Pokemon GO! – Pokemony przechodzą do realnego świata :D

Chcieliście zostać trenerami Pokemonów? Jeżeli tak, to Pokemon GO! wam na to pozwoli.

Pokemon GO!
Złap je wszystkie!
WYJDŹ Z DOMU, MOŻE POD TWOJĄ KLATKĄ SIEDZĄ POKEMONY.

Będziecie potrzebować jedynie smatfona z GPSem i dostępem do internetu. I bardzo, bardzo, BARDZO dużo energii. Najlepiej powerbank wielkości plecaka. I dużo kanapek. Przyda się na wielogodzinnych spacerach 😀

Co WIEMY o Pokemon GO! ?

Pokemon GO! będzie grą rozszerzonej rzeczywistości w którą będzie się grać na smartfonach.
Co to oznacza? Że będziemy musieli w jakiś sposób oddziaływać na świat wykraczający poza ekran urządzenia służącego nam do grania.
W tym konkretnym przypadku będzie to polegać na ruszeniu tyłka z fotela i wyjściu w świat. Pokemony będziemy bowiem spotykać w różnych miejscach na świecie. A żeby je złapać, to trzeba będzie się tam fizycznie przemieścić. Nie za pomocą D-pada na konsoli. Za pomocą nóg/rowerów/samochodów/komunikacji miejskiej/pociągów/samolotów/helikopterów/teleportacji.
Nie będziemy też działać w próżni – będziemy grali z innymi ludźmi – z nimi walczyć, wymieniać się pokemonami, a nawet wspólnie łapać niektóre z nich.

Oprócz tego Nintendo pokazało gadżet zwany Pokemon GO Plus. Będzie to dedykowane urządzenie, które po powiązaniu z smartfonem pozwala na podstawowe interakcje z grą (wykrywanie pokemonów i ich łapanie) bez użycia telefonu. Jakby co bransoletka jest odczepiana, co zresztą będzie widać na trailerze, który pewnie widzieliście. Albo zaraz zobaczycie.

Pokemon GO!
Stylowe.

Sama gra będzie dostępna na Androida i iOSa, a swoją premierę ma mieć w 2016.
Za grę odpowiedzialne będzie Nintendo, Pokemon Company (odpowiedzialne za licencjonowanie marki Pokemon i dbanie o jej wizerunek, oraz Niantic, o którym będzie trochę później.

A teraz łapcie trailer!

Obejrzany? To fajnie! Tyle wiemy na pewno. To teraz czas na domysły i życzenia.

Czego nie wiemy (ale możemy się domyślać) na temat Pokemon GO! ?

Głównymi twórcami gry będzie firma Niantic – do niedawna spółka podległa Google.
Stworzyli oni niezwykle popularną grę Ingress. Podobnie jak Pokemon GO! jest ona produkcją korzystającą z rozszerzonej rzeczywistości – polega ona na chodzeniu po mieście, przejmowaniu portali, tworzeniu pól kontrolnych i innych tego typu aktywnościach.
Gra cieszy się niezwykłą popularnością i sprawia, że ludzie dokonują rzeczy, których normalnie nigdy by się nie podjęli. Przykładowo odwiedzają Alaskę by przejąć jeden portal.
Ingress wydaje się jednak być, na dłuższą metę, wstępem do czegoś więcej. Na dłuższą metę jest to dość prosta produkcja, zarówno pod względem grafiki, jak i gameplayu. Wszystkie znaki na niebie, ziemi i trailerze pokazują, że Pokemon GO! będzie bardziej dopieszczone pod względem grafiki i możliwości jaka przeniesie gra.

Pozwolę sobie nawet na daleko idący wniosek – wy wszyscy, oczekujący na pełnoprawną grę MMO z Pokemonami! Radujcie, bowiem otrzymacie to co chcecie. Tylko niestety, zamiast grindu przed komputerem/konsolą będzie bieganie po mieście.

No cóż… przynajmniej Nintendo jest na tyle miłe, że dba o nasze zdrowie. Nie wiem jak tam wy, ale mnie już nogi zaczynają boleć. Na samą myśli.

Złą wiadomością jest to, że jeżeli chcecie grać, to możecie się przygotować na zakup powerbanku – Ingress wymaga w trakcie gry ciągłej łączności z GPSem i internetem. Mojego smartfona, którego muszę normalnie ładować co trzy/cztery dni (o ile nie gram) muszę wpinać do ładowania po każdej wycieczce z włączonym Ingressem. Na 99,99% to samo będzie czekać trenerów Pokemon wyprawiających się na łowy.


Oddzielam kreską wiadome i łatwe do domyślenia od niewiadomego. I potencjalnie przynoszącego smutek.

Bardzo bym chciał, by Pokemon GO! było grą Buy2Play. Ale niemalże na pewno tak nie będzie. Powiem nawet więcej – trochę się boję o jej model biznesowy.

Jak niedawno pisałem, Nintendo zawiązało strategiczną współpracę z firmą DeNA, specjalizującą się w mobilnych grach Free2Play. Jak już wcześniej pisałem, w ich gry da się grać bez wydawania większej ilości gotówki. Jednakże, jeżeli komuś się marzy zostanie mistrzem Pokemon, albo Top 100 w rejonie chociaż, to niech szykuje kartę. Kredytową, bo płatnicza może nie wystarczyć.

Przy odrobinie szczęścia Nianticowi uda się przekonać Nintendo by zastosował on zbliżony system monetyzacji do tego, co oni serwują w swoim Ingressie – lokowanie produktów w komunikatach wewnątrzgrowych jak dotąd im służy i nie kłuje nikogo w oczy.
To jednak wydaje się być mało prawdopodobne – Nintendo raczej nie wybierze sposobu, który został raz zaimplementowany z sukcesem, kiedy mają do dyspozycji firmę z bogatym portfolio dochodowych produkcji.

„POKEMON! MUSIMY OCALIĆ ŚWIAT!”

Istnieje realna szansa, że ten blog będzie istniał do 2016 roku. Jeżeli ostatnim wpisem będzie informacja o premierze gry, to wypatrujcie mnie na mieście – nie będę miał czasu na pierdoły, trzeba złapać je wszystkie!

Mam tylko nadzieję, że ludzkość nie dostanie pełnoprawnego świra na punkcie tej gry. Bo nic wtedy nie pomoże. Nastąpi „koniec zachodniej cywilizacji”, o którym ostatnio tak głośno z powodu jakiś śmiesznych emigrantów. Oni nie są zagrożeniem!

Dobra, a tak bardziej serio – jeżeli coś ma być przełomową grą, to będzie to właśnie Pokemon GO!
W jednej produkcji będziemy mieli połączenie silnej i znanej marki i sprawdzonej rozgrywki doprawionej nowymi elementami wynikającymi z wykorzystania rozszerzonej rzeczywistości.

Gra Roku 2016? Dla wielu osób prawdopodobnie tak.
Ciekawe jaka część japończyków zamieni komunikację miejską na piesze spacery/rowery po premierze tej gry?

Z tą myślą was zostawiam. Do przeczytania następnym razem!

 

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Pokemon GO! – Pokemony przechodzą do realnego świata :D"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Narcoticus
Gość
wpDiscuz