„Strachłem” mocno – Gęsia Skórka A.D 2015

Krótko po powrocie z seansu chciałem się zabrać za wpis o tym filmie. Pewnym problemem było to, ze przez kilka pierwszych minut nie wiedziałem, czy „Gęsią Skórkę” skarcić, czy pochwalić.

Gęsia Skórka, Goosebumps, Jack Black
Powyższy fotos nie przedstawia oceny filmu.

Ostatecznie, skoro widzicie o nim wpis, to domyślacie się werdyktu.

„Gęsia Skórka”?

Trafiłem na film będący adaptacją twórczości R.L Stine’a – wziętego na świecie autora horrorów przeznaczonych głównie dla młodszych czytelników. W Polsce jego twórczość jest znana przede wszystkim ze względu na serialową ekranizację jego książek, która była emitowana za moich szczenięcych lat. Jeszcze na Fox Kids. Nie mam pojęcia jak ta stacja się teraz nazywa.

Wiedziałem o tym i paru innych rzeczach. Dzięki temu mogłem przewidzieć na jaki film trafię. I pochwalę się, że moje przewidywania się sprawdziły. Trafiłem bowiem na śmieszny film familijny, który od czasu do czasu próbował kogoś wystraszyć. 

Wpływ aktorów.

Spodziewałem się dużej liczby elementów komediowych z jednego, prostego powodu. Powód nazywa się Jack Black. Znany przede wszystkim z występowania w satyryczno-rockowym zespole Tenacious D, graniu w filmach”School of Rock” i „Tenacious D and The Pick of Destiny” oraz… dubbingowaniu pandy Po w animacjach z serii Kung Fu Panda.
Przy takim portfolio nie dziwi mnie to, że nawet jak usiłuje on zrobić groźną minę, to wychodzi mu śmiesznie.

Tu wstawiłbym fotosa z śmieszną miną Jacka Blacka gdy stoi w oknie, ale okazało się, że jest on dostępny tylko jako stockowe foto, które przerasta mój budżet na tę chwilę 🙁 Zamiast tego poniżej macie zdjęcie zastępcze.

Jack Black Goosebumps Gęsia Skórka
Derpface wiecznie żywy

Jeżeli coś ma być wadą tego filmu, to fakt że gra aktorska była dość licha. Był Jack Black, potem jest nikt, potem jest najbardziej wkurzająca postać w filmie, potem jakoś z pół metra mułu, a na końcu mamy resztę głównej obsady.

Każdy film z nastolatkami musi mieć postać, która jest kompletną niedojdą i swoją niedojdowatością wywołuje znaczną część problemów głównych bohaterów. Z Gęsią Skórką jest dokładnie tak samo. Ale bardziej.  Wspomniana niedojda (którą prawdopodobnie bez problemu rozpoznacie na początkowej fotce wpisu) jest jednak tak wybitnie niedojdowata i tak często wywołuje problemy, że aż w pewnej chwili przestaje to być śmieszne, a zaczyna być irytujące.
Fakt, ze byłem jedną z kilku osób (wliczając w to pozostałych bogaterów), które chciały by gość się zamknał pokazuje, że aktor bardzo dobrze odegrał swoją rolę. Można wręcz powiedzieć, że wybitnie!

I cała reszta

No dobrze, ale film to nie tylko gra aktorska.

Ścieżka dźwiękowa jest. Autorstwa Danny’ego Elfmana, który ma już przyzwoitą kolekcję soundtracków przez siebie skomponowanych. W tych nielicznych chwilach, gdy nie dzieje się nic i można się skupić na muzyce słychać, że muzyka to robota prawdziwego specjalisty.

Akcja w tym filmie by nie istniała gdyby nie efekty specjalne wszelkiej maści. Potwory są imponujące, wybuchy efektowne… No i dobrze.

„Wstęp, środek i zwrot akcji”

„Gęsia Skórka” to kawał dobrego filmu, który z czystym sumieniem mogę polecić.
Nie jest to wybitne kino. Ale godzina i czterdzieści trzy minuty śmiechów, straszków i akcji, które się śledzi z wielkim entuzjazmem i bez dłuższych przerw.
Jeżeli pójdziecie do kina, to będzie to dobrze wydana gotówka.
Jeżeli kupicie DVD, to pewnie też tak będzie.


 

Na koniec zaserwuje wam kilka ciekawostek odnośnie filmu, które wpadły w ręce jakiś czas temu:

  • początkowo producentem filmu miał być Tim Burton. Powiem wprost – bałbym się tego co by z tego wyszło w takim przypadku
  • R.L Stine, autor książek z serii „Goosebumbs” miał rolę epizodyczną w filmie. Nieźle się zdziwiłem, jak go zobaczyłem. Za rolę, trwającą 6 sekund i zawierającą jedną linijkę tekstu, dostał osobną wypłatę – 1400$
  • Swoją drogą, grał nauczyciela o nazwisko Black. Zamienili się miejscami, czy jak? 😀 Brakowałoby jeszcze tego by był nauczycielem muzyki.
  • Zgadniecie ile czasu minęło od przyklepania umowy między Sony a R.L Stine, a premierą filmu? Ponad 20 lat.
  • Postać R.L Stine’a w „Gęsiej Skórce”  ma ze swoim pierwowzorem wspólnego dwie rzeczy – dane personalne i bycie autorem horrorów. Nie jest odludkiem i lubi się z Stevenem Kingiem.

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "„Strachłem” mocno – Gęsia Skórka A.D 2015"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kwiatkowski Maciej
Gość

Mnie najbardziej ucieszył twist w tym filmie 🙂 Totalnie się nie spodziewałem.

wpDiscuz