Nie rozumiem fazy na Secret Service, ale „czuje moc”.

Pewnie już wszyscy słyszeliście, że Secret Service, „zaginione w akcji” pismo o grach komputerowych, jest reaktywowane. Dla wielu obiekt „kultu” i obiekt nostalgii, dla mnie, ze względu na wiek, jest jedynie ciekawostką. I nadzieją na powiew świeżości w polskiej prasie growej.

Logo Secret Service
To pismo jest tak oldschoolowe, że szukanie loga w porządnej jakości trwa do teraz. Zamiast tego odkopałem coś w kiepskiej rozdziałce i pogmerałem przy tym. Good?

Ale już teraz muszę za coś podziękować temu pismu. Odkryłem, że jednak niepotrzebnie czuje się taki stary. Ale o tym za chwilę. Teraz czas na wspominki…

Byłem za młody…

Na fanpage’u Secret Service jest ZBYT gęsto od zapaleńców, których krzyki można odebrać na dwa sposoby:

  • Tęsknią za Secret Service
  • Narzekają na to, że muszą jeszcze czekać na reaktywację

Nie jestem w stanie ukryć faktu, że nie rozumiem tego zapału. To tylko pismo o grach, mówię sobie. Kilkadziesiąt stron zapełnionych tekstami. Nie wiem co może być w tym wyjątkowego. Ale moje odczucia są kontrastowo różne od tego, co mogę zaobserwować, że trudno jest się nie dać nim porwać.

Czymkolwiek było Secret Service, to społeczność wokół tego pisma jest ciągle żywa. Po trzynastu latach nieobecności. Ludzie wrzucają fotki kolekcji numerów w stanie niemalże nienaruszonym. Chcą ponownego wydrukowania starych numerów. Nowych wydań. Starych autorów. Boże, co ja się rozpisuje. Chcą wszystkiego, co się wiąże z Secret Service.

Czemu? Bo najwyraźniej to było na tyle dobre, że ci ludzie, mimo iż minęło 13 lat, mimo iż wiele z nich już ma rodziny, ba, pewnie nawet dzieci, chcą by to czasopismo znów się pojawiło. Byle tekstoklepanie by nie stworzyło takich, wybaczcie określenie, ci którzy to czytają i którzy pasują do powyższego opisu, fanatyków.

A ja mogę się tylko temu zapałowi przyglądać i czekać na to, by się przekonać na własnej skórze o co w tym wszystkim chodzi. Bo gdy Secret Service wychodziło, to byłem zbyt młody, by wpaść w jego sidła.

… a teraz jestem za stary.

Kiedy Secret Service upadło, miałem 10 lat. Nie byłem jeszcze tak bardzo „opętany” graniem, by dodatkowo czytać coś na ten temat. Dopiero kilka lat potem coś mi stuknęło.

Czytałem, po kolei, CD-Action, Komputer Świat Gry, Clicka, Play’a, i znowu CD-Action. Teraz tylko z doskoku kupuje tego ostatniego. Czemu? Bo reszta upadła.

Sytuacja prasy growej w naszym kraju jest „taka sobie”. Mamy de facto trzy pisma: króla nakładu i sprzedaży, jakim jest CD-Action. PSX Extreme, który mnie mało interesuje, bo z konsolami mam tyle wspólnego co z wędkarstwem wysokogórskim.  I istniejący od niedawna magazyn „Gramy”, który, mówiąc delikatnie, nie przekonuje mnie. Precyzując, to pierwsze dwa numery nie wywołały u mnie chęci na trzeci.

Przestałem czytać regularnie CD-Action z dość specyficznego powodu. Na początku mojej przygody z pismem strasznie mi się podobało. Potem jednak, wraz z punktami doświadczenia nabitymi na karcie postaci mojego jestestwa, coś przestało mi pasować. Widzę, że to pismo starzało się wraz ze mną. Jednakże ja podwyższałem swoje wymagania szybciej, niż CD-Action się rozwijało. Przez co teraz kupuje je z doskoku, na widok gry, która mnie interesuje, lub konkretnego artykułu, którego temat mnie ciekawi.

Wierzę w to, że Secret Service dostarczy nam czegoś innego. Nie są to nadzieje wzięte z powietrza, a zwyczajna wiara w zdrowy rozsądek ekipy. Nie podbiorą ludzi od CD-Action: wątpię by mieli oni kontakty i możliwości finansowe by do każdego wydania dodawać pełne wersje gier. Z tego co widzę nie mają wsparcia finansowego wielkiego wydawcy, jakim jest międzynarodowy Bauer.

Wierzę i mam nadzieję, że Secret Service będzie starało się trafiać do swoich dawnych czytelników. Że nie będzie stosowało „równania w dół” by próbować podebrać pozostałym pismom growym chociaż kawałek sprzedażowego „tortu”. Wtedy istnieje szansa, że doczekam się pisma, które będę mógł z czystym sumieniem zaprenumerować. Żyje z nadzieją, że nie spartolą oni tej szansy.

Info o reaktywacji

Wyszedłem z założenia, że wiecie czym jest Secret Service i że jego reaktywacja nadchodzi. Na wypadek, jakbym się mylił, to poniżej macie trochę podstawowych informacji.

Secret Service było czasopismem o grach wydawanym w latach 1993(wtedy na chleb mówiłem „bep”)-2001. Żywota swojego dopełniło ono w sposób dość nagły i niespodziewany.

Minęło niemal 13 lat. 24 czerwca 2014 roku, na blogu cdp.pl pojawił się tekst Piotra „Micza” Mańkowskiego (dziennikarza growego, a także autora „Cyfrowych Marzeń”, książki opisującej historię gier), który poinformował, że pismo Secret Service powróci. Oprócz tego wiemy niewiele: wydawcą będzie Robert „Łapusz” Łapiński, jedna z osób odpowiedzialnych za imprezę Pixel Heaven (na którą kiedyś będę musiał w końcu $^@#^ pojechać), a dawny szef, czyli Waldemar „Pegaz Ass” Nowak będzie najwyraźniej (nie napisano jawnym tekstem) tylko/aż członkiem redakcji.

Poza tym, na dobrą sprawę, nie wiadomo nic. Na oficjalnej stronie czasopisma widać jedynie odliczanie, które skończy się za niecałe 16 dni. Wtedy pewnie poznamy więcej szczegółów. Cenę? Częstotliwość wydawania? Informacje o wersjach elektronicznych? Ew. dostaniemy linkiem do kampanii crowdfundingowej, to ostatnio modne.

Niezależnie od wszystkiego, pozostaje nam, w aktualnej sytuacji, grzecznie czekać na konkrety. I mieć nadzieję, że nowy Secret Service będzie reprezentował sobą ten poziom, który siedzi w pamięci jego dawnych czytelników. Tylko, a może aż, tyle starczy, by być KIMŚ wśród polskich pism branżowych.

Życzę im tego. Ale powiem wprost: przede wszystkim życzę tego sobie i innym czytelnikom. W końcu to dla nas powstaje to pismo, tak? I na koniec, mam do was pytanko.

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Nie rozumiem fazy na Secret Service, ale „czuje moc”."

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Marcin Jankowski
Gość
Hmm to moze ja. Pamietam bardzo dobrze czasy Secret Service i Top Secret (tego drugiego bylem i jestem duzo wiekszym zwolennikiem). To byl powiew swiezosci, ze mozna bylo pisac z jajem. Tylko Reset, pozniej potrafil tak pisac zartobliwie, ale i z inteligencja. Sam Secret Service, obecnie to bardziej nie jest czyms co odkryje cos nowego na rynku gier, a wehikulem czasu. Wszyscy starzy wyjadacze traktuja i chca to traktowac jako odmlodzenie swojego zakurzonego dziecka. Podobnie jest z MiMem. Jezeli ktos chce, te wszystkie artykuly znajdziesz na stronach angielskich. Secret Service to czasy, gdzie Pani w kiosku, chowala go do teczki,… Czytaj więcej »
dreamwalkerrr
Gość
czy reaktywacja jest możliwa trudno powiedzieć… na pewno nie może to być taki SS jak kiedyś bo po prostu nie przetrwa w obecnej rzeczywistości… ja mam wiele sentymentu do SS, od Świata Gier i póżniej właśnie SSu (jeżeli mnie pamięć nie myli odnośnie chronologii) zaczęła się moja fascynacja komputerami / światem gier… dla przybliżenia tamtych czasów można było być czytelnikiem i kolekcjonerem SS nie posiadając komputera… wycieczki do kiosku z pytaniem czy pojawił sie SS… czekanie na kolejne wydanie a w nim na zapowiedziane treści z poprzedniego wydania… czytanie wielokrotnie recenzji tej samej gry w różnych czasopismach – ba, powracanie… Czytaj więcej »
czytelnik SS
Gość

Jesli biorac pod uwage ze SS byl jednym z pierwszych i ciekawie ilustrowanych miesiecznikow nawiazujacych do rynku gier komputerowych (nie biorac pod uwage np bajtka lub amigi lub top secret ) w polsce ….to nie wiem z kad ten artykul, jestem z tych starszych czytelnikow ktorzy maja 1 numer SS i bardzo sobie ta gazete cenia pod wzgledem stylu i tekstow (bardziej profesjonalne i milsze niz cdaction). Wiec uwazam ze warto czekac na reaktywacje SS i bedzie to mila odmiana

wpDiscuz