300 Heroes – czyli League of Legends – edycja UkradnijmyCoSięDa

Jak wszyscy wiemy Chiny to specyficzny kraj. Dziwi nas ich kuchnia, kultura, język… Anegdoty o tym, jak w China ma w głębokim poważaniu prawa autorskie znamy WSZYSCY. Ostatnio trafiłem na piękny przykład tego, jak Chińczycy potrafią wszystko zerżnąć od innych i wymieszać nawet czekoladę z mielonym mięsem. Tylko takie porównanie przychodzi mi do głowy, gdy widzę 300 Heroes – zmutowane League of Legends ukradzione przez chińskie studio Zqgame.

300 Heroes Splash Screen Logo
Prawdopodobnie jedyny kompletnie autorski element 300 Heroes

Powiem wprost: co niektórzy z was mogą kojarzyć grę Limbo of The Lost: przygodówkę, w której były elementy z wszystkiego, od serii Monkey Island i Alone in the Dark, po Diablo 2. Gra była tak złodziejska, że cały jej nakład został zdjęty z półek i teraz gra ma status „mityczny” (wszyscy coś tam kojarzą, ale nikt tego tytułu nie widział na oczy). To co macie teraz przed waszymi oczami, to gra MOBA, która spokojnie rozkłada na łopatki pod względem kradzieży inspiracji. Jeżeli po tym tekście dalej będziecie uważać, że w języku chińskim istnieją słowa opisujące zjawisko prawa autorskiego albo własności intelektualnej, to napiszę kolejny post o europejskich i amerykańskich markach w Chinach. Ot, tyle wstępu.

Sałatka chińska – League of Legends, wrzucić kogo się da i wymieszać.

Tak najlepiej opisać sam gameplay 300 Heroes: cała mapa to kopia jeden do jednego Summoner’s Rift, z zmienionymi teksturami, lekko przerobionymi modelami minionów oraz inaczej wyglądającymi neutralnymi stworkami. Zrzuty ekranu są dość trudno dostępne, w związku z czym ograniczę się do pokazania wam Barona Nashora (nazwy w 300 Heroes nie znam i nie poznam za szybko).

300 Heroes Baron Nashor
Taki tam Baron Nashor z 300 Heroes

Mamy wśród czytelników fanów Naruto? Co powiecie na to, że niemal każda możliwa męska postać z tego anime jest w tej grze? Co prawda nie są oni podpisani imionami, ale nie ma co narzekać, czy jest ważne, czy ktoś się nazywa Gaara, czy „I by Luo”. Na liście okradzionych z godności dzieł popkultury znajdziemy też takie łakocie jak  anime:

  • One Piece
  • Darker Than Black
  • Sword Art Online
  • Fairy Tail
  • Fate: Stay/Night
  • Shingeki no Kyojin

Dobra, te tytuły (stosunkowo) niewielu osobom coś powiedzą. To co powiecie na postacie z filmów animowanych, takich jak Wall-E, czy Shrek? Więcej nie chciało mi się szukać, mózg mnie rozbolał. Ale wspomnę jeszcze o postaciach z Doty, takich jak Axe, Anti Mage, czy Abbadon. Oprócz tego można by podać jeszcze z kilka źródeł ich inspiracji, ale nie chcę przynudzać. Osoby zainteresowane zapraszam na stronę gry, gdzie znajdziecie listę bohaterów z 300 Heroes.Wszystkie te postacie są albo prostymi modelami 3D, albo są reskinami postaci z oryginalnego League of Legends.

Ale to nie koniec, dla mnie najlepszym hitem tej gry jest małpka (o, ta), której umiejętności polegają na miotaniu ptakami BARDZO przypominającymi Angry Birds. Ubaw po pachy normalnie 😀 Ale najzabawniejsze przed nami: przedmioty zostały przeniesione jeden do jednego z League of Legends. Ich nazwy i statystyki pozostały niezmienione, podobnie zresztą jak niektóre ikonki. Po dowody zapraszam tutaj, lub na anglojęzyczną wiki, prowadzoną przez masochistów, którzy grają w 300 Heroes.

Tą drugą polecam tym z was, którym to monstrum się spodobało: są tam nawet instrukcje jak założyć konto i zainstalować grę. Chociaż powiem wprost: z dwojga złego wolałbym już LoL-a (ale i tak DOTA 2 rządzi). Na koniec zostawiłem wam prawdziwego łakocia: filmik zrealizowany przez Crusader Cast, w którym zobaczycie fragmenty gameplayu oraz znaczną część wspomnianych przeze mnie skradzionych elementów gry. No i jeszcze pokazany będzie ukłon twórców w kierunku Plants Versus Zombies. Miłego oglądania i załamywania rąk nad chińskim kradziejstwem!

Jakby co mają na swoim kanale na YouTube więcej gameplayów z tej „gry”. Ale ja na waszym miejscu bym na powyższym filmiku poprzestał. Szkoda życia.

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz