Chris Metzen odchodzi na emeryturę. Oto hołd dla niego.

Chris Metzen – człowiek legenda. Maczał palce w wszystkim, co Blizzard dotychczas stworzył. Gdyby nie on, to przez lata 90. nie mielibyście czym rozwalać sobie myszek.

Chris Metzen Blizzard
Zdjęcie sprzed kilku lat, ale trudno dopaść lepsze 🙂

I nie widzielibyście pewnie tez koreańczyków wykonujących 200 akcji na minutę w Starcrafcie. Dlatego też przerywamy program by nadać specjalny komunikat!

Czytaj dalej Chris Metzen odchodzi na emeryturę. Oto hołd dla niego.

Orkowie przybyli i podbili srebrny ekran – Warcraft: Początek to kawał dobrego kina.

Nie będę ukrywał – recenzje kinowej adaptacji Warcrafta trochę mnie nastraszyły. Teraz próbuje zrozumieć jakimi kryteriami posługiwali się ci recenzenci i co tak właściwie by ich przekonało do tego filmu. Zwłaszcza, że mi wystarczył sam seans.

Warcraft Początek baner
Taka tam grafika reklamująca film

Wam, mam nadzieję, starczy poniższy wpis.

Czytaj dalej Orkowie przybyli i podbili srebrny ekran – Warcraft: Początek to kawał dobrego kina.

Warcraft: Armies of Azeroth czyli świetny mod i kiepska zbiórka.

Początkowo ten wpis miał być zwykłą informacją o tym co słychać z pewnym bardzo przyjemnym modem. Ostatecznie jednak będzie trochę bardziej negatywnie.

WarCraft Armies of Azeroth Indiegogo

Widzicie już o co mi chodzi? Jak nie, to nie ma problemu – zaraz naświetlę problem.

Czytaj dalej Warcraft: Armies of Azeroth czyli świetny mod i kiepska zbiórka.

ZA HORDĘ! – Wszystkiego najlepszego Blizzardowi na 25. lecie istnienia!

To będzie króciutki wpis, ale bardzo radosny. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!

Blizzard Logo, Blizzard Entertainment Logo, Blizzard

STO LAT, STO LAT, NIECH ŻYJE BLIZZARD NAM!

Czytaj dalej ZA HORDĘ! – Wszystkiego najlepszego Blizzardowi na 25. lecie istnienia!

Blizzcon dostarcza pozytywne wrażenia i miłe niespodzianki. W hurcie.

W chwili gdy to piszę jest godzina 23:30, 6 listopada i już wiem, że to najlepszy Blizzcon od 2007 roku, kiedy moim oczom objawiło się Diablo 3 i Starcraft 2. A nawet nie minął pierwszy dzień. Poniżej znajdziecie wszystkie dobre wiadomości, jakie mogliście ujrzeć na Blizzcon 2015.

Blizzcon 2015, Logo, Blizzard
Bo logotyp musi być

W ostatecznym rozrachnku pewnie wyjdzie tak, że napisze o wszystkim. ALE TO WINA BLIZZARDA!

Czytaj dalej Blizzcon dostarcza pozytywne wrażenia i miłe niespodzianki. W hurcie.

Warcraft: Armies of Azeroth – fanowski remake Warcrafta 3 w Starcrafcie 2

W trakcie każdej mojej rozmowy, tudzież dyskusji o Blizzardzie pojawia się wątek Warcrafta 4. Głównie w sąsiedztwie słów „nigdy się nie ukaże”. Dlatego właśnie cieszy mnie to, że fani pracują nad Warcraft: Armies of Azeroth – przeniesieniem Warcrafta 3 na silnik znacznie nowszego Starcrafta 2.

Warcraft: Armies of Azeroth
Kiedy ostatnio widziałem Warcrafta 3, to wyglądał on paskudnie.

Wiemy już wiele o planach twórców tego moda. A to, co już pokazali nastraja optymistycznie i wywołuje entuzjazm. Pewnie z tego powodu, że Warcraft 3 nie mógł wyglądać lepiej.

Czytaj dalej Warcraft: Armies of Azeroth – fanowski remake Warcrafta 3 w Starcrafcie 2

Nowa marka, dodatki do Starcrafta oraz Hearthstone i inne łakocie – BlizzCon w opakowaniu!

BlizzCon 2014 – święto wszystkich fanów gier Blizzarda. Impreza, na którą chciałbym pojechać. Chociażby po to, by móc widzieć na żywo jak Blizzard ujawnia kolejne szczegóły na temat swoich nowych tworów. W tym roku jest tego tyle, że „pigułka” nie starczy. Potrzeba całego opakowania leków!

BlizzCon 2014
Taki tam BlizzCon pełen atrakcji godnych wzmianki.

Czytaj dalej Nowa marka, dodatki do Starcrafta oraz Hearthstone i inne łakocie – BlizzCon w opakowaniu!

Lol, figurki z postaciami z gier Blizzarda z serii Pop Vinyl o.o

Przepatrując internety przypadkiem trafiłem na coś dla prawdziwie ześwirowanych fanów Blizzarda. Dowiedziałem się o istnieniu figurek postaci z ich gier z serii Pop Vinyl. Wyglądają one co najmniej dziwnie. No dalej… słodziakowate Diablo?

Ogólnie, to jest mi bardzo, ale to BARDZO smutno, ale ten post to będą głównie fotki słodkich figurek licenjonowanych przez Blizza i wyprodukowanych przez firmę Funko. Zanim przejdę do fotek, to trochę danych techniczno-wizualnych: figurki mają wysokość około 10 centymetrów i są stylizowane na japoński styl Chibi. Czyli mówiąc po naszemu, figurki z serii Pop Vinyl mają głowę taką, że teoretycznie reszta ciała powinna się pod nią załamać. No i są przesadnie słodkie. Jako dowód zamieszczam fotki poniżej. Nie odpowiadam za póżniej zdiagnozowane przypadki cukrzycy.

Mimo tego, że ni huhu nie przypomina mi to tych postaci, to podobają mi się te figurki. Nie na tyle, by polować na nie na Amazonie, czy innych stronach internetowych, gdzie można je dopaść za 14-16 dolarów. Ale na tyle by się na nie pogapić i powiedzieć „Nah, mam koty, brak miejsca na półkach i inne wydatki. Ale i tak są fajne”.

Chociaż nie będę krył, że od plastikowo wyglądającego Arthasa z serii Pop Vinyl wolałbym wielkiego, pluszowego Frostmourne’a, którym mógłbym bić wkurzających ludzi bez strachu, że pozwą mnie do sądu za poważne zranienia. Za to miałbym pełną satysfakcję z pożerania ich dusz, MUAHAHAHAHAHAHAHAHA! 

Dobra, żartuje z tym biciem. Ale pluszowy Frostmourne dalej pozostaje dobrym pomysłem 😀 Jeżeli komuś bardzo zależy, to najłatwiej te figurki kupić na Amazonie.