Wszystko co chcielibyście wiedzieć o Overwatch

Dzięki sprytowi, spostrzegawczości, dobrej pamięci i kilku innym cechom, które się we mnie ujawniają raz na kilka lat udało się mi uzyskać dostęp do multum informacji na temat Overwatch, nadchodzącej drużynowej gry FPS od Blizzarda.

Overwatch Logo
Logo Overwatch – drużynowego FPS-a od firmy Blizzard

Wiele z poniższych informacji publikuje jako jedna z niewielu (a może jedyna) osoba na świecie. Ostatnio podobna sztuczka udała mi się w przypadku Heroes of The Storm. Także korzystajcie z tego, co udało mi się zdobyć. Miłej lektury!

Czym dokładnie będzie Overwatch?

Jak wynika z informacji prasowej od Blizzarda, Overwatch będzie drużynową grą FPS z potyczkami między dwoma drużynami składającymi się z sześciu graczy.
W trakcie gry będziemy sterować jedną z kilkunastu (na ten moment jest ich 12) postaci. Każda będzie posiadać swoje własne, unikatowe umiejętności i uzbrojenie. Teleportacja, cofanie w czasie, latanie czy też zamiana w wieżyczkę obronną? W Overwatch to norma.
Akcja gry będzie się rozgrywać na Ziemi w „niedalekiej przyszłości”. W świecie po kilku ciekawych epizodach, takich jak bunt robotów, czy też wysłanie zmodyfikowanych genetycznie, przemądrzałych gorylów na Księżyc w ramach eksperymentu badawczego.
Upływ czasu będzie widać między innymi po uzbrojeniu postaci oraz wyglądzie lokacji w których przyjdzie nam walczyć z naszymi oponentami. Trafimy między innymi do Egiptu z unowocześnionymi piramidami, Londynu z ulepszonym Big Benem, czy Japonii „powracającej do źródeł”. Poniżej macie grafiki koncepcyjne trzech, dotychczas pokazanych, map. Potem ma być ich więcej.

Blizzard obiecuje, że każda mapa będzie wyjątkowa i skonstruowana przede wszystkim z myślą o wykorzystywaniu przez postaci swoich umiejętności. W praktyce pewnie będzie to oznaczać, że zamiast ilości map możemy spodziewać się skupienia na ich jakości.

Kilkanaście słów o postaciach w Overwatch

Blizzard będzie tworzył kolejne postaci do tej gry, więc pewnie ten fragment wpisu szybko straci na aktualności.

Dokładne opisywanie postaci sobie odpuszczę. Konkretne informacje dostaniecie na oficjalnej stronie gry. Poniżej jednak umieszczę zrzuty ekranu z postaciami (tych, których tam nie znajdziecie) oraz ich krótki opis. Wcześniej jednak zobaczcie jak będzie wyglądać wybieranie postaci w Overwatch.

Overwatch wybór postaci

 

Jak widać mamy do czynienia z dość klasycznym podziałem na kilka archetypów. Nic nowego, Team Fortress 2 to miał, LoL i DOTA też. Ale przynajmniej widać, że „wszystko jest na swoim miejscu”. To teraz, wracając do postaci!

Bastion – uroczy robot zamieniający się w obronne działko obrotowe.

Hanzo – japoński łucznik strzelający tak, że Legolas do teraz przeciera oczy ze zdziwienia.

Mercy – prawdziwa anielica: lata i leczy.

Pharah – bardziej agresywna anielica: lata i zasypuje wszystkich rakietami

Reaper – czarny płaszcz, dwa gnaty i brak skrupułów

Reinhardt – wielki człowiek z jeszcze większym młotem

Symmetra – specjalistka od zabaw światłem. Zrobi z niego wszystko. Wieżyczkę obronną i teleporter też.

Torbjörn – typowy krasnolud. Bije młotkiem, buduje dziwne rzeczy i jak się denerwuje, to nie warto się do niego zbliżać.

Tracer – żywe srebro. Ma problemy z byciem w jednym miejscu w jednym czasie.

Widowmaker – robimy pranie mózgu i BAM! Mamy zabójczynię doskonałą.

Winston – Planeta Małp w wersji Blizzarda, czyli goryl-geniusz. Z okazjonalnymi atakami szału.

Zenyatta – Ten robot jest mnichem. Nic, tylko czekać aż osiągnie Nirwanę. Skynet przy nim wymięka, bo w przeciwieństwie do niego nie czuje Zen.

Jeszcze kilka o mapach

Nie tyle słów, co dodatkowe zrzuty ekranu na temat każdej z map, które teraz są dostępne w Overwatch.

Anubis

Pewnie tak wyglądałby Egipt, jakby wszyscy bogacze od pól naftowych inwestowali w zaawansowane technologie, a nie w haremy.
I tak właściwie, to ta mapa nazywa się Temple of Anubis. Ale wszystkie materiały prasowe krzyczą Anubis, to ja się nie kłócę.

<głupi_żarcik>Anubis – bóg śmierci i życia pozagrobowego w mitologii egipskiej. Ciekawe, czy będzie to oznaczać szybsze respawny na tej mapie?</głupi_żarcik>

[divider type=”thin”]

Hanamura

Japonia, wbrew temu, czego byśmy mogli się spodziewać, najbardziej oparła się wpływom zaawansowanej technologii. Wprost przeciwnie – wygląda jakby cofnęła się w czasie o kilkaset lat. Nie znaczy to jednak, że wygląda źle! Wręcz przeciwnie – na ten moment ta mapa się mnie najbardziej podoba.

Dodatkowe 10 punktów za wychwycony motyw z Doty 2!

Wygląda na to, że to nie jest „typowe” japońskie miasto z epoki. Hanamura (花村) znaczy bowiem tyle co „kwiecista wieś”. Pasuje jak ulał.

[divider type=”thin”]

King’s Row

Mroczne, lekko wiktoriańskie klimaty i czerwony piętrowy autobus. 100% londyński klimat. Brakuje tylko deszczu i wtedy wszystko byłoby jasne.

Co ciekawe, w Londynie istnieje ulica King’s Road. PRZYPADEK?
[divider type=”thin”]

Ani słowa o modelu biznesowym Overwatch

Jeżeli jest jedna rzecz, które nie mamy prawa być pewni, to jest to model biznesowy tej gry. Możemy sobie gdybać, że Overwatch pójdzie w ślady ostatnich dwóch gier Blizzarda i będzie grą F2P, ale pewność otrzymamy dopiero, jak gra wyjdzie z wszelkiego rodzaju testów i trafi ostatecznie do sklepów/klientów Battle.net.

Na ten moment brak informacji o skórkach albo innych rzeczach, które nadawałyby się do zarabiania pieniędzy w modelu F2P. Dlatego też, przynajmniej teraz, odpuszczę sobie wróżby o tej sprawie. Jedna rzecz jest absolutnie pewna: w tej grze nie będzie trzeba wykupywać postaci. Bo w takiej sytuacji ta gra byłaby kompletnie przegrana.

Na pożegnanie – gameplay Overwatch z polskimi napisami. Będziecie mogli zobaczyć jak Blizzard (prawdopodobnie) planuje przetłumaczyć grę.

Napatrzeliście się, naczytaliście się, to teraz powiedzcie mi:

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Wszystko co chcielibyście wiedzieć o Overwatch"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Ewelina Przywara
Gość

Powiem tak. Nie znam żadnej gry Blizzarda, która byłaby słaba. Nie gram np. w StarCrafta ale wiem, że słaby nie jest 😉 Diablo 3 też na początku nie porywało, co zmieniło się tak naprawdę dopiero po RoSie. Tutaj jak na razie nie widzę niczego co by mnie jakoś szczególnie porwało ale nauczona doświadczeniem (patrz 2 zdanie) czekam niecierpliwie, aż dadzą zagrać 😉

wpDiscuz