Tryb kolorów:
Rozmiar tekstu:
Dodatkowe akcje
Kategorie
Gry Noł-Lajf Style

Co jest grane? 2026 – tydzień trzeci

Wiem, że piszę to stanowczo zbyt często, ale tym razem naprawdę było spokojnie i nudnawo.

Do tego stopnia, że nawet nie chciało mi się szukać sensownego zdjęcia do wrzucenia jako pierwsze, więc wziąłem sobie „randoma” z telefonu

Shuten Order

„Udało” mi się ukończyć trzecią ścieżkę w tej grze. Czemu cudzysłów? Bo bez solucji z internetu to zamiast zakończenia mógłbym liczyć co najwyżej na załamanie.

Dwie postacie z Shuten Order, jedna z blond włosami i zielonymi pasemkami, druga w stroju z kocimi uszami, rozmawiają.

Nie wiem – może to wina tego, że grałem w to po ryjących mi psychikę dniach w pracy. Być może, przez te kilka lat, od kiedy grałem w 999 – The Nonary Games i Virtue’s Last Reward (najbliższe tej ścieżce gry, jakie kojarzę) zdziadziałem.

Zagadka logiczna z gry Shuten Order
To jest zagadka, którą dałem radę rozwiązać. Potem byłem zbyt skupiony na myśleniu by wpaść na to, żeby zrobić zrzut ekranu

Tak czy owak – łatwo nie było, poddałem się, ale zobaczyłem zakończenie i, ponownie, przeorało mi mózg.

Tylko silna wola i brak czasu powstrzymały mnie od rozpoczęcia kolejnego fragmentu gry natychmiast.

Dwie postacie w stylu anime na żółtym tle z czarnymi pasami z białymi symbolami. Po lewej stronie rysunek głowy postaci
Ten typ będzie następny!

Mój mózg DOMAGA się odpowiedzi.

Monster Hunter Now

Na początku tygodnia skupiałem się na tym by wykręcić dobry wynik w ramach Base Defense i powiem wam, że to był błąd. Żeby nie było, ostatecznie, z pomocą mniej czy bardziej losowych osób się udało:

Wynik trybu "Base Defense" z Monster Hunter Now, wynoszący 1,721,091 punktów obrony. Widoczne są bronie i ich punkty.

Ale to było tak frustrujące i tak wymagające dla mnie, że się trochę „wypaliłem”. Czemu? Spinałem się, optymalizowałem buildy i robiłem po kilka podejść. Wszystko z nadzieją, że tym razem się uda uniknąć perfekcyjnie każdego ataku, albo, że bardzo dużo ataków będzie „krytykami” i zrobi to dużą różnicę dla wyniku.

Oprócz tego? Nic szczególnego – biłem sobie potworki dla sportu, rozwijając powoli różne bronie. Wszystko z nadzieją, że cokolwiek Monster Hunter Now we mnie rzuci, to ja będę, chociaż trochę, na to gotów.

Pokemon GO

Po nudnym tygodniowym evencie przyszedł czas na Community Day na Grookey. Co z tego wyszło? To:

I tyle w temacie, przechodzimy dalej

Persona 5: The Phantom X

Dałem sobie na wstrzymanie z przechodzeniem głównego wątku. Zamiast tego, skupiłem się na dwóch rzeczach. Pierwszą było rozwijanie Frostgale Mont, co wyszło mi całkiem przyzwoicie:

Drugą był powrót do trybu Velvet Trials, gdzie starałem poprawić moje poprzednie wyniki. Po co? Dla nagród, w tym najważniejszych – służących ulepszeniu Janosika, persony głównego bohatera i jego samego. Okazało się, że po ulepszeniu kilkudziesięciu postaci do maksimum nie jest on już taki trudny:

Gra Persona 5: The Phantom X z widokiem na ekran wyzwania bojowego, z postacią w niebieskim stroju i przeciwnikiem za kratami.
Taktycznie wykonany zrzut ekranu – w kolejnych etapach nie szło mi już tak dobrze.

Soulframe

Nie miałem zbyt wiele czasu, więc bawiłem się w niezobowiązujące i czysto rekreacyjne farmienie. Bez większego celu, ale też bez większego zaangażowania.

Postać w zbroi z kosturem w lesie, widoczny interfejsem Soulframe z ukończonym zadaniem i zdobytym doświadczeniem.

Trudno o zaangażowanie jak „grafik” pozwala tobie na półgodzinną sesję gry XD

Diablo 4

W weekend potrzebowałem się odmóżdżyć. Nie chciałem odpalać nowej gry. Na Megabonk albo Warriors Abyss nie miałem ochoty. To wróciłem do mojego paladyna zbudowanego wokół jednej umiejętności i się relaksowałem patrząc jak potworki sobie padają:

Koniec walki z Azmodanem jako World Bossem w Diablo 4

Udało mi się tym samym wbić kilka poziomów Paragona, otworzyć kilkanaście skrzynek od mojego ulubionego drzewa obwieszonego czaszkami i podjąć, dla beki, próbę ukończenia Wieży. Jest to nowy tryb, który pozwala rywalizować z innymi graczami w rankingu pt. kto najszybciej wyrźnie wieżę pełną potworów. Jak mi poszło?

Ekran przedstawiający wynik ukończenia trybu Wieży w Diablo 4

Źle XD Na całe szczęście nigdy nie uważałem swojego buildu za wybitnie szybkiego ani skutecznego


Inne tematy

Na początek – gorzkie żale.

Poważnie zastanawiam się nad tym by zmienić ksywę na „Przebodźcowany”.
Utwierdziłem się w przekonaniu, że osoba która wymyśliła open space powinna trafić do piekła. Jednego za życia, a drugiego po śmierci. A jeżeli nie istnieje, to warto byłoby przemyśleć wynalezienie takiego, na wyłączność tej osoby.

Nim przejdę do tego co mi się udało w kuchni, to podzielę się tym co mi nie wyszło.

Chciałem wypróbować przepis na pieczonego naleśnika z soczewicy. Był bardzo prosty:

  • wrzucić składniki do blendera
  • zmielić
  • dać do naczynia żaroodpornego
  • upiec
  • rozłożyć porcje do zamkniętych pojemników

Poległem na drugim etapie.
Jak? Nie wziąłem pod uwagę tego, że jak się mieli dużo rzeczy z dodatkiem proszku do pieczenia, to zawartość kielicha może „trochę” zacząć buzować. U mnie to trochę skończyło się dramatycznym wyciekiem, który zalał mi cały blender, podstawkę i część szafki XD Hurra ja!
Co prawda to co zostało w kielichu i tak poszło do pieczenia, ale bez jednego ze składników i w stanowczo zbyt dużej ilości.

No dobra, ale co mi wyszło? Taki obiadek – kotlety schabowe w panko z dodatkiem zielonego puree (którego przepis dalej dopracowuje) i kupnych surówek:

Potem zabrakło mi chęci i weny do gotowania więc żywiłem nas, niestety, gotowcami. #Najgorzej

A tak poza tym? To chyba nie mam czym się chwalić, więc w ramach pożegnania dodam element humorystyczny z pracy:

Kolorowe magnesy na lodówce, w tym okrągłe magnesy w odcieniach zieleni, błękitu, różu, fioletu i żółci
XD is The Way

Chyba tyle. Miłego dnia, smacznej kawusi!


Odkryj więcej z Yeti (nie tylko) o grach

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

2 odpowiedzi na “Co jest grane? 2026 – tydzień trzeci”

Ostatnio mieliśmy w pracy fajny webinar gdzie pani tłumaczyła jak wpływają różne rozpraszacze na mózg/skupienie a w dłuższej perspektywie na problemy typu przemęczenie/depresja itd – openspace był tam przykładem kumulacji wszystkich najgorszych rzeczy zgromadzonych w 1 miejscu – naprawdę nie zazdroszczę i trzymam kciuki żeby coś się zmieniło zanim dostaniesz regularnego pier1$ 🙂

Na całe szczęście połączenie słuchawek z ANC i zatyczek do uszu sprawia, że jestem dość skutecznie odcięty od rzeczywistości.

Ale mogę z czystym sumieniem potwierdzić, jako praktyk, że OpenSpace jako przykład „kumulacji wszystkich najgorszych rzeczy zgromadzonych w 1 miejscu” nadaje się ideolo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Subskrybuj