Tryb kolorów:
Rozmiar tekstu:
Dodatkowe akcje
Kategorie
Gry

Super Br Jam czyli BRAAAAAAAAAZIL~~ pomaga dzieciom

Dawno nie pisałem o żadnym dobrym bundle. Czemu? BO NIE BYŁO O CZYM! <badum tss>. Pomoc przyszła z nieoczekiwanej strony: nieznany dotąd gracz, czyli Universala zorganizował paczkę nazwaną Super Br Jam, o której warto wspomnieć z dwóch powodów: ilości gotówki, która idzie na cele charytatywne i zacne tytuły, jakie się w niej do wyrwania.

Super Br Bundle, Indie Bundle, Game Jam
SUPER BR BUNDLE, HUHU!

Zacznijmy od tego, co najbardziej nas kręci, czyli gier. Najpierw pewniaki, czyli gry, które otrzymamy jak przekażemy 5 dolarów na cel charytatywny tej paczki. Są to:

  • Dungeonland – nie znam gry kompletnie, ale mam ją już od dawna na Steamie i NIE POTRAFIĘ się do niej wziąć. Szkoda :/
  • Magicka – fajna gra w maga. Tworzymy zaklęcia mieszając żywioły, napotykamy żart na żarcie połączony z żartem. Do tego masakrujemy trolle, walczymy z smokami, wampirami, teściowymi, czy bóg raczy wiedzieć czym jeszcze.
  • Magicka: Wizard Wars – „mokry sen” fanów League of Legends i Magicki, czyli gra MOBA w której samemu tworzysz zaklęcia mieszając ze sobą żywioły. Jestem w 200% na tak. (Chciałem dostać się do bety, ale mi nie wyszło)
  • Knights of Pen&Paper +1 Edition – moje marzenie. Gra w grze: gramy jako mistrz gry i tworzymy przeszkodę dla naszych graczy. Potem stajemy się graczami sesji rpg-owej i walczymy z tym co nam mistrz gry rzucił na stół. 256% na tak
  • The Showdown Effect – o tej grze napiszę jedno: styl i destrukcja ponad wszystko
  • Out There Somewhere – tylko na Desurę
  • Quasir al-Wasat – tylko na desurę
  • Project Tilt – kod premium do gry na FB. 

Oprócz tego otrzymamy gry stworzone w trakcie „tytułowego” Super Br Jam. Będą je tworzyć studia takie jak (wymieniam część, lenia mam):  Arrowhead, Critical Studios, Behold Studios, SwordTales. Dodajcie do tego jeszcze gry od pozostałych 10 twórców. One są dostępne  od kwoty JEDNEGO dolara (mniej nie można dać).

Na koniec to co równie ważne, ale nas (was?) trochę mniej interesujące: CAŁY (calusieńki, co do centa) dochód z Super Br Jam zostanie przeznaczony na  Solar Meninos de Luz: instytucję, która wzięła pod swoje skrzydła 400 biednych brazylijskich dzieci i zapewnia im pełny dostęp do nauki i opieki medycznej. Powtarzam: twórcy gier ani organizatorzy nie dostaną z tej imprezy ANI GROSZA. Koszty opłaca Paradox Interactive oraz twórcy silnika Unity.

Dlatego też, gotowi, do kupna… START!

Kategorie
Offtop Blog

GaMERCaT – webkomiks o grach

Ogólnie, to staram się was trzymać z daleka od wszystkiego, co nie jest grami. Głównie dlatego, że podejrzewam, że część z osób, które to czytają mogłoby się tym kompletnie nie interesować. Ale teraz nie ma strachu, bo GaMERCaT to połączenie czegoś, co nas niewątpliwie interesuje, z najbardziej popularnym gatunkiem zwierząt w całym internecie. Na tyle fajny, że zasłużył sobie na dedykowany wpis, a co mi tam? 😀

GaMERCaT Comic, Assasin's Creed, Komiks sieciowy
Jedno z wielu wcieleń GaMERCaTa – żródło strona z łakociami GaMERCaTowymi

Lubię ten komiks sieciowy. Za pomysł by zrobić z mojego ulubionego gatunku zwierząt domowych gracza. Oczywiście, nie oznacza to pozbawienia go cech typowych dla kotów (no, może poza spaniem 15 godzin na dobę) i dorzucenie gratisowego elementu (czerwona chusta pod szyją). Jaki może być tego efekt? W wielu momentach przekomiczny! Zwłaszcza, że GaMERCaT jest graczem „hardokorowym”, bez konsoli nowej generacji dostanie świra. Do takiego stopnia, że bez konsoli nowej generacji… a zresztą, sami zobaczcie tutaj.

