Albo straciłem przez miesiąc zdolność do zarządzania swoim czasem, albo miałem wybitnie robotny tydzień pełen… tak właściwie to nie wiem czego.

Na pewno nie grania XD
Albo straciłem przez miesiąc zdolność do zarządzania swoim czasem, albo miałem wybitnie robotny tydzień pełen… tak właściwie to nie wiem czego.

Na pewno nie grania XD
Coś się kończy (urlop i granie na 3/4 etatu), coś się zaczyna (praca). Świętujmy ten fakt podsumowaniem najbardziej fantastycznego tygodnia grania w mojej historii.

Znaczy, mógłby być bardziej, jakby Square Enix nie pokasował wszystkich gier mobilnych osadzonych w świecie Final Fantasy XD