„Mech <3" czy "meh"?

Kiedy pierwszy raz uruchamiałem Battletech, to bałem się, że po takim czasie przerwy od szerzenia destrukcji wielkimi mechami dość szybko dojdę do momentu, kiedy powiem „meh” i odpuszczę sobie.

BattleTech
Mech III Arena!

Battletech na całe szczęście na to nie pozwoliło.

Czytaj dalej „Mech <3″ czy „meh”?

Nie tego się spodziewałem po „Opowieści z Nyanii”.

Myślałem, że się już tej gry nie doczekam. Myślałem też, że po takim czasie nie będzie warto odpalać. Opowieści z Nyanii okazały się być jednak zaskoczeniem pod każdym możliwym względem.

Opowieści z Nyanii Zło I Mrok Cały Rok
To z grubsza o mnie, w trakcie godzin pracy

Ostatecznie nie dostałem tego, co się spodziewałem i niezwykle mnie to cieszy.

Oświadczenie: recenzja została napisana na bazie przedpremierowej wersji gry. Gra otrzyma ASAP łatkę (po premierze, bo tylko tak Steam pozwala), która naprawia kilka dziwactw gry, których nie opisuje, bo sam ledwo zwróciłem na nie uwagę.

Czytaj dalej Nie tego się spodziewałem po „Opowieści z Nyanii”.

Epistory jest genialną grą/programem do nauki pisania na klawiaturze.

Ostatnio w ręce wpadło mi Epistory i ta gra urzekła mnie tak bardzo, że na dzikim pędzie postanowiłem o niej napisać.

Epistory

Póki jest okazja by ją tanio wyrwać – chociażby dlatego, że w ten sposób nikt mi nie powie, że za drogo.
Jakbym miał jak tę grę sprawdzić wcześniej, to kupiłbym za pełną cenę, a tak to zostałem jak przypał z resztkami z Humble Bundle.

Czytaj dalej Epistory jest genialną grą/programem do nauki pisania na klawiaturze.

Indyki na Nintendo Switch będą robić robotę

W chwili kiedy to piszę, to jestem po dwudziestu minutach Nindies Showcase Summer 2017 – prezentacji gier indie, które trafią na Switcha i jestem zszokowany ilością gier, które zdają się być warte uwagi.

Nine Parchments Nindies Showcase Summer 2017
Z braku lepszego laku – jako zdjęcie główne wpisu jedna z dwóch gier, które kupię z marszu

Na tyle, że nie miałem tematu gdzieś i aż postanowiłem się rozpisać.

Czytaj dalej Indyki na Nintendo Switch będą robić robotę

Slime Rancher – jeżeli wiesz czym jest Poring, to prawdopodobnie zakochasz się w tej grze.

Mam nadzieję, że mnie nie zawiedziecie i kojarzycie stwora z tytułu. Jeżeli nie, to będzie to oznaczało, że jestem starym piernikiem, a Slime Rancher nie przypadnie tak dużemu gronu graczy, jak bym chciał.

Slime Rancher cute mofo
Powiedźcie mi, że te stwory nie są słodkie 😀

A szkoda, bo jako jedna z tych gier, które przeżyły Early Access z godnością zasługuje na zainteresowanie.

W najgorszym razie wyjaśnię wam czym są Poringi.

Czytaj dalej Slime Rancher – jeżeli wiesz czym jest Poring, to prawdopodobnie zakochasz się w tej grze.

VALHALLA! – Kilka słów o Jotun: Valhalla Edition

W związku z gwałtownym wzrostem zainteresowania grą Jotun, postanowiłem sobie ją odświeżyć i napisać o niej kilkadziesiąt słów.

Jotun Valhalla Edition
Jakby tekst miał się składać z samych zrzutów ekranu, to byście tę grę kupili z marszu

Droga do Valhalli w Jotun nie jest długa. Ma jednak swoje niedogodności.

Czytaj dalej VALHALLA! – Kilka słów o Jotun: Valhalla Edition

Fight Knight – rycerskie nawalanie z pieści z Kickstartera

Ostatnio mam szczęście do udanych gier polegających na klepaniu ludzi (i nie tylko) po twarzach. ARMS dalej zabiera mi znaczną część growego czasu, a teraz trwa zbiórka na Fight Knight.

Fight Knight
Can’t touch this!

Kolejny dziwny mariaż różnorakich gatunków, w którego centrum znajdują się pięści głównego bohatera.

Czytaj dalej Fight Knight – rycerskie nawalanie z pieści z Kickstartera

Torment: Tides of Numenera jest czymś na kształt powrotu legendy.

Przede mną wyzwanie – recenzja, w której będę z jednej strony chwalił grę pod niebiosa, a z drugiej mieszał ją z błotem. Taki jest Torment: Tides of Numenera.

Torment: Tides of Numenera Loading
Wszystkie zrzuty ekranu pochodzą z pierwszych godzin gry – by nie psuć wam niespodzianek

I to wszystko przy założeniu, że ta gra jest jednak warta waszego czasu i pieniędzy. Dziwne, prawda? Niecodziennie mam ochotę pisać o grze, która wzbudza we mnie tak skrajne emocje.

Czytaj dalej Torment: Tides of Numenera jest czymś na kształt powrotu legendy.

Grim Dawn – szaleni kultyści, nieumarli, steampunk i Titan Quest w jednym.

Grim Dawn jest jedną z tych gier, która przeszła bez większego echa. A szkoda, bo ciekawszego hack&slasha nie ujrzymy przez długi czas.

Grim Dawn
Takie tam z obozowiska 🙂

Zresztą – sam tytuł pewnie nakłonił część z was do pójścia od razu na Steam i zrobienie zakupów. Tych, którzy chcą wiedzieć więcej nim rozbiją skarbonkę zapraszam dalej.

Czytaj dalej Grim Dawn – szaleni kultyści, nieumarli, steampunk i Titan Quest w jednym.

No Man’s Sky, czyli niespełnione obietnice i olany potencjał.

Po kilkunastu godzinach grania u siebie i nie tylko w No Man’s Sky, doszedłem do smutnego wniosku – jest się o co czepiać.

No Man's Sky
W reszcie wpisu będą zrzuty ekranu, ale tutaj łapcie bezbłędną grafikę.

Nie lubię się czepiać, ale robię to dla zasady – gdy coś jest nie w porządku, to trzeba o tym mówić. Najlepiej często i głośno, by ktoś to naprawił. Czytaj dalej No Man’s Sky, czyli niespełnione obietnice i olany potencjał.