Oprócz tego warto zauważyć, że GaMERCaT nie jest sam. Ma swojego padawana, małego kotka o uroczym imieniu Glitch (po naszemu Usterka, albo w związku z tym, że to facet, to Usterek), oraz… swojego właściciela, który pojawia się komiksie tylko wtedy, jak koty chcą nowej gry albo nowej konsoli. Trochę trudno go przekonać, zwłaszcza, że żaden człowiek naszego GaMERCata nie rozumie. I na całe szczęście, tak jest zabawniej.

Jakby ten koteł miał mało przygód w realnym świecie, to jeszcze przeżywa swoje przygody w grach w które się zagrywa z uporem godnym największego maniaka. Dowiedział się już o najlepszej technice skradania w Metal Gear Solid, porozwalał wazony w Legend of Zelda (bo w czym innym) czy polował na myszy-templariuszy w Assasin’s Creed. O przygodach z Pokemonami nie wspomnę. Ups, już to zrobiłem.

To teraz do rzeczy: z całego serca chciałbym wam polecić przygody GaMERCaTa: zwierzaka, który ma większego świra na punkcie gier niż ja.
Jakby co tutaj znajdziecie oficjalną stronę komiksu, ALE najnowsze części znajdziecie na Tapastic. Nie wiem czemu tak jest, ale nie narzekam. Nawet lepiej dla mnie, tam łatwiej zorganizować sobie kanał RSS.

Tyle na dziś: wracam do czytania, mam zaległości w postaci 4 stron. Nic wielkiego (za 3 minuty będę to miał za sobą), ale to dobry pretekst by ten tekst zakończyć i iść sobie (grać w Hearthstone). Do przeczytania!

Kategorie
Gry

Neverwinter: Shadowmantle – znamy już datę premiery dodatku!

Świętujemy! Mamy oficjalne informacje: kolejny duży dodatek do Neverwinter, zatytułowany Shadowmantle wystartuje 5 grudnia! Wszyscy, którzy już wymaksowali swoje postacie w grze i zaczęli być znużeni grą mogą szykować się do powrotu do gry!

Neverwinter: Shadowmantle Logo, Neverwiner, MMO
W końcu dopadłem logo Neverwinter: Shadowmantle!

Proponuje w ramach przygotowania rzucić szybko okiem na moje wcześniejsze wypociny o tym dodatku. Naskrobałem o tym aż trzy wpisy:

Jakby co zapraszam do zadawania dodatkowych pytań, chętnie odkopię więcej informacji o Neverwinter: Shadowmantle, jeżeli ktoś będzie ich potrzebował/chciał!

Kategorie
Gry

Hunter Ranger – nowa klasa do Neverwinter MMO

Jedną z największych atrakcji nadchodzącego wielkimi krokami dodatku do Neverwinter jest długo oczekiwana nowa klasa postaci. Hunter Ranger o którym mowa będzie wielką atrakcją dla wielu graczy i wielbicieli świata Dungeons And Dragons. Poniżej zobaczycie wszystkie informacje o tej postaci, jakie udało mi się wygrzebać z odmętów internetu.

Hunter Ranger, Neverwinter: Shadowmantle Logo, Neverwiner, MMO,
Podoba mi się to logo, ciekawe jak będzie z dodatkiem 🙂
Kategorie
Gry

Defender’s Quest – więcej niż kolejny tower defense.

Defender’s Quest: Valley of The Forgotten to jeden z tych tytułów, o którym chciałem napisać od dawna. Powody mogę rzucać niczym z rękawa: bo lubię ten gatunek, bo fabuła jest ciekawa, bo wciąga… ale dobrze, już przestaje. Głównie dlatego, że Defender’s Quest zasługuje na trochę więcej niż wymienienie wad i zalet od myślników. Na przykład na pełnoprawną recenzję.

Defender's Quest Main Menu, Tower Defense
Tak się zaczyna Zadanie Obrońcy (ale ten tytuł kretyńsko brzmi po polsku)
Kategorie
Gry

Neverwinter: Shadowmantle – dłuższy opis nowych podklas/paragon paths

Rzeczą, na którą najbardziej czekam, jeżeli chodzi o nowy dodatek do MMO Neverwinter, są nowe archetypy postaci. Pal licho nowe przygody (chociaż nie będę krył: czekam na możliwość zmasakrowania czerwonego smoka), artefakty (chociaż perspektywa posiadania przedmiotu, który rozwija się wraz z postacią do mnie przemawia). No i nie będę krył, że czekam na klasę łowcy (już nawet wykupiłem dodatkowe sloty na postacie). Ale teraz skupię się na nowych „podklasach” (po angielsku „paragon paths”), które się pojawią wraz z Neverwinter: Shadowmantle.

Logo Neverwinter MMO
Logo Neverwinter

Kategorie
Gry

Reportaż o grach TVP – rozgrzeszenie i dopowiedzenie

Na początek niewielki offtop: jakby mi ktoś powiedział, że będę pisał o TVP w kontekście innym niż definicja konieczna do zaliczenia jakiegoś egzaminu na studiach lub wyśmiania ich od góry do dołu to bym mu nie uwierzył. Ale stało się: Telewizja Polska w trakcie „Wiadomości” sprzed parunastu dni wyemitowała reportaż o grach o lekko upiornej nazwie „Gry Kontrolne”. Czytając „gównoburzę” związaną z tym materiałem poczułem się zobligowany do zabrania głosu i wytłumaczenia graczom czemu się mylą bezmyślnie mieszając ten materiał z błotem.

Na początek, nim zacznę pisać, dobrze by było sobie przypomnieć ten materiał. Nie wiem jak tam z dostępnością na oficjalnych kanałach TVP, ale jak to powszechnie wiadomo: co raz ląduje w internecie, zostaje w internecie. Tak też jest z materiałem poniżej

Obejrzane? To pogadajmy o tym co jest nie tak, a co jest w porządku.

Kategorie
Offtop Blog

Ja(siek) wspiera Checkpoint, Checkpoint zaprasza Jaśka.

Lubię dostawać maile. Z propozycjami tematów, z opiniami, grami do ogarnięcia, pytaniami… Albo z propozycją współpracy. Po niewielkim zagłębieniu się w temat postanowiłem się wpakować bardziej konkretnie w pewno przedsięwzięcie. Chciałbym was zaprosić na Checkpoint: zacnie zapowiadającą się imprezę gamingową w stolicy naszego kraju.

Checkpoint
Jest Checkpoint, to czas zapisać grę 😀

Dafuq is this?

Powiem wprost: Checkopoint wyskoczył mi przed twarz niczym Filip z konopi. Żadne znaki na niebie, ziemi oraz internecie nie pokazywały, że takowa impreza miałaby się odbyć. No cóż, aż do teraz!

Czym właściwie będzie Checkpoint? W założeniu ma być to połączenie targów gier i konferencji poświęconej na temat… no wiadomo, że chomików. A tak na serio, to też gier. Będą one omawiane zarówno od strony biznesowej, jak i gamedevowej.

Za całym przedsięwzięciem stoi silna grupa zapaleńców z Zrzeszenia Studentów Polskich przy Szkole Głównej Handlowej. Mają oni za sobą całkiem spore doświadczenie w organizowaniu większych imprez, więc jestem bardziej niż pewien że skoro już zaczynają rozsyłać informacje do ludzi, to wiedzą, że dadzą radę to zorganizować. No i poza tym, SGH to nie jest Uniwerek Szczeciniecki, ich umiejętności organizacyjne muszą stać na zupełnie innym poziomie 🙂 Zresztą, osoby, które chcą spojrzeć prosto w oczy ekipie organizatorskiej może zrobić to tutaj. „Czy te oczy mogą kłamać?”. A tak bardziej na serio, to daje im kredyt zaufania.

Głównie dlatego, że takie imprezy są potrzebne. Gry dalej są postrzegane zwykle jak zło, mrok, marycha i wódka w jednym z dodaniem arszeniku i bóg wie czego jeszcze. Im więcej gamingu trafi do głównego nurtu, tym lepiej. Impreza organizowana z pomocą jednej z bardziej prestiżowych uczelni naszego kraju na pewno nie zaszkodzi w osiągnięciu tego celu.

Dobra, ja czytam tego bloga, co ta współpraca dla mnie oznacza?

Ano to, że od czasu do czasu uchylę rąbka tajemnicy dotyczącego organizacji tej imprezy. Może do tego jakiś wywiad z organizatorami, informacje z pierwszej ręki o zatwierdzonych gościach… Na pewno nie będziesz żył w niewiedzy o Checkpoint.

Dodatkowo napiszę jeszcze, że jeżeli ja czegoś nie spartolę, to prawdopodobnie będziecie mieli okazję posłuchać mnie na żywo: pojadę tam z prelekcją. Jeszcze nie wiem jaką, pewnie poproszę o pomoc w wyborze. Ale to, że się pojawię jest bardziej niż pewne. Zapraszam i polecam! No dalej, będzie ciekawie! 😀

Mało informacji, chcę więcej!

Pfff… będzie więcej! Ale jeżeli chcesz, to zawsze możesz sprawdzać ich stronę internetową i śledzić profil Checkpoint na Facebooku. No i oczywiście czekać na niusy ode mnie. Póki co powiem jedno: bez odbioru i do poczytania o tej imprezie, już wkrótce 🙂

Kategorie
Gry

Tower of Guns – Roguelike FPS

Kiedy to piszę, to na IndieGameStand można dopaść grę Tower of Guns. Pomijając zacne logo i cenę będącą równowartością dobrej buły i butelki soku, to jest to gra warta szybkiego wpisu na blogu i pogardłowania.

Logo Tower of Guns
Logo Tower of Guns

Czemu Tower of Guns jest na tyle zacne bym w środku dnia w polowych warunkach wam o tej grze pisał (póki jest do dopadnięcia tanio)? Żeby ułatwić sobie życie, to polecę z listą wypunktowaną:
– zeschizowana grafika, wyglądająca na Borderlands
– największy plus: za każdym razem kiedy odpalamy grę, to poziomy są generowane od zera. NIGDY nie natrafimy na tych samych przeciwników na tych samych planszach.
– krótkie „posiedzenia”- odpalasz na przerwie na kawę i zdążysz przejść etap (lub umrzeć) zanim do końca ją dopijesz. No, chyba, że to espresso, wtedy się mylę.
– staroszkolność strzelania – czyli pierwszy od dawna FPS, w którym musisz ciągle być w ruchu: podskakiwać, strafe-ować(chodzić w boki). Czasem dobrze jest wykonać rocket jumpa 😀
– możliwość modyfikowania broni – jak znajdziesz modyfikator do broni ,to możesz go podpiąć do swojej broni, nawet jeżeli to jest chore. Shotgun maszynowy? Pistolet rakietowy? A może shotgun rakietowy (5 rakiet na strzał)? Spoko, da się załatwić.

Dobra, przy pisaniu tego wspomagał się materiałem prasowym, to teraz jedno zdanie od siebie: wciąga jak diabli. Gram, mimo iż mój staruszkowy laptop nie potrafi często w trakcie strzelania przekroczyć bariery 25 FPS. Od kiedy to wciągnąłem (wczoraj popołudniu jakoś) to ugrałem około 20 rund w tej grze. Jakby ta gra była gorsza, to bym napisał wam o niej wcześniej, o! A tak, to byłem za bardzo nią zajęty.

Tower of Guns polecam każdemu, kto lubi sobie dawkować gry w niewielkich dawkach, albo potrzebuje przerw od różnych irytujących rzeczy (np. wykładów z tytułów tekstów prasowych). W momencie kiedy to piszę, to gra jest do zdobycia za 1$ na IndieGameStand. Potem Tower of Guns będzie dostępna w ramach przedsprzedaży na stronie twórcy za 9,5 dolara. Powiem to tak: kto nie kupi za dolara, ten ma pecha, ale nie aż tak wielkiego. Bo ta gra spokojnie jest warta tych pieniędzy, nawet w swoim niedokończonym stanie. Jest to druga gra FPS (po SUPERHOT), która w tym roku sprawiła, że strzelanie sprawiło mi frajdę. Biorąc pod uwagę moją pogardę dla gatunku, to jest to nie lada osiągnięcie!

Kategorie
Gry

Czemu Call of Duty: Ghosts ssie? – czyli wbijamy szpile!

Zarówno Call of Duty, jak i Battlefielda lubiłem jakoś przez pierwsze 2-3 odsłony serii. Potem mi przeszło, bo doszedłem do wniosku, że te gry są niczym klony poddawane modyfikacjom genetycznym: wyglądają tak samo, tylko co najwyżej trochę pogrzebią by lepiej wyglądał lub by trzecia ręka wyrosła. Nie lubiłem tych serii, ale szanowałem i nie śmiałem się z fanów. Ale to co zostało odstawione przy okazji Call Of Duty: Ghosts domaga się wyśmiania (w sumie, to trochę zdrowego objeżdżania czegoś mi się przyda). Dobra, szpilki przygotowane, to zaczynam wbijać!

Call of Duty: Ghosts
Bo ładne widoczki to nie wszystko – żródło: DigitalTrends.com