Game Developerz – Munchkin Gamedevu.

Oklepany wstęp składający się z trzech pytań, tzw. „dziennikarska triada”. Lubisz grać z dala od kumputera? Zawsze marzyłeś o tym by tworzyć gry? Lubisz dowalać swoim znajomym na każdym kroku? To Game Developerz, jest prawdopodobnie grą właśnie dla Ciebie!

Game Developerz Logo
Pytanie do znajomych gamedevów: wy też tak wyglądacie w trakcie pracy?

Dobra, koniec ćwiczeń z dziennikarstwa, teraz bądźmy trochę bardziej (nie)poważni.Pobije dzisiaj rekord krótkości posta, obiecuje. Ale z drugiej strony, to tutaj nie ma co się rozpisywać, świetnie zapowiadająca się gra, i tyle.

O co w niej chodzi? Każdy gracz wciela się w szefa grupy gamedeveloperów, których zadaniem jest zmontowanie gry najbardziej godnej tytuły GOTY 20xx (tu wstaw rok w którym toczy się rozgrywka).  Robimy to składając naszą grę z funkcji, które możemy dodać tylko wtedy, jeżeli nasi pracownicy dadzą radę ze swoimi umiejętnościami i zdarzeniami, które będziemy zagrywać z ręki.

Oczywiście, inne ekipy będą mogły nas sabotować, rzucając ze swoich kart różne kłody pod nogi, bugi w kodzie, czy inne tego typu. W efekcie końcowym nasza gra będzie będzie bogatsza o nową cechę (co nas przybliży do wygranej i da dodatkową kasę) albo nie (co wywoła losowe zdarzenia, które mogą być destrukcyjne dla studia).

To wszystko z dodatkiem parodiowego poczucia humoru: przykładowymi firmami, którymi możemy zagrać są VelveT, Electronic Farts czy też Pony Entertainment, a przykładem pozytywnego zdarzenia jest Kickstarter, który sprawia, że reszta graczy daje nam gotówkę. Same grafiki na kartach też często wywołują uśmiech.

No dobrze, z opisu Game Developerz nie wynika co w niej takiego sprawia, że miałaby być świetna. Bo słowa nie oddadzą tego, jak gry tego typu potrafią wessać i sprawić, że wszelkie próby odejścia od stołu będą traktowane przez mózg jako bunt przeciwko dobrej zabawie. Ta gra działa na podobnej zasadzie jak Munchkin (podobna gra, która jest parodią „papierowych”: nakręca spiralę współzawodnictwa, dwulicowych sztuczek i pragnienie zemsty. Czyli uderza w nieliczne czułe punkty pobudzające ludzi do gry 🙂

Jeżeli ktoś ma ochotę się zagłębić w zasady i budowę gry może to może zrobić to na tej stronie. Można nawet instrukcję do gry ściągnąć. Natomiast, jeżeli ktoś chce zobaczyć karty w akcji i posłuchać sobie angielskiego z włoskim akcentem, to może sobie odpalić ten filmik

Po prawej natomiast możecie zobaczyć jak idzie zbiórka. Jak myślicie: zbiorą 1000% potrzebnej sumy? Wygląda na to, że nie tylko mi się ten pomysł podoba.

Wysłałem do twórców gry zapytanie, czy jest jakaś nadzieja na wydanie gry po polsku, w ten czy inny sposób.

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz