Zaczęło się od zwyczajnego powrotu do domu. Skończyło się na barykadowaniu sypialni. Wszystko z powodu jednej małej, biednej zięby.
Ochrzczonej Ziębisław. Bo nawet tymczasowy lokator musi mieć imię. Pragnę się w wami podzielić jego i naszą historią.

Kot zwany też Dropsiaczkiem, Klopsem, Klopsikiem oraz Rudą Parówą Zagłady(TM). Ucieleśnienie wszystkiego co słodkie w kocim gatunku z niewielką domieszką wredoty i zdolnością skoku, której niektóre dzikie gatunki kotów mogłyby pozazdrościć.