Kategorie
Gry Nintendo

Czy to jest recenzja emulatora Nokii 3310?

Nie jest. Ale podejrzewam, że nie dożyje kolejnej, po tekście o telefonach od CAT okazji by dać po raz trzeci Nokię 3310 w tytule, więc skorzystałem. A recenzja Pixboy jest idealnym pretekstem by przywołać ten telefon.

Pixboy grafika "tytułowa"

Tym razem nie w kontekście niezniszczalności i wiecznego życia na baterii, a „surowej” grafice i skupieniu się na gameplayu. Co z tego wyszło? A przede wszystkim – czy warto?

Oświadczenie – kod do Pixboy dostarczył wydawca gry – Forever Entertainment. Screeny moje, poza grafiką na początku i końcu, nagrania lamerstwa są całkowicie moje.

Pixboy wita w niezbadanej strefie grozy retro

Wydaje mi się, że wiem co nieco o grach. Że mimo tego jak bardzo to medium jest zawalone nowymi, małymi i dużymi grami, to posiadam jakiś ogląd odnośnie tego jakie gry wychodzą na rynku.

Dlatego też byłem srogo zdziwiony jak wygląda Pixboy. Dotychczas nie udało mi się zobaczyć ani jednej gry, która swoją inspirację czerpie z gier mobilnych z końca lat 90stych XX wieku, albo z początków XXI wieku.
Oprócz tego mocno czuć inspirację pierwszymi grami z serii Mario. Tak właściwie to szeroko rozumianymi początkami gamingu.

Pixboy Lecim
Na tym zrzucie ekranu macie wszystko – główną postać, wroga, kluczyk, monetki, PRZEKLĘTE KOLCE i spadochron

To były cudowne inaczej czasy, kiedy telefony komórkowe ważyły z grubsza tyle co teraz (mimo wyglądania jak cegły) i służyły tylko do dzwonienia. Gry były rzadkie, proste i miały szaro-DiabliWiedząJakąAleZwykleWOkolicachZieleni szatę graficzną. Ale wciągały. Jako ktoś, kto kilkukrotnie rozładował swój telefon z komunii grając w węża wiem co mówię. Tylko po co o tym mówię?

Bo Pixboy wygląda i brzmi jak gra ściągnięta z pamięci starego telefonu. To najbardziej retro gra w jaką grałem jaką pamiętam. Te, których nie pamiętam to musiały albo być kompletnie do kitu, albo musiały mi wpaść w ręce wieki temu.

Uroki starych gier

Ogólnie to ta gra nie tylko gra i wygląda staro. Oprócz tego widać bardzo dużo inspiracji starymi platformówkami. Oznacza to, że jest raczej trudno, musimy często wykazać się precyzją i jak się nie postaramy to będziemy bezlitośnie cofani na sam początek etapu. Nie ukrywam – odwykłem od takiego zachowania – dzisiaj platformówki raczej nie są aż tak bezlitosne.

Te szpikulce tutaj to jakiś ponury żart

Ten sam brak litości funkcjonuje w trakcie spotkań z przeciwnikami – algorytmy są bezlitosne i nieprawidłowa reakcja na podlatującego/podskakującego/strzelającego w Ciebie przeciwnika skończy się zwyczajnie źle. A w niektórych przypadkach bywa ciężko – niektórzy przeciwnicy są bardzo mali i łatwo ich chybić, a jeszcze inni mają bardzo szybki czas reakcji, co sprawia, że jeżeli nie wiesz czego się spodziewasz, to oberwiesz i to dość srogo.

Pixboy mały durny przeciwnik
Ten mały, składający się z szesnastu pikseli ćwok tyle razy mnie uwali, że to aż irytujące D:

Fabularnie można o PixBoy powiedzieć jedno: opowiada jakąś historię. Nie będziecie grać dla niej, bo to nie jest historia tego kalibru by zwracać na nią uwagę. Ona sobie będzie. Czasem zobaczycie przerywnik pokazujący dalszą część historii. No i tyle.

Jeżeli to was nie odstraszy, to pozostają jeszcze walory audiowizualne. Tutaj sprawa jest prosta i nie ma co się oszukiwać. PixBoy nie spodoba się każdemu. Ma tak wyglądać i ma tak brzmieć – cały projekt gry został stworzony z myślą o uderzy w nostalgiczne struny. Jak nie trafi, to nie ma nadziei – mimo bardzo udanego gameplayu nie wytrzymacie z tą grą długo.

(Nie do końca) retro gameplay.

Na całe szczęście rozgrywka nie jest aż tak klasyczna* jak grafika.

O ile dużo pomysłów odnośnie rozgrywki zostało „odziedziczonych” po dawnych hitach, tak na całe szczęście PixBoy nie jest aż tak retro. Rozrywka jest bardziej różnorodna niż kiedyś.
Przeciwników jest więcej niż w starych produkcjach, często są też bardziej wymyślni niż kiedyś.
Okazjonalna zmiana w gameplayu (jak chociażby ucieczka przed bossem) wybija z rytmu. Czyli gra nie nudzi się za szybko. To dobrze.

Oprócz tego osoby, którym PixBoy przypadnie do gustu będą miały po co grać. Każdy etap można powtórzyć by znaleźć wszystkie poukrywane monety i lody.
Oprócz tego można próbować przejść każdy etap bez robienia krzywdy przeciwnikom (przy czym w niektórych mogę zadać jedno pytanie: „JAK?!?!?!?!?!!?!??!?”).

Pixboy koniec planszy
Takie podsumowanko na koniec

A dzięki temu wszystkiemu możemy odblokować inne wersje kolorystyczne gry. Niby to mało, ale w przypadku tej gry nic innego by raczej nie pasowało.

Na tym filmiku bawię się odblokowanymi kolorami w grze

Istotny wątek – niektóre opcje kolorystyczne są mało kontrastowe i przez to już względnie wysoki poziom trudności leci jeszcze bardziej do góry. Nie zliczę ile razy „nadziałem się” na przeciwnika grając z wybranymi żółto-niebieskimi kolorami.

*chciałem napisać staroświecka, ale się ugryzłem w język

Całkiem współczesna ocena

Ogólnie, to zgodnie z swoim ostatnim zwyczajem napiszę, że to, czy PixBoy jest warte uwagi zależy od wielu rzeczy.

Lubicie retro? Pixboy
Lubicie wymagające platformówki w stylu pierwszych Mario, czy prostych javowych gierek z telefonów? Też Pixboy
Wymagacie ładnej, niepikselowej grafiki? Jakim cudem to czytacie, powinniście wymięknąć 450 słów temu.
Chcecie gry do grania do końca życia za niewielkie pieniądze? Ta produkcja zapewni wam zabawy na wiele godzin (o ile będziecie dążyć do perfekcyjnych wyników), ale nie aż tyle. To nie jakiś roguelike.

Pixboy Endgame
Brakowało mi screenshota, to tego pożyczyłem z materiałów prasowych

Pixboy to dobra gra. Jednak z powodu swojej stylizacji i niektórych „przesadnie” klasycznych rozwiązań stanowczo nie jest dla każdego.
Mogę jednak zdecydowanie stwierdzić, że osoby, które zechcą zagrać po lekturze tego wpisu z pewnością tego nie pożałują.

Pixboy jest dostępny tylko na Nintendo Switch. W chwili kiedy to piszę jest do kupienia za osiemnaście złotych, potem jego cena wzrośnie do dwudziestu. To dobra stawka. Uczciwa. Prędzej za niska niż za wysoka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *