Zrozumiałem dość szybko, że to nie jest coś opcjonalnego w tej grze.

No cóż – i tak będę grał głównie z doskoku.


Inne tematy

O najważniejszym już napisałem. Od piątku jestem na antybiotyku, czuję się źle i regularnie kaszlę. Co gorsza – przez kaszel i brak „porządnego ruchu” bolą mnie plecy. Oceniam tę sytuację na bardzo mocne „meh/10”.

No cóż – w pracy tydzień sobie beze mnie poradzą. Nie wiem jak, ale poradzą 😀 Za to ja nie wiem jak ja sobie poradzę z kotami, które na moją niespodziewaną obecność reagują szokiem i chaotycznym zachowaniem.

Tyle w dziale narzekań, przejdźmy do chwalenia się tymi kilkoma rzeczami, które zrobiłem w kuchni.

Przykładowo tym makaronem z kurczakiem w sosie serowym, z dodatkiem mascarpone i szpinaku. Wyjątkowo wrzucam dwa zdjęcia, bo danie wygląda kompletnie różnie przed wymieszaniem i po:

Wiecie co to jest? To jest cudo. Przy czym nie mogę sobie przywłaszczyć autorstwa. Przepis mam z Żabki i to nie jest żart.

Jakiś czas temu wraz z moją lubą kupiliśmy sobie obiady z Żabki i jeden z nich tak bardzo nam zasmakował, że dokonałem jego „inżynierii wstecznej”. Precyzując:

  • na podstawie gramatury całości, listy składników i podanych procentowo ilości, wyliczyłem gramatury poszczególnych składników
  • trudniej dostępne składniki wymieniłem na takie do zdobycia w sklepie
  • na podstawie tego co zjadłem wybrałem metody obróbki makaronu, sosu i kurczaka

Szaleństwo? Tak. Ale opłacało się.

Jak już jestem przy szaleństwie – często w Internecie widziałem, jak (głównie) Amerykanie kładli ser na patelnię i nim „obsmażali” jedzenie. Postanowiłem to przetestować na kupnych panierowanych filetach rybnych.

Już od dawna wiedziałem, że z nimi jest coś nie w porządku, ale to mnie jedynie utwierdziło w przekonaniu. Ale muszę przyznać, że prawdopodobnie będę korzystał z tego motywu.
Będzie to jednak tylko do celów „funkcjonalnych” takich jak zamykanie tortilli. Bo smakowa wartość? Dla mnie ujemna.

Oprócz tego, jako wielki fan sernika, wychodzę z założenia, że każdy sernik jest dobry. Nawet taki zrobiony z tofu, skyra, banana i jajka. Szczególnie gdy się go poleje jeszcze białą i gorzką czekoladą:

Nawet gdy nie wygląda pięknie, to ja go kocham <3

Na niedzielny obiad miałem kupne steki rybne, podane z pieczonymi łódeczkami z ziemniaków. Chciałem zrobić zdjęcie, ale zawiesił mi się telefon. Nim go zresetowałem, to nie miałem czego robić zdjęcia .

Tyle w tym odcinku. Życzę wam dużo zdrowia, bo ja też go bardzo potrzebuję xD Do przeczytania!

  1. Mam na myśli zarówno walkę lancą, farmienie kolejnego potwora, jak i przyszły tydzień jeżeli chodzi o granie ↩︎


Odkryj więcej z Yeti (nie tylko) o grach

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *