Kategorie
Ciekawostki Sprzęt

Nie wyobrażam sobie telefonu bardziej ekstremalnego od AGM Glory

Lata temu napisałem wpis o telefonach „nie do zajechania” od budowlanej marki Caterpillar (CAT). Nazwałem je ekstremalnymi. Dopiero po latach trafiłem na coś większego kalibru. Mam na myśli AGM Glory – telefon, który swoimi możliwościami jest jeszcze lepiej przystosowany do pracy w niesprzyjających warunkach.

AGM Glory

Normalnie w tym miejscu bym wspomniał jedną z funkcji, ale mam poważny problem z wybraniem, która z nich jest najbardziej zaskakująca.

Zdjęcia pochodzą z materiałów prasowych producenta – niestety nie miałem po drodze na Islandię ani Finlandię. Nie miałem też telefonu w ręku – jakbym miał, to byłaby to recenzja, nie opis.
Wpis sponsoruje wyłącznie moja ciekawość wobec niecodziennego sprzętu.

AGM Glory jako telefon do zadań (bardzo) specjalnych

Na początek skupię się na najbardziej zaskakujących funkcjach jakie ma AGM Glory w swoich różnych wersjach.

Kamera noktowizyjna

Tu nie mam co się rozpisywać: kamera na podczerwień z zasięgiem do 30m, robiąca zdjęcia i nagrania w skali odcieni szarości.

Sama kamera? Bez zaskoczeń. Jej obecność w telefonie? Szok, trwoga niedowierzanie.

„Arktyczna” bateria

Wiem, że z perspektywy Polski to jest przykład zbędnego gadżetu, ale AGM Glory ma baterię, która działa w ekstremalnych temperaturach.

Dla tych co nie wiedzą – czas działania na baterii potrafi poważnie spaść w niskich temperaturach. Odczuwalne różnice w czasie pracy potrafią się pojawić już przy temperaturze około 0 stopni Celsjusza.

W przypadku AGM Glory wygląda to „trochę” lepiej. Twórcy telefonu obiecują bowiem, że bateria 6200mAh będzie działać:

  • 22 godziny przy -27 stopniach
  • 10 godzin przy -30 stopniach
  • godzinę przy -40 stopniach

Idealnie jak ktoś pracuje na stacji polarnej, albo w chłodni przemysłowej i nie może się rozstać z ulubioną grą mobilną. Albo jak ktoś zostawia telefon w lodówce. Mnie się raz tak udało, serdecznie nie polecam.

Kamera termowizyjna

Skoro już jesteśmy przy temperaturze, to muszę wspomnieć o innej kamerze dostępnej w AGM Glory.

Pozwala ona na sprawdzanie temperatury w dwóch trybach:

  • przemysłowym, pokazującym temperatury w zakresie -15 – 550 stopni Celsjusza, z dokładnością do dwóch stopni
  • pomiaru ludzkiego, pokazującym temperatury w przedziale 30 – 45 stopni Celsjusza, z dokładnością do pół stopnia
Kamera termowizyjna

Pierwszy tryb może się przydać w jakiejkolwiek sytuacji, gdy będziemy szukać źródła ciepła albo określić temperaturę czegoś (na przykład oleju na frytki).
Drugi, wiadomo z powodu wiadomej choroby, może się przydać w sumie zawsze. Zwłaszcza, gdy idzie się w miejsca, gdzie przebywają ludzie, w których rozsądek możemy wątpić. Można sprawdzić temperaturę i jakby co poszukać miejsca gdzie indziej, jak ktoś będzie się wyróżniał zbyt jasną barwą.

Syrena alarmowa Pełnowymiarowy głośnik 110dB

O ile w przypadku normalnych telefonów jest on ukryty i nie rzuca się w oczy, tak w AGM Glory?

Jakby co to inna wersja tego samego telefonu.

Ten pomarańczowy okrąg na zdjęciu powyżej otacza głośnik telefonu. To, wraz z wysoką głośnością sprawia, że może spokojnie działać jako sygnał alarmowy. A jako budzik? Podejrzewam, że tak skuteczny, że wskrzesiłby umarłego.

AGM Glory jako „po prostu” smartfon.

Pomijając niestandardowe funkcje, ten telefon też trzyma fason.

Przede wszystkim – całość jest zamknięta w wytrzymałej obudowie zawierającej w sobie 10% włókna szklanego. Jej powierzchnia jest teksturowana by zmniejszyć szansę na wyślizgnięcie się z rąk. Niby mała rzecz, ale każdy kto miał „chropowate” etui wie, że to bardzo dobrze działa.
Ekran ma rozdzielczość FHD+ (czyli 2340×1080) i przekątną 6,53″. Wydaje mi się to być w miarę standardowy rozmiar jak na dzisiejsze standardy. Zakryty taflą szkła hartowanego (prawdopodobnie nie jest to Gorilla Glass, ani nic innego z „własną” nazwą), do tego wpuszczonego 3 milimetry w głąb obudowy, więc szanse na przypadkowe uszkodzenie i zniszczenie są nikłe.
Zresztą, telefon spełnia normy IP69K i MIL-STD810H, co teoretycznie oznacza, że nieważne co przyjdzie nam do głowy, AGM Glory powinien to znieść z godnością.

Kąpiel w wodzie przeżyje według zapewnień producenta.

W środku tej obudowy kryje się Qualcomm® Snapdragon™ 480 z wsparciem dla 5G, 8GB ramu, od 128 do 256 GB pamięci masowej i niemalże każdy czujnik jaki może przyjść człowiekowi do głowy, wliczając w to kompas. Przy tej specyfikacji nie powinno być żadnych problemów z normalnym użytkowaniem, a jak ktoś wpadnie na pomysł by na tym grać, to też powinno się to udać bez większych problemów.
NFC oczywiście też jest. Kiedyś się śmiałem z płacenia telefonem. Potem kupiłem pierwszy telefon z NFC i przeszło mi po jednym dniu.

Zwykła kamera w AGM Glory oparta jest o obiektyw Sony IMX582 o rozdzielczości 48 megapikseli. Fanatykiem fotografii nie jestem, więc nie wiem, czy to dobrze. Wiem, że na moje potrzeby by wystarczyło, chyba nawet z nawiązką.

AGM Glory
Chciałbym móc takie fotki strzelać

Całość działa na Androidzie w wersji 11 bez żadnego bloatware’u i z minimalnym oprogramowaniem od producenta (głównie do obsługi niestandardowych kamer).

Wspomnianą wyżej baterię o pojemności 6200mAh naładujemy kablem USB-C, a w niektórych wersjach telefonu również bezprzewodowo.

Wszystkie twarze AGM Glory

Istotne jest to, że opisany przeze mnie smartfon jest dostępny na rynku w trzech wersjach, różniących się głównie obecnością niestandardowych kamer. Różnice między wersjami są następujące:

AGM Glory różnice między wersjami

Różnice w cenie oczywiście też są – Glory w wersji SE kosztuje, na stronie producenta, czyli aktualnie najpewniejszym miejscu gdzie można zakupić telefon, 1989 złotych. Wersja Pro, która zawiera w sobie niestandardowe kamery, ładowanie bezprzewodowe i więcej pamięci, kosztuje już 3986 złotych.

Po co i na co to komu?

Nie wyobrażam sobie, by ten telefon mógł być pierwszym wyborem dla normalnego zjadacza chleba żyjącego w środku Europy. Jeżeli jednak jesteś:

  • częstym gościem w górach
  • wykonujesz pracę w ekstremalnych warunkach
  • albo jesteś kimś, kto wie, że któraś z szczególnych funkcji AGM Glory ułatwi życie

to warto się nad tym telefonem zastanowić. Drugiego takiego raczej nie ma na rynku, a nawet jeżeli jest, to jest tak samo „ukryty” jak ten.

Zresztą – jakby było inaczej, to pewnie bym o AGM Glory słowem nie pisnął. Najchętniej to bym go zrecenzował, ale musiałbym znaleźć kogoś z chłodnią przemysłową by przetestować baterię.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *