Grube melo z czarami, czyli RAVEHARD

Magowie urządzający ostrą imprezę z rzekami (prawdopodobnie dosłownie) alkoholu? Są. Pobudka na kacu tysiąclecia i odkrycie, że Arcymag, gospodarz imprezy, nie żyje? Jest. Zarąbisty pomysł na grę karcianą? Jak widać też jest.

PARTY HARD, HUHU!

Bo właśnie takie są założenia RAVEHARD: Magicznej Gry Karcianej, jak to nazwali ją twórcy. Z opisu wynika, że faktycznie jest magiczna.

Czytaj dalej Grube melo z czarami, czyli RAVEHARD

Konkurs – 5 kodów na Opowieści z Nyanii za lekki wysiłek umysłowy!

Tak, dobrze widzicie – wczoraj była recenzja, a dziś jest konkurs, w którym może wygrać Opowieści z Nyanii!

THIS. IS. NYANIA!

Pięć świeżych kodów na Steam otrzymanych od Fat Dog Games, wydawcy tytułu na Polskę i resztę świata.
Szczegóły konkursu poniżej!

Czytaj dalej Konkurs – 5 kodów na Opowieści z Nyanii za lekki wysiłek umysłowy!

Nie tego się spodziewałem po „Opowieści z Nyanii”.

Myślałem, że się już tej gry nie doczekam. Myślałem też, że po takim czasie nie będzie warto odpalać. Opowieści z Nyanii okazały się być jednak zaskoczeniem pod każdym możliwym względem.

Opowieści z Nyanii Zło I Mrok Cały Rok
To z grubsza o mnie, w trakcie godzin pracy

Ostatecznie nie dostałem tego, co się spodziewałem i niezwykle mnie to cieszy.

Oświadczenie: recenzja została napisana na bazie przedpremierowej wersji gry. Gra otrzyma ASAP łatkę (po premierze, bo tylko tak Steam pozwala), która naprawia kilka dziwactw gry, których nie opisuje, bo sam ledwo zwróciłem na nie uwagę.

Czytaj dalej Nie tego się spodziewałem po „Opowieści z Nyanii”.

Podobieństwa między Franko 2 a Mighty No. 9 przerażają.

Różne gatunki. Zupełnie inne genezy powstania. Te samo źródło finansowania, zbliżone problemy i prawdopodobnie taki sam finał. To co spotkało Mighty No. 9 spotkało albo spotka Franko 2.

Franko 2 Crowdfunding, Mighty No. 9
Fajny mem o crowdfundingu

Im dłużej piszę ten tekst, tym bardziej jestem tego pewien. Tu jestem ja, wasz naczelny czarnowidz.

Czytaj dalej Podobieństwa między Franko 2 a Mighty No. 9 przerażają.

Nieogarnięcia, czy oszustwa? Faile polskiego crowdfundingu.

Poniższy wpis nie będzie opowiadać o zbiórkach, które nie zebrały środków. Zacząć zbiórkę i zebrać 3% każdy potrafi. Zebrać 100%, a potem nawalać – to jest coś!

Porażki crowdfundingu
Zródło: Flickr

Zasługującego na reprymendę. I na pamięć. Głównie po to, by inni nie popełniali tych samych błędów. Bo na potrzeby wpisu przyjmujemy, że mamy do czynienia z błędami, a nie próbą odymania na gotówkę. W przypadku wszystkich opisanych niżej akcji takie wypowiedzi się zdarzały.

Nie sugeruje, że któraś z zbiórek jest próbą oszustwa, bądź czymś zbliżonym. Każda z nich jednak zapracowała na kontrowersje i padła ofiarą takich oskarżeń. Czy słusznie? Czas pokaże.

A tymczasem… na dywanik!

Czytaj dalej Nieogarnięcia, czy oszustwa? Faile polskiego crowdfundingu.

Jak (nie) otwierać Muzeum Gier Wideo?

Kiedy zobaczyłem tę zbiórkę… coś się we mnie zagotowało. Naprawdę, dość już tego. Dość traktowania internautów jak łosi. Dość kiepskich prób wyciągania pieniędzy. Zbiórkom na Muzeum Gier Wideo we Wrocławiu czas powiedzieć „dość!”.

Muzeum Gier Wideo we Wrocławiu

Niektóre rzeczy już zwyczajnie trzeba pogrzebać. Albo zmienić zupełnie podejście.

Czytaj dalej Jak (nie) otwierać Muzeum Gier Wideo?

„Na razie skupiamy się na tym co jest.”- wywiad z Kobietą-Ślimak

W związku z tym, że wasze zainteresowanie grą Korpo Tale przerosło moje oczekiwania postanowiłem zadać kilka pytań Ilonie – jednej z sprawczyń tej dość szalonej gry. Dotyczą one głównie gry, ale jak się okazało, dość łatwo zejść na tematy „życiowe”.

Korpo Tale

Jeżeli należycie do nielicznych, których ominął poprzedni wpis o tej grze, to zapraszam tutaj. Warto rzucić okiem – drugiego takiego tytułu raczej nie uświadczycie zbyt szybko.

Czytaj dalej „Na razie skupiamy się na tym co jest.”- wywiad z Kobietą-Ślimak

Korpo Tale – tragikomedia oparta na faktach. Finansowana społecznościowo.

Kiedy usłyszałem o Korpo Tale, to myślałem, że będę pisał o tej grze, by pomóc jej się sfinansować. Pomysł ten upadł po niecałej dobie. Pomysł okazał się być na tyle genialny i na tyle szalony by obronić się sam.

Korpo Tale
Witamy w wesołym korporacyjnym świecie

Wygląda to wam na zło i mrok wcielone? I słusznie! A najbardziej przeraża fakt, że to jest oparte na prawdziwej historii…

Czytaj dalej Korpo Tale – tragikomedia oparta na faktach. Finansowana społecznościowo.

Stało się! The Mims: Beginning trafiło na Steam! W końcu!

Po ponad roku nadprogramowego czekania na Steam trafi gra The Mims: Beginning. Uczcijmy to!

The Mims Beginning
Baner gry na Steam, hehe!

Z tej okazji krótkie przypomnienie całej historii gry, nim ją ściągnę i (o ile laptop mi pozwoli) zrecenzuje.  Czytaj dalej Stało się! The Mims: Beginning trafiło na Steam! W końcu!

Zbiórka na Alchemist’s Wanderer wystartowała!

Po wielu perypetiach, poprawkach, ustaleniach last minute i innych tego typu, zaczęła się zbiórka na komiks moich znajomych. Należą im się punkty lansu za bycie pierwszym komiksem, który trafił na Wspieram.to. Czy będzie też pierwszym sfinansowanym w ten sposób?

Alchemist's Wanderer - Crowdfunding

Ten wpis będzie krótki i będzie zawierać jedynie najbardziej potrzebne informacje, bo na stronie zbiórki nie ma wodolejstwa ani marketingowego paplania. Sam o to po części zadbałem. Możecie tam natomiast przeczytać kilka zdań o samych autorkach, świecie w którym dzieje się akcja Alchemist’s Wanderer.

Oprócz tego najważniejsze: tym, którym się ten komiks spodoba, mogą go przygarnąć za niewielkie pieniądze

  • 15 złotych za komiks lub artbooka w wersji cyfrowej
  • 25 złotych za komiks ORAZ artbooka w wersji cyfrowej
  • 30 złotych za komiks lub artbooka w wersji papierowej
  • 60 złotych za komiks ORAZ artbooka w wersji papierowej

Oczywiście, to nie są JEDYNY rzeczy, które się dostaje: do tych zestawów dziewczyny dokładają plakaty, zawieszki, pocztówki i inne ciekawe bonusy. Do wydrukowania sensownej liczby komiksów i opłacenia fiskusów i innych prowizji potrzeba 2600 złotych. Chędożone 16% podatku dochodowego :/

Dziewczyny zbierają na to, by mieć co pokazać zagranicznej publiczności na Japan Expo. Po części dlatego, że nie ma w Polsce imprezy z taką liczbą gości. Innym powodem jest fakt, że w Polsce trudno sprzedać coś, co jest autorstwa jakiegoś nowicjusza. A jak nie nazywa się Naruto, Death Note albo Deadpool, to już w ogóle… „idźcie w diabły”.

Za granicą jednak takie tomiki, tworzone przez nieznane artystki, cieszą się jakiś zainteresowaniem. Dlatego komiks jest finansowany w angielskiej wersji językowej. Jeżeli jednak udowodnimy im, że zainteresowanie w Polsce jest, to po zebraniu 3100 złotych dziewczyny zadbają o to, by powstała też polska wersja. I wtedy wspierający szczytny cel, jakim jest promocja dobrych artystek i spełnianie ich marzeń będą mogli sobie wybrać wersję językową.

Tak jak obiecałem, będzie krótko: więcej ja nie mam do powiedzenia, za to oddaje głos samym autorkom komiksu. Wam zresztą też, bo to wasz głos i wasze portfele zdecydują o losie tego projektu. To co, wesprzecie je? A może chociaż podacie wieści dalej?