Postawiłem przed sobą proste zadanie: zrobić ten wpis przed piątkiem, tak by nikogo nie ominęła szansa na wypróbowanie potencjalnie świetnej gry.
Bo darmowa gra od twórców jednej z najbardziej żywotnych gier sieciowych to coś co warto sprawdzić!
Jak uzyskać dostęp do Soulframe?
Zaczynam od najważniejszej i najszybciej dezaktualizującej się części wpisu. Żeby uzyskać dostęp do wersji testowej Soulframe musicie zrobić następujące rzeczy:
- zarejestrować konto na stronie gry, czyli tutaj. Jeżeli macie konto do Warframe to jest ono bez znaczenia, twórcy nie bawią się w jedno konto do wielu gier.
- po rejestracji musicie powiązać swoje konto Twitch.tv z kontem Soulframe jakie właśnie stworzyliście.

- Jak nie macie konta na Twitchu, to wiecie co musicie zrobić 🙂
- musicie obejrzeć pół godziny streamu, który zacznie się 25.04 o godzinie 17:00 na stronie https://www.twitch.tv/playsoulframe. Jeżeli to zrobicie, to na Twitch.tv odbierzecie dostęp do wersji testowej Soulframe
Jakkolwiek bezczelnie to nie zabrzmi – nawet jak nie macie w planach grać, to warto się podczepić i zarezerwować sobie kod dostępowy. Zdanie możecie zmienić, a z uzyskaniem dostępu potem może być dość różnie.

Ominął mnie stream, jak żyć?
Dobra wiadomość jest taka, że twórcy Soulframe deklarują, że co tydzień zapraszają kolejne osoby do wypróbowania gry.
Zła wiadomośc jest taka, że chyba nie zapraszają zbyt wielu osób. Czekam na dostęp od lipca 2024 roku i w chwili pisania tego wpisu nie doczekałem się XD
Czemu warto zainteresować Soulframe?
Wiem, że fakt namawiania was do zainteresowania się grą w którą sam nie grałem jest co najmniej zaskakujący, ale wierzę, że mam dobre przesłanki do tego.
Różnorakie nagrania gameplayu pokazują, że Soulframe jest dużo bardziej grą RPG skupioną na walce wręcz niż czymkolwiek innym.
Po Warframe (poprzedniej grze tego studia), które jest strzelanką ponad wszystko, to jest to miła odmiana.
Widać, że walki, zwłaszcza z bossami, są dosyć wymagające i raczej nie czeka nas masowe mordowanie różnorakich niemilców.
Oprócz tego Digital Extremes, twórcy Warframe od kilkunastu aktualizacji udowadniają raz za razem, że potrafią:
- pisać wciągające historie
- tworzyć szalone, nietuzinkowe światy
Fragmenty Soulframe dostępne w internecie i wypowiedzi osób mających teraz dostęp poświęcają, że tutaj jest tak samo. Dlatego osoby, którym nie odpowiada klimat science-fiction z Warframe będą mogły doświadczyć tej wyjątkowości bez odrzucających ich statków kosmicznych, samoświadomych robotów i innych tego typu.
No i ostatnia wzmianka – Digital Extremes zrobiło najbardziej uczciwą i przyjazną monetyzację gry F2P w dziejach. Niemalże wszystko w Warframe jest do zdobycia w grze (czasem tylko przy ostrym grindzie, ale jednak), a jak wliczymy fakt, że w grze istnieje niemalże nieograniczony handel, to możemy przyjąć, że wszystko da się zdobyć w grze.
Obiecuje, że ostatni raz użyję „argumentum ad Warframe-um”, ale on pokazuje coś bardzo istotnego. Ci ludzie, przez ponad 12 lat, utrzymują, w dobrej kondycji, grę-usługę.
Oni to robią dobrze od czasów nim to określenie na gry w ogóle weszło do użytku. Po tym wnioskuję, że skoro otwierają oni szerzej dostęp do Soulframe, to mają:
- wiarę w to, że warto tę grę pokazać szerokiemu gronu
- jakiś plan na najbliższą przyszłość tej produkcji
To wszystko sprawia, że mam do tych twórców i ich nowej gry olbrzymi kredyt zaufania. Na tyle wielki, że spędziłem ponad godzinę na tworzeniu tego wpisu i spożytkowałem około 3 minuty waszego czasu na lekturę. Jeżeli was zachęciłem, to zapraszam do dołączenia wraz ze mną do gry.
Jeżeli nie, to przygotujcie się mentalnie na to, że od piątku będę w to grał i będzie to widać.
Odkryj więcej z Yeti (nie tylko) o grach
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


