SUPER HOT, SUPER HOT, SUPER HOT na KICK STARTER.

TAK, NARESZCIE, stało się. SUPER HOT pokazało coś więcej. I to nie byle gdzie. Na Kickstarterze. Zbiórka zaczęła się kilka godzin temu, a już zebrali oni 30 tysięcy dolarów. A kiedy zbiorą 100 tysięcy, to będziemy mieli tę grę w końcu w garści. HELL YEAH.

SuperHOT

Dobra, obiecuje, już się uspokajam. Troszkę. Na tyle na ile mogę. Czemu się jaram niczym pochodnia i szukam w panice 14$?  Czytaj dalej SUPER HOT, SUPER HOT, SUPER HOT na KICK STARTER.

Nowy Unreal Tournament podjarał mnie niczym pochodnia i zaskoczył niczym Hiszpańska Inkwizycja

Unreal Tournament. Gra (a raczej seria), która w zamierzchłych czasach rządziła (mniej lub bardziej) w świecie sieciowych FPS-ów. Teraz, po siedmiu latach ciszy powraca. Ale mnie, bardziej od samego faktu wskrzeszenia serii cieszy forma, w jakiej to następuje.

Unreal Tournament Logo
Król powraca. Powoli i z pomocą wielu. Ale powraca!

Jakiś czas temu Epic Games (twórcy gier z tej serii) zapowiedzieli, że ogłoszą coś na temat tej gry. Przed chwilą to zrobili. To co przedstawili spokojnie mogę potraktować jako zaskoczenie. Na pewno znajdzie się ono na mojej prywatnej liście dziesięciu największych zaskoczeń tego roku.

Ostrzeżenie: „nius” zawiera autorski komentarz. Widoczny jak diabli, ale dla dobra swojego sumienia ostrzegam.

Czytaj dalej Nowy Unreal Tournament podjarał mnie niczym pochodnia i zaskoczył niczym Hiszpańska Inkwizycja

Renowacja klasyków: Jedi Knight: Jedi Academy

Dawno, dawno temu (bo aż 10 lat temu) w odległej galaktyce (tak dla mnie wyglądają Stany Zjednoczone) powstała gra Jedi Knight: Jedi Academy. Gra jest po dziś dzień niezwykle wciągająca (o wiele bardziej od niektórych tworów z świata Gwiezdnych Wojen). Ale podbicie rozdzielczości i podmiana tekstur na lepsze jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

 Jedi Academy
Spokojnie, nie będzie aż tak źle!

Czytaj dalej Renowacja klasyków: Jedi Knight: Jedi Academy

Paczka godna wzmianki – Humble Jumbo Bundle

Żeby zmniejszyć ilość spamu planowałem zaprzestać pisania o paczkach i ograniczyć się do udostępniania linków na fanpage’u facebookowym. Zmiana zdania, będę się bawił w złoty środek, czyli „Paczki godne wzmianki”. Jako, że Humble Jumbo Bundle do takich należy, to można zaczynać nową serię.

Humble Jumbo Bundle

Tutaj nie ma co się rozpisywać, wszystko jest sztampowe aż do bólu: wszystkie gry są w wersji Steamowej, minimalna kwota 1 dolar, po pobiciu średniej dostaje się jeszcze więcej gier, a w przyszłym tygodniu w zestawie pojawią kolejne tytuły. Dobra, koniec nudów, teraz konkrety czyli gry!

Za jednego dolara przeznaczonego na Humble Jumbo Bundle otrzymamy:

  • Magickę + dwa duże DLC: Vietman i Dungeons and Deamons – Jeżeli ktoś jeszcze jakimś cudem tej gry nie ma, to może ją kupić: wyjątkowy system zaklęć i przeboski co-op (który potrafi niszczyć przyjaźnie).
  • Natural Selection 2 – sieciowy FPS z cyklu „Ludzie kontra obcy”. Gameplay wygląda zachęcająco, ale nie mam własnych doświadczeń z tym tytułem.
  • Sanctum 2 – krzyżówka futurystycznego FPS-a z Tower Defensem. Z mojego punktu widzenia ma tylko dwie istotne wady: sporo DLC (kosztujących konkretną gotówkę), które widać, że mogłyby pojawić się w podstawowej wersji gry i fakt, że ta gra mi będzie chodzić płynnie na moim laptopie.

Jeżeli nie jest wam żal pieniążków, to za pobicie średniej (w chwili pisania jest to 4,11$) dostaniecie:

  • Kompletne Orcs Must Die 2 – świetny, chodzony Tower Defense. Chociaż bardziej na miejscu byłoby określenie „Trap Defense”, bowiem rozstawiamy na trasie naszych wrogów pułapki, które wykorzystują otoczenie przeciwko nim. Ot, na przykład spychają orