Renowacja Klasyków: Gothic 3: Zmierzch Bogów

Poniższy wpis przedstawi wam jaki jest najlepszy sposób by wyciągnąć maksimum przyjemności z samodzielnego dodatku do trzeciej części Gothica, jakim jest Gothic 3: Zmierzch Bogów.

Gothic 3 Forsaken Gods Logo

Wiem, że wiele osób było zainteresowanych tematem, zwłaszcza w związku z zbliżającą się grą Elex, która na całe szczęście jest robiona przez twórców oryginalnych gier z serii Gothic.

NAWET NIE PRÓBUJCIE INSTALOWAĆ TEGO GÓWNA.

Jeżeli mieliście coś wspólnego z serią Gothic, to mogłaby was skusić ta gra. Ta pokusa mogła być powodem, dla którego zostaliście tutaj zwabieni przez słowa kluczowe jak „Gothic 3 Zmierzch Bogów HD” czy „Gothic 3 Zmierzch Bogów wersja idealna”. Przyznaje się – wykorzystałem swoje umiejętności odnośnie pozycjonowania, byście szukając takich bzdur trafili tutaj. Po co?

By nie popełnić tak durnego błędu, jakim jest odpalanie tej gry. Rzadko kiedy to piszę, ale mam nadzieję, że chociaż nie kupiliście tej gry, bo inaczej przerąbaliście kasę gorzej niż dwunastolatek kupujący marihuanę, która okazuje się być mieszanką pietruszki i majeranku.

Skąd ta agresja wobec Gothic 3 Zmierzch Bogów?

Zacznijmy od początku: ta gra nigdy by nie powstała, gdyby nie zachłanność bądź desperacja wydawcy, który koniecznie chciał wydać kolejne części gry z swojej popularnej serii, jaką jest Gothic.

W czym problem? Gothic 3 kończy się w sposób, który wykluczał racjonalną kontynuację z tymi samymi postaciami w jakiejkolwiek formie. W związku z tym firma JoWood, wydawca posiadający pełnię praw do marki, wynajęła indyjską firmę Trine Games by zrobiła grę-pomost między Gothic 3 a Arcania: Gothic 4.

Niestety, ta gra zeszmaciła co się da i jak bardzo się da.

Wszystkie wady Gothic 3 Zmierzch Bogów.

Na początku techniczna strona zabawy: ta produkcja powstała na silniku Gothica 3, wraz z wykorzystaniem ok. 99% zasobów w grze. Mimo tego, że wyszła dwa lata po premierze, już po pierwszych łatkach, to była ona jeszcze bardziej zabugowana od oryginału. Niewiarygodne, ale prawdziwe.

Tutaj wyrazy uznania dla ekipy Mad Vulture Games, która próbowała co mogła i wydała łatkę, która dziś jest znana jako Gothic 3 Forsaken Gods Enhanced Edition. Próbowali co mogli, ale dalej jest do kitu.

Zresztą, sama łatka naprawiająca łatki techniczne niewiele pomaga, przy takim splugawieniu świata przedstawionego.
Inny wymiar, z którego protagonista wraca do świata staje się odległym krajem. Prawdopodobnie po to, by jakoś uzasadnić pojawienie się jeszcze innych krain w przyszłej grze.
Sam Bezimienny doznaje kompletnego odwrócenia charakteru, z sarkastycznego lekkoducha, który często zadawał sobie pytanie „na cholerę ja?” stał się egoistycznym, dumnym i śmiertelnie poważnym bucem, który chce zjednoczyć królestwo za wszelką cenę. To nie ma kompletnie sensu. Reakcje starych znajomych z poprzednich części gry na jego teksty (czy też raczej ich brak) również nie ma takowego.
Mimo braku uzasadnienia zaczynamy ponownie od pierwszego poziomu doświadczenia. Dość szybko jednak, wykonując kilka zadań pokroju „przynieść pięć korzeni leczniczych” osiągamy poziom doświadczenia jak w poprzedniej grze po kilkunastu godzinach gry.

Jeżeli dalej chcesz zagrać w tę grę…

… to prawdopodobnie tylko informacja, że granie grozi syfilisem i ślepotą Ciebie powstrzyma.

Tylko potem nie przychodź tutaj z komentarzami pokroju „przepraszam, nie wierzyłem, że jest tak źle”. Nie ma nic gorszego niż ostrzeżona osoba, która i tak musi sprawdzić i się sama sparzyć.

Zwłaszcza w przypadku takiego gówna jak Gothic 3 Zmierzch Bogów.

Serio, zagrajcie w cokolwiek innego. Nie wiem… w Gothic 3 pozbawione przyrostka. Będzie dużo, dużo lepiej. Tutaj nie ma sensu zaspokajać ciekawości. Nawet w przypadku Limbo of The Lost ciekawość była lepiej uzasadniona.

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz