AdventureQuest Dragons – czyli jak sprawić by klikanie stało się fajne.

Ten wpis jest zagrożeniem dla waszego czasu wolnego, skupienia i baterii waszych telefonów komórkowych. Czytacie o AdventureQuest Dragons na własną odpowiedzialność i jeżeli zawalicie przez tę grę jakieś ważne zadanie, to jest to tylko wasz problem. I moja wina.

AdventureQuest Dragons

Jeżeli znany jest wam fenomen Cookie Clickera i przeszliście już przez etap uzależnienia od tej gry, to wiecie co może was spotkać. Ta gra jest jeszcze bardziej wciągająca. I ma smoki!

Czytaj dalej AdventureQuest Dragons – czyli jak sprawić by klikanie stało się fajne.

Ubisoft rzuca „Armageddon”? Heroes of Might and Magic 3 HD już w styczniu! (AKTUALIZACJA)

Ubisoft, miast tworzyć coś nowego (i nie mającego pewnych szans na komercyjny sukces) postanowił sięgnąć po legendę. Po jedyną grę, która jest ciągle grywalna z przyczyn innych niż nostalgia. Po tytuł skazany na sukces bardziej niż „Assassin’s Bugs”. Heroes of Might and Magic 3 dorobi się oficjalnej reedycji HD.

Heroes of Might and Magic 3 HD
Heroes of Might and Magic 3 HD nadejdzie. Piekło zamarzło, demony w odwrocie.

Kuriozalnie mam dla was w związku z tym dobre i złe wieści.

Czytaj dalej Ubisoft rzuca „Armageddon”? Heroes of Might and Magic 3 HD już w styczniu! (AKTUALIZACJA)

Wayward (Dark) Souls – płacz, ból i stopniowy progress.

Smartfony i inny sprzęt mobilny długo mi się kojarzył z takimi sobie giereczkami w stylu Bejewelled. Potem trafiłem na Wayward Souls. I zacząłem klnąć…

Wayward Souls - Time to plunder
No to zaczynamy!

Bo jak to tak? Porządna, wciągająca gra na komórkę? Taka, która łoi mi tyłek?

Czytaj dalej Wayward (Dark) Souls – płacz, ból i stopniowy progress.

The Witcher Battle Arena – zapowiedziano grę MOBA w świecie Wiedźmina. TYLKO NA SPRZĘT MOBILNY

CD Projekt Red od jakiegoś czasu straszył nas tym, że na grach RPG się uniwersum Wiedźmina nie skończy. O porcie gry planszowej słyszeliśmy. Ale MOBA? To coś, czego się nie spodziewałem. Poniekąd niesłusznie. Zwłaszcza w takiej postaci.

The Witcher Battle Arena
MOBA w świecie Wiedźmina, czy The Witcher Battle Arena. Fajne logo C:

Twórcy skąpią informacji, ale wysączyłem co się dało. Poniżej skrót wszystkiego co wiemy.

Czytaj dalej The Witcher Battle Arena – zapowiedziano grę MOBA w świecie Wiedźmina. TYLKO NA SPRZĘT MOBILNY

Age of Empires, CO TY WYPRAWIASZ?

Age of Empires 2 było grą mojego dzieciństwa. Prawdopodobnie spędziłem przy niej więcej godzin, niż przez ostatnie pół roku na tym blogu. Cieszyłem się na wieść o tym, że powstanie mobilna odsłona tej serii. Coś na wykładach trzeba robić. Życie jednak nie oszczędza rozczarowań…

Age of Empires: World Domination
Brzmi dumnie, a wygląda…

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce i 25 poziomów doświadczenia temu pisałem o planach stworzenia mobilnej wersji Age of Empires. Po pewnym czasie (i dość znacznym opóźnieniu), został ujawniony tytuł produkcji: Age of Emipires: World Domination.
Wszystko ładnie, wszystko pięknie, ale… Nie tego chciałem. Rozumiem, azjatycki wykonawca, ale… ALE… do diabła!

Czytaj dalej Age of Empires, CO TY WYPRAWIASZ?

I ty możesz (pomóc) leczyć raka! Jak? GRAJĄC!

Słyszeliście o tym, że gry są źródłem całego zła na świecie? Na pewno, w prasie, radiu, telewizji trąbią o tym co chwila. A co jakbym wam powiedział, że grając na naszym smartfonie/tablecie możemy pomóc w czymś WIELKIM?

Play to Cure: Genes in Space

Czytaj dalej I ty możesz (pomóc) leczyć raka! Jak? GRAJĄC!

Kingdom Rush – oszukańczy tytuł. Jak na Tower Defense.

Wiem, w tytule wpisu odjechałem tak, jakbym pisał do Faktu, a nie porządnego bloga. Ale cóż… prawdą jest to, że słówko „rush” (pośpiech) w tytule Kingdom Rush jest lekko nie na miejscu. Ale poza tym, to ten mobilny tower defense jest ZACNY. Ale nie jest on pozbawiony wad.

Kingdom Rush Logo
NAPRZÓD!

Kingdom Rush? Jaki pęd?

Kingdom Rush - pierwsza runda
No i idą na nas te gobosy, a my im strzały w łeb!

Sama gra róźni się w kilku miejscach od przeciętnego Tower Defense’a. W Kingdom Rush wieże obronne możemy rozstawić tylko w określonych z góry miejscach. Do wyboru mamy 4 typy wież: trzy strzelające i jedne koszary, które wypluwają z siebie do trzech żołnierzy, których zadaniem jest opóźnić marsz przeciwnika. Oprócz tego dość szybko otrzymujemy dostęp do dwóch zaklęć do wykorzystania w trakcie walki: burzy ognia i  przywołania „posiłków” w postaci pary mię… chłopów, którzy przetrzymają wroga w miejscu na kilka chwil. Cała gra na dłuższą metę polega na mądrym budowaniu wież, korzystaniu z dostępnych zaklęć i kierowaniu bohaterem.  Za każdą ukończoną mapę otrzymujemy gwiazdki (do 3 w zaleźności od tego jak dobrze się broniliśmy), które służą do ulepszania naszych wież i zaklęć, oraz klejnoty, za które kupujemy przedmioty jednorazowego użytku, które możemy potem użyć w razie potrzeby (warto dodać, że w trakcie gry mnie „potrzeba” nie dopadła ani razu.) Co do bohatera: po rozegraniu kilku map kampanii Kingdom Rush otrzymujemy dostęp do bohatera. Twardy zawodnik/zawodniczka, który swoją siłą i umiejętnościami nam pomagają. W sumie, to robią z chodzącą wieżyczkę: postacie walczące wręcz zatrzymują sobą wroga i go biją po łbie, a strzelające szerzą śmierć w mniej bezpośredni sposób. Na przykład wystrzeliwując kilka strzał naraz 🙂

Kingdom Rush - opcje
Tyle opcji nawaliło…

Dość fajną i rzadko spotykaną w gatunku rzeczą jest „interaktywność” plansz. Nie występuje na każdej mapie, ale jak już jest, to warta wzmianki. Mi (dziwnym trafem 😉 ) najbardziej w pamięć zapadła możliwość uwolnienia z jaskinii przerośniętego Yeti (<3) które potem robiło krzywdę przeciwnikom, którzy mieli pecha i znaleźli się zbyt blisko. Oprócz tego trzeba rzucić okiem na „opakowanie” gameplayu w Kingdom Rush: ładna, rysunkowa grafika w raczej wyjątkowym stylu. No, nie licząc innych gier tych samych twórców. Najważniejsze w niej jednak jest to, że wygląda ona dobrze zarówno na smartfonie, jak i dziesięciocalowym tablecie. To wszystko się odbywa na dwunastu  planszach składających się na kampanię i kolejnych sześciu, które odblokowują się po ukończeniu części „fabularnej” Kingdom Rush.  Te ostatnie to jednak zupełnie inna jazda: o ile kampania gry jest dość prosta i po chwili „nauki” gry nie sprawia większych kłopotów, to próby przejścia dodatkowych etapów mogą wywołać początki siwizny.

Mikro(ojejku)płatności

Jeżeli ta gra ma mieć jakąś wadę wartą konkretnego objechania, to są nią mikropłatności. Nie jest to jednak jakaś wielka bolączka: do wykupienia mamy tylko nowych bohaterów, których siła jest (od „minimalnie” do „troszkę”) większa od tych, które otrzymujemy w trakcie normalnej gry. Nie, korzystanie z tych bohaterów nie jest potrzebne do przejścia Kingdom Rush. Bohaterów kupionych za gotówkę należy traktować jako swoisty „casual mode”: grę, która sama w sobie jest dość prosta i mało wymagająca (zwłaszcza wobec osób obytych z gatunkiem) można uprościć sobie jeszcze bardziej. Ot, cała historia. I ciekawostka: wersja sprzedawana jakiś czas temu w ramach Humble Mobile Bundle umożliwiała dostęp do WSZYSTKICH bohaterów, wraz z przechodzeniem kolejnych misji kampanii.

Brać, czy nie brać?

W sumie to brać, mimo, iż Kingdom Rush samo w sobie nie jest darmowe. Kosztuje odpowiednio jednego dolca na AppStore lub dwa na Google Play. 7zł za grę na kilka godzin ciągłego grania? Oczywiście przyjmując, że będziemy grać tylko w kampanię podstawową i nie ruszymy misji „pobocznych” ani wyższych poziomów trudności. Wtedy możemy spokojnie przyjąć, że zejdą nam kolejne godziny. Ja jestem na tak! A, i jeszcze jedno: pecetowcy, którym się podoba gatunek zawsze mogą się przywitać z wersją flashową gry. Ew. z wersją stricte na PCty dostępną na Steam. Ale ona zasłuży sobie na osobną recenzję.

Smoczy Wiek na tablety – Heroes of Dragon Age

Gry z świata Dragon Age nie ograniczają się do gier RPG z wielomilionowym budżetem. Jednakże Electronic Arts ma najwyraźniej zasadę „jeden spin-off naraz”. Po ubiciu facebookowej gry Dragon Age: Legends przyszedł czas na produkcję „mobilną” Heroes of Dragon Age. W trakcie gry jednak dość szybko poczułem deja vu…

Heroes of Dragon Age
Logo Heroes of Dragon Age

Robienie i przerzucanie zrzutów ekranu z sprzętu z Androidem to mordęga, więc chciałbym w tym momencie podziękować EA za rozbudowane materiały prasowe z stosem screenshotów z Heroes of Dragon Age. To im wyszło. Czytaj dalej Smoczy Wiek na tablety – Heroes of Dragon Age

FTL dorobi się dodatku i wersji na iPada.

FTL: Advanced Edition, bo tak będzie się nazywał dodatek będzie zupełnie darmowy i doda on sporo „dobra” do tej, już rozbudowanej, produkcji. Oprócz tego zostało zapowiedziane stworzenie wersji gry na iPada.

FTL: Advanced Edtion, Faster Than Light Logo
Faster Than Light robi się „bigger than the universe”

FTL : Advanced Editon będzie zawierać nowe… wszystko. Gra zostanie wzbogacona o: Czytaj dalej FTL dorobi się dodatku i wersji na iPada.

Beware: otwarta beta Hearthstone za rogiem! + wersje na iOS i Androida

Hearthstone Logo
Hearthstone: Heroes of Warcraft – rzecz (niemal) nie do zdobycia.

Dobra,  to teraz, żeby nie zamulać za bardzo, to przejdę od razu do meritum: na BlizzConie twórcy poinformowali o kilku istotnych dla ludzi datach. Żeby nie przedłużać, to informuje o tym co następuje:

  • Beta Hearthstone zostanie otwarta na oścież w grudniu tego roku. Przy czym twórcy gry zastrzegają sobie, że w przypadku różnorakich opóźnień/nagłych błędów/innych problemów może się ona przesunąć na styczeń 2014 roku
  • Oprócz tego mam dobrą wiadomość dla maniaków urządzeń mobilnych: Hearthstone w wersji na Androida i iOS jest w trakcie tworzenia i aktualnie terminem ich ukończenia jest druga połowa 2014 roku.

Kto poza mną się cieszy? Ja nie mogę się doczekać Hearthstone w wersji na robocika. Trochę szkoda, że będę wtedy już po studiach, ale no cóż… na przerwy w pracy gra też będzie spoko 🙂