Ingress Prime – na to poszła kasa z Pokemon GO.

Wiele osób zastanawiało się w jakim kierunku zmierzać będzie Pokemon GO, najpopularniejsza na tę chwilę gra AR. Okazało się, jednak, że największe nowości się pojawią w protoplaście gatunku. Ingress Prime trudno określić inaczej niż jako przełom.

Ingress Prime Logo

Wygląda na to, że gracze, którzy byli zlewani przez ostatni rok będą to mieli wynagrodzone. W pięknym stylu.

Ingress stanie się piękniejszy.

Na koniec EXO5, ostatniego eventu w Ingressie, przedstawiciele Niantica pokazali na afterparty zajawkę Ingress Prime – aktualizacji do gry, która dotychczas była znana jako Ingress 2.0. Filmik mocno fabularny, pokazujący dokładnie zero gameplayu, ale bardzo klimatyczny, więc wrzucam.

Bardzo mnie cieszy to, że Niantic nie zapomniał o grze, dzięki której, można spokojnie to powiedzieć, w ogóle zaistniał i która umożliwiła mu potem stworzenie Pokemon GO oraz przyszłych tworów wykorzystujących poszerzoną rzeczywistość.

Konkrety o Ingress Prime

Powyższy filmik nic o przyszłości Ingressa nie mówi, ale na całe szczęście informacje prasowe i nagrania znajdujące się w internecie są o wiele bardziej wymowne. Na początek obraz.

Różnica w grafice widoczna na pierwszy rzut oka. Z jednej strony dobrze, bo Ingress przestanie wyglądać jak gra sprzed niemalże 20 lat, a zacznie trochę bardziej adekwatnie do mocy dzisiejszych telefonów. Pytanie jednak brzmi jak wielki to będzie miało wpływ na legendarnie niskie wymagania Ingressa i na zużycie baterii przez grę.

Oprócz tego, dzięki osobom, które były na miejscu, mamy też nagrania tego jak aktualna wersja Ingress Prime wygląda. Oczywiście jest to wersja mocno rozwojowa, są bugi, ale pozwala to uzyskać jakiś ogólny ogląd tego, co nas czeka. Oryginalne nagranie było obrócone do góry nogami, ale na całe szczęście Dobry Człowiek z Internetu naprawił.

Powiem to tak – i bez tego filmiku się jarałem, ale teraz to już twarz mi się sama cieszy.

Ingress Prime zmieni też wnętrze gry

Oprócz tego, dzięki dość długiemu artykułowi w The Verge poświęconemu Ingress Prime wiemy, że grę czekają niewielkie zmiany w samej rozgrywce, mające głównie na celu zwiększenie przystępności gry dla nowych graczy. Nie dziwi to nikogo, kto miał dotychczas styczność z Ingressem, bo umówmy się tak – tutoriale w tej grze są do dupy i tłumaczą jakoś 25% gry. Reszta to domysły, analizy i poczta pantoflowa między graczami.

Oprócz tego wiemy, że Ingress Prime będzie tworzony za pomocą tej samej technologii co Pokemon GO (co prawie na pewno oznacza, że nowy klient gry jest pisany w Unity), co sprawi, że znaczna część poprawek błędów z jednej gry będą trafiały do drugiej.

Oprócz tego zacytuje prawdopodobnie najlepszą wiadomość dla graczy Ingressa z zalinkowanego powyżej artykułu: „Nie daliśmy społeczności Ingress wiele, jeżeli chodzi o nowe funkcje, ale mimo tego pozostali przy nas. Teraz będzie o wiele lepiej, bo do gry został przydzielony kompletny zespół”. Pierwsze efekty ich działań widzieliśmy powyżej.

Na koniec, w ramach de facto offtopu – oprócz aktualizacji w grze, to pojawi się również seria anime, która będzie przedstawiać fabułę gry. Jak dla mnie bomba, bo akurat ten wątek w grze dość łatwo zgubić i potem trudno nadrobić. Pokazano nawet kilka sekund tego jak ma w animacji wyglądać gameplay z Ingress Prime.

Ingress Prime Anime
Ciekawe jakiego poziomu XMP to jest?

Nie tylko Ingress, ale i Niantic rośnie w siłę.

Oczywiście to nie jest taka, że CAŁA gotówka ugrana za pomocą Pokemon GO trafia na budżet Ingress Prime i projektów sąsiadujących.

Sam Niantic się rozrósł – w chwili gdy zaczął powstawać Ingress, to w firmie pracowało 35 osób. Teraz jest to 150. Dodatkowe siły przerobowe się przydadzą w świetle tego, że Ingress wraca do łask, Pokemon GO się rozkręca, a oprócz tego Niantic ma robić/pomagać przy robieniu (w zależności od tego kogo zapytacie) przy grze AR w uniwersum Harry’ego Pottera.

Bez tego wszystkie te projekty prawdopodobnie umarłyby z powodu przedłużającej się stagnacji. A tak, to przyszłość dla jedynej firmy tworzącej gry naprawdę dziejącej się w rozszerzonej rzeczywiści maluje się w jasnych barwach.

Ingress jako plac zabaw Niantica?

Oprócz tego, w trakcie pisania naszła mnie kolejna myśl. Przypuszczenie przede wszystkim.

Prawdpodobnie z rozwoju Ingressa skorzystają również gracze Pokemon GO, przyszłej gry harrypotterowej i innych produkcji Niantica.

Prawdopodobnie Ingress Prime, dzięki działaniu na tej samej technologii co Pokemon GO (i nadchodząca gra prawdopodobnie też), będzie mógł służyć za poligon doświadczalny do zmian w rozgrywce w pozostałych grach.

Dzięki temu, na tej samej zasadzie jak Ingress pozwolił na to by Pokemon GO zaistniało, tak Ingress Prime umożliwi jej i innym tytułom dalszy rozwój.

Tak czy siak – Ingress Prime powinno pozostać w kręgu zainteresowań wszystkich, którym podoba się idea gier AR.
W końcu na kimś muszą bazować naśladowcy, prawda?

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Ingress Prime – na to poszła kasa z Pokemon GO."

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Rafal
Gość

Skąd wiadomo że to kasa z POGO rozwija ingressa?

wpDiscuz