Będzie druga część Pillars of Eternity i nie mogę powstrzymać swojej radości!

Doczekaliśmy się. Co prawda Pillars of Eternity było zamkniętą historią, ale nowe uniwersum dawało jeszcze wiele możliwości. Wygląda na to, że Pillars of Eternity II je wykorzysta.

Pillars of Eternity 2 Deadfire main

Wszystko oczywiście zależy od efektów zbió… Aaaaa. Oni już zebrali. To pogadajmy o tym co dobrego obiecuje nam Obsidian.

Zbiórka na Fig

Ta część też jest współfinansowana społecznościowo (pierwszy rok produkcji gra ma już za sobą, sfinansowany przez zyski wypracowane z pierwszej części). Odmianą jest platforma – pierwsza część była finansowana na popularnym (i tak naprawdę pierwszym liczącym się na świecie) serwisie Kickstarter. Pillars of Eternity II: Deadfire jest zamiast tego finansowany na portalu Fig.co – wąsko specjalizującym się w finansowaniu wyselekcjonowanych gier i dającą dość ciekawą możliwość inwestowania w grę. Dajesz gotówkę, a gdy gra zarobi, to dostaniesz więcej gotówki.

Na początku chciałem napisać coś o tym, że zbierają środki i że brakuje do osiągnięcia celu. Ale nim znalazłem czas na pisanie, to Obsidian zebrał niecałe 1,6 miliona dolarów zamiast potrzebnych 1,1 miliona. Co ciekawe, prawie połowa tych środków (723 tysiące tysięcy dolarów) to pieniądze od inwestorów.

Poniżej oddaje głos Obsidianowi, który mądrze mówi i pokazuje ładne obrazki w filmiku do zbiórki. Jakby co poznacie tam też zalążek fabuły przyszłej gry. I tak naprawdę, to jeżeli chcecie uniknąć potencjalnych spoilerów, to pomińcie kolejny akapit i filmik.

Co na pewno wiemy o Pillars of Eternity II: Deadfire?

Twórcy ujawnili już trochę informacji na stronie zbiórki i w rozmowach z przedstawicielami prasy.

Pillars of Eternity II będzie bezpośrednią kontynuacją pierwszej części gry. Zaczyna się od tego, że kamienny kolos zamieszkujący pod należącą do naszego protagonisty twierdzą się przebudza. Okazuje się być nowym domem dla duszy Eothasa – boga zabitego na krótko przed akcją pierwszej części gry. Tenże swoim przebudzeniem:

  • niszczy ci twierdzę
  • morduje jej mieszkańców przez wyssanie ich dusz
  • protagonistę prawie zabija, ale najwyraźniej bycie Widzącym daje nu na tyle siły, że może on trwać z duszą przeżartą w połowie.

Sama historia Pillars of Eternity II: Deadfire będzie skupiała się na dopadnięciu Eothasa i odzyskaniu naszej duszy. W tym celu zwiedzimy tytułowy archipelag Deadfire. Czemu takie, a nie inne miejsce? Bo twórcom zależało na tym by móc w sequelu akcję umiejscowić w jakimś niestandardowym miejscu. No i archipelag oznacza wyspy. Wyspy oznaczają statki. Statki oznaczają walki na morzu, co zresztą pokazuje główna grafika promocyjna, która was przywitała na początku wpisu.

Pillars of Eternity 2 Deadfire 1

Osoby posiadające zapis gry po jej ukończeniu będą mogły przenieść zarówno swoją postać, jak i podjęte decyzje do kontynuacji. Osobom bez save’a Obsidian obiecuje „fajny sposób na opowiedzenie co się działo przed akcją gry”. Jak uda im się to równie dobrze jak w Tyranny, to będę zadowolony.

Mamy też potwierdzony powrót trzech postaci niezależnych z pierwszej części gry – Edéra, Alotha i Palleginę. Oczywiście pod warunkiem, że nie zginęli oni w trakcie rozgrywki.

Premiera ma nastąpić w 2018 roku, co w przypadku Obsidianu pewnie skończy się tak, że premiera zostanie przełożona z końca 2018 na początek 2019 roku. Ale jeżeli efekt ma być co najmniej tak dobry, jak przy pierwszej części Pillars of Eternity to przeżyje.

Czemu warto się zainteresować zbiórką na Pillars of Eternity II: Deadfire?

Najbardziej oczywisty powód – dobrych gier cRPG nigdy nie za wiele, a Obsidian nawet jak da ciała, to taką dostarczy. W najgorszym razie trzeba będzie poczekać kilka łatek do gry było na pewno okej.

Druga sprawa – zbiórka jest dobrym sposobem na to by dopaść taniej grę. Na przecenę pierwszego Pillars of Eternity trzeba było czekać ponad pół roku. Dlatego – jak należycie do osób podobnych do mnie – pewnych, że chcecie mieć to na premierę, to lepszego momentu nie będzie

Trzeci powód, najistotniejszy – wygląda na to, że wydanie polskiej wersji językowej będzie uzależnione od zebrania 1,8 miliona dolarów. Normalnie bym wręcz życzył sobie, by polegli. Dlatego, że wiele polonizacji gier to zwyczajne tłumaczenia z Google Translate z poprawioną stylistyką, a nie przeniesienie świata gry na język polski. Ale, akurat gier cRPG to się nie tyczy – nasze wersje językowe często są wzorowe i równie wartościowe co oryginalne wizje twórców. Więc jak tego nie wspierać?

W związku z tym zapraszam na serwis Fig, gdzie można dorzucić swoje trzy grosze. Albo 29$ za grę w wersji cyfrowej na dzień premiery. A pod obrazkiem pytanie do publiczności.

Pillars of Eternity 2 Deadfire
Deadfire prawdopodobnie ponownie dostarczy nam ładne miejsca do zwiedzania

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz