Tryb kolorów:
Rozmiar tekstu:
Dodatkowe akcje
Kategorie
Gry

Teraz jest (znów) dobry moment by zacząć grać w Monster Hunter Now

We wrześniu 2025 roku napisałem, że najwcześniej za rok będzie kolejny dobry moment, by zacząć grać w moją ulubioną1 grę mobilną.

Jak widać się myliłem, bo wystarczyło pół roku XD

Ale zamiast się zawstydzić i ukryć pod kamieniem, przyznaję się do błędu i zamiast tego napiszę wam czemu teraz dobrze jest zacząć grać w Monster Hunter Now.

Dziesiątki zadań z masą nagród

Tak jak we wrześniu 2025 zbiega nam się teraz kilka eventów.

Zakończenie ósmego sezonu serwuje nam masę surowców z potworów, które były „gwiazdami” sezonu. Są to przede wszystkim ogniste potwory wszelkiej maści.

Oprócz tego są też zadania z okazji 2,5. rocznicy Monster Hunter Now2 dają całe sterty materiałów z niektórych popularnych gatunków potworów.

Przypadkowo większość z tych potworów dorobiło się w ostatnim czasie form Riftborne i możliwości wyboru stylów dla broni zrobionych z nich.

Jeżeli zaczynacie grę – to dzięki temu wszystkiemu zbudujecie całkiem znośny ekwipunek na start. Jeżeli wracacie, to macie szansę rozwinąć kilka mocno zakurzonych broni z waszego arsenału.

Zwłaszcza, że twórcy Monster Hunter Now połączyli „dokarmienie” nas materiałami z innymi atrakcjami

Obniżki kosztów broni

Póki trwa event rocznicowy, to bronie z Devihjo i Mizutsune, a potem z Legiany i Mangnamalo potrzebują dużo mniej surowców by je ulepszyć.

Czemu to ważne? Bo te bronie są zwyczajnie przydatne.

Bronie z Devihjo, pomimo tego, że są już dostępne od lat, dalej są przydatne i w regularnym użyciu.
To samo się tyczy broni z Mizutsune, które są w tej chwili najsilniejszą wodną bronią w grze.
Bronie z Legiany są dość standardowymi lodowymi broniami. Co najważniejsze – dalej użytecznymi mimo dodania masy innych lodowych potworów. Oprócz tego mają umiejętność Divine Blessing, przez co walka nimi wybacza błędy.
Sprzęt z Magnamalo? Najlepsza rzecz, jaką można chcieć – wysoce uniwersalna, a przy posiadaniu odpowiedniego buildu absolutnie niezastąpiona w masowym koszeniu potworów.

Powrót broni „Hope” – silniejszych niż kiedykolwiek

Bronie z serii Hope zostały dodane w ramach crossoveru z Monster Hunter Wilds.

Są one zestawem broni wyraźnie zaprojektowanych z myślą o graczach, którzy dopiero zaczynają, głównie dlatego, że:

  • kosztują niewiele materiałów by je zrobić
  • nie potrzebują żadnych materiałów z potworów
  • zadają tylko obrażenia fizyczne, więc wszystkie potwory ranią tak samo
  • umiejętności, jakie mają przyporządkowane też sugerują, że są to bronie „na start”

Teraz te bronie wróciły i ich rozwój, zamiast kosztować normalne surowce, kosztuje bilety, które dość szczodrze wypadają z potworów:

Oprócz tego – wszystkie te bronie dorobiły się bardzo prostego i taniego dostępu do stylów. Oznacza to, że można łatwo dorobić się przyzwoitej3 broni z dostępem do stylów, co pozwala na przeprowadzenie ich prawdziwych testów.

Lepiej wydać jednego Wyvern Scarcestone’a na styl, który nie będzie nam odpowiadał niż cały stos surowców.

Bicie manekina treningowego jest spoko, ale jednak testowanie stylów jest dużo bardziej miarodajne na czymś, co potrafi się odgryźć.

Nie tylko ja tak uważam

Zaraz po starcie wydarzenia tyle osób doszło do wniosku, że to dobry moment by wrócić do gry, że serwery się wywaliły na twarz XD

Dlatego powiem tak – nawet jeżeli nie ufacie mi, to zaufajcie całej społeczności Monster Hunter Now. Tej samej, która rzuciła się na grę jak opętana 😀

Tak bardziej szczerze

Monster Hunter Now jest jedną z lepszych, jak nie najlepszą grą AR jaka aktualnie istnieje.

Nikt mi nie płaci za takie wpisy. Można powiedzieć, że sam sobie płacę – naganianiem współgraczy. Po co? Głównie by przestać śmieszkować, że graczy Monster Hunter Now w Polsce jest mniej niż w pojedynczej dzielnicy średniej wielkości japońskiego miasta xD

Dlatego, mając przed oczami taką dobrą okazję dla nowych graczy nie mogłem się powstrzymać od tego by usiąść, zrobić hałdę zrzutów ekranu i to napisać. Wiecie ile potworów mógłbym w tym czasie ubić?

Mówiąc szczerze ja nie wiem, ale na tyle dużo by uznać to za poświęcenie z mojej strony XD

Tak czy owak, zapraszam do gry! A poniżej rzadki przypadek mnie bawiącego się w reflinki i inne tego typu.


Jak zaczniecie grać klikając ten link i podacie kod

2PVWDK45

to będziecie mogli liczyć na jeszcze więcej fantów. Mam przez to na myśli, od najmniej, do najbardziej wartościowych:

  • tysiąc zenny4
  • dwa paintballe pozwalające odłożyć walkę z potworem na potem
  • trzy mikstury leczące

Nic tylko brać i grać!

  1. Zmieniam gry mobilne jak rękawiczki, więc każda, jaką mam na telefonie i gram w nią dłużej niż 2-3 tygodnie z automatu wchodzi na rangę „ulubionej” gry. Bo większość potrafi przetrwać trochę ponad tydzień. ↩︎
  2. Swoją drogą, jest to dość smutny znak czasów. Kiedyś gry świętowały rocznice, albo nawet dopiero „okrągłe” rocznice. A teraz każde pół roku na rynku to pretekst do radości. ↩︎
  3. Wiadomo, definicja przyzwoitej broni jest zależna od stażu. Podejrzewam jednak, że rozbudowana porządnie broń z serii „Hope” będzie takową dla większości osób, które do tej gry wracają i dla każdej, która w tym momencie zacznie. ↩︎
  4. Co jest żenująco niską stawką, bo za trudniejsze zadanie w grze dostaje się teraz dwa razy tyle. Jak nie dziesięć. ↩︎

Odkryj więcej z Yeti (nie tylko) o grach

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *