Trochę czasu nie było wpisu i jeszcze chwilkę ich nie będzie. Ale jednak, by coś wam dać do czytania to postanowię się wytłumaczyć. W końcu mogę, co nie?
„Tylko winny się tłumaczy”. „To po co nam sądy w takim razie?” – księga „mondrych” dialogów z klientami Fresh Marketu, wersety 12-13.

