Pixel nie jest martwy. Jest nawet zjadliwy.

W końcu udało mi się doczytać do końca pierwszy numer niedawno wydanego miesięcznika Pixel. Czy bękart po Secret Service daje radę?

Pixel Recenzja
Logo, już wydanego, czasopisma Pixel

Czy na końcu długiej drogi pełnej kłótni, pomyłek i innych nieprzyjemności czeka nas coś wartego uwagi?

Czytaj dalej Pixel nie jest martwy. Jest nawet zjadliwy.

Pixel jeszcze nie żyje, a już mówi bzdury. I do tego próbuje to ukryć.

Wiecie co jest gorsze od pisma, które pisze bzdury? Dziennikarze nieistniejącego pisma, którzy mówią o czymś czego nie rozumieją. Na dodatek zamiast grzecznie odpowiedzieć na zarzuty wszystko zamiatają pod dywan.

Pixel Fail
Logo, jeszcze nie wydanego, czasopisma Pixel

I przyznaje się bez bicia: jakby oni odpuścili sobie zablokowanie mnie na swoim fanpage’u, to ja odpuściłbym sobie ten wpis. Chyba.

Czytaj dalej Pixel jeszcze nie żyje, a już mówi bzdury. I do tego próbuje to ukryć.

Dwa cytaty pokazujące jak reaktywacja Secret Service naprawdę wyglądała.

Za każdym razem kiedy wspominam o jakiś fuszerkach związanych z świętej pamięci (po raz drugi) Secret Service zadaje pytanie „niekompetencja, czy oszustwo”. Niedawno w internecie pojawiły się wypowiedzi obu stron konfliktu, które dają jakąś odpowiedź na to pytanie.

Secret Service
Fotka z darmowego stocka, ale zdaje się idealnie obrazować co się dzieje w tej sprawie.

Oprócz tego pojawiło się kilka innych komunikatów, które dają nam sporo do zrozumienia.

Czytaj dalej Dwa cytaty pokazujące jak reaktywacja Secret Service naprawdę wyglądała.

Secret Service okazało się być ściemą. A NIE MÓWIŁEM?

A pisałem. Bluzgałem. Szydziłem. Opisywałem nieprawidłowości. I co? Secret Service zdechło po wykonaniu swojej pasożytniczej misji, a na jego gruzach powstanie inny twór. Który już na start powinien być obrzucony pomidorami. Został bowiem stworzony na kłamstwie albo niekompetencji.

Logo Secret Service
Ostatni raz pokazuje to logo.

Mam wrażenie, że już kiedyś to pisałem, ale „nie wiem co z tego jest gorsze”.

Czytaj dalej Secret Service okazało się być ściemą. A NIE MÓWIŁEM?

Secret Service i jawna porażka.

Jak inaczej mam nazwać sytuację, kiedy prawo do nazwy jest niepewne? Kiedy na zbiórce i w stopce redakcyjnej mamy kłamstwa? To już przestaje być śmieszne, a zaczyna być tragiczne.

Secret Service okładka nr. 97
Nowa okładka, nowa redakcja, nowe kretynizmy.

Wygląda na to, że wszelkiego rodzaju czarnowidzowie mieli rację. A ja w końcu mam wystarczająco dużo powodów by przestać podchodzić do tematu bez większych emocji.

Czytaj dalej Secret Service i jawna porażka.