Project Dream – sen o Dreamcast 2 (albo chociaż Dreamcast HD)

Niektórzy ludzie nie chcą dać spokoju przeszłości. Ostatnia konsola od Segi przestała być produkowana w 2001 roku. I niektórzy uważają, że za dużo czasu minęło i Sega powinna wrócić na rynek konsol.

Project Dream Dreamcast 2

Chcą tego tak bardzo, że aż są skłonni wyręczyc ich w wielu rzeczach. Byleby dożyli wypuszczenia następcy Dreamcasta.

Zbudujemy dziś konsolę?

Okazało się, że Dreamcast ma prawdziwie maniakalnych fanów. Na tyle maniakalnych, że kilkanaście lat po śmierci konsoli pragną powrotu.
Nie ma to być jednak zwyczajne wypuszczenie nowego nakładu prehistorycznej konsoli, która walczyła na miejsce na rynku z Playstation 1, Nintendo 64, a potem z XBoxem, Gamecubem i Playstation 2.
Zgodnie z tym, co twórcy piszą,

Nowa konsola ma mieć nowy, ale zbliżony wygląd, Wi-Fi, możliwość podpięcia do czterech kontrolerów, upscaling* do 720 lub 1080p z możliwością podłączenia do ekranu przez HDMI oraz wewnętrzny dysk twardy.

Konsola ma być zdolna uruchomić gry na Dreamcasta, oraz mieć możliwość połączenia się z sieciowym sklepem, który umożliwi zakupienie klasycznych tytułów i uruchomienie ich bezpośrednio z dysku twardego konsoli.

Organizatorzy Project Dream nie zasypują jednak gruszek w popiele – chcą dostarczyć firmie gotowe rozwiązania. Zebrali ekipę składającą się z profesjonalistów, która ma przygotować wszystko – od strategii rynkowej, po projekt samej konsoli. Całość, gdy już będzie gotowa, ma zostać zaprezentowana w centrali Segi.  Resztą już mają się zająć oni. Jeżeli oczywiście się zgodzą.

Całość projektu znajdziecie na stronie Project Dream. Swój głos poparcia można dać, podpisując petycję do firmy Sega na stronie Change.org

Wersja tl;dr:

  1. Tworzymy koncepcję konsoli, która będzie nowym Dreamcastem
  2. Zamieniamy koncepcję w działający prototyp
  3. Tworzymy kilka projektów interfejsu.
  4. Idziemy z tym do Segi i mówimy “cholera jasna, macie od nas wszystko, to teraz to zróbcie!”.

I tłum szaleje

Co ciekawe, niektórym ludziom się ten pomysł BARDZO spodobał.

Okej, to mamy już jedno studio, które chętnie by tam wmontowało się gierki. Może być ciekawie.

Oprócz tego aprobatę wyraża, na tę chwilę, ponad 26 tysięcy osób podpisujących się pod wspomnianą wyżej petycją do Segi.

Próżno jednak szukać stanowiska głównego zainteresowanego jakim jest/powinna być Sega. Widzę tutaj dwie sytuacje – nie zauważyli całego zamieszania, albo traktują to jako mrzonkę, której daleko do jakiejś realnej realizacji.

Co z tego wyniknie?

Trzeba to jakoś nazwać. Nazwijmy więc tę konsolę Dreamcastem 2. Dla zachowania jakiegoś porządku.

Aktualnie rynek konsol jest bardzo nasycony i, w raczej widoczny sposób, zdominowany przez dwóch graczy: Sony i Microsoft.  W teorii ich budowa znacznie ułatwia tworzenie portów na komputery osobiste. Widać to zresztą po biednej ilości ekskluzywnych tytułów na te sprzęty.  Nie pasuje mi to zbytnio do tego czym Dreamcast był. Jeżeli przyjmiemy, że Dreamcast 2 ma być nową konsolą, to pójście w ślady Sony i MS wydawałoby się być głupie. Jak przekonać twórców by tworzyli na JESZCZE JEDNĄ konsolę?

Siłą Dreamcasta było wsparcie Segi i gry, które były wydane na tę jedną konsolę. Przypomina to bardzo dzisiejszą taktykę Nintendo. Trudno jednak mówić o międzynarodowym sukcesie tegoż. W Europie dominują wspomniani wyżej. No i pytanie brzmi: czy Sega może zaproponować tyle wyjątkowych doświadczeń, co Nintendo?

Przewidywania jednak utrudnia jedna istotna rzecz – poza założeniami chorujemy na patologiczny brak konkretów. Mamy kilka projektów, jakieś założenia i tyle. Trudno zgadywać czy, a jak tak, to jakie,  miejsce się należy Dreamcastowi 2 nie wiedząc na ten moment czym będzie.

Jeżeli jednak przyjmiemy, że to ma być wyłącznie maszynka dla fanów retro, bez nowych tytułów ani innych tego typu, to skończy się to tak, że najwięksi fanatacy kupią, reszta zignoruje i wszyscy rozejdziemy się do domów.

DANE, DAJCIE MI WIĘCEJ DANYCH!

Obowiązkowa lekcja historii

Dla tych, co przeczytali ten tekst i nie kumają o co tyle szumu.

Dreamcast to była konsola z krótkim żywotem. Istniała na rynku tylko trzy lata.
To, w połączeniu z faktem, że był to sprzęt, na swoje czasy, innowacyjny, zrobiło swoje. Pierwsza konsola z takimi bajerami jak możliwość grania przez internet, komunikator głosowy, czy opcjonalny dodatkowy ekran. W budowaniu legendy pomogło też to, że Sega nie dała rady wypuścić prawdziwie złej gry na tę platformę.
Wszystkie gry, z których Dreamcast jest znany były, nawet mierząc dzisiejszymi standardami, świetne. Wiele z nich do dziś jest obdarzone kultem. Nie wierzycie? Pogadajmy o Shenmue.

Jak myślicie: uda się?

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Project Dream – sen o Dreamcast 2 (albo chociaż Dreamcast HD)"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Toranaga
Gość

„Jak przekonać twórców by tworzyli na JESZCZE JEDNĄ konsolę?”
Jeśli będzie tonowa konsola ze wsparciem dla starszych tytułów dostępnych online. Oraz najważniejsza rzecz – cena – wyouscic konsole w cenie o polowe niższej niż konkrencja + jakies fajne tytuly wypuscic na te konsole zeby zachęcić tworców i konsumentów.

wpDiscuz