Dotarłem do końca roku. (Względnie) cały, zdrowy i raczej niepoturbowany. Ale jednego jestem pewien: moje „uczucia gamingowe” zostały dość potężnie wytarmoszone w minionym tygodniu.

W absurdalnie pozytywny sposób.
Dotarłem do końca roku. (Względnie) cały, zdrowy i raczej niepoturbowany. Ale jednego jestem pewien: moje „uczucia gamingowe” zostały dość potężnie wytarmoszone w minionym tygodniu.

W absurdalnie pozytywny sposób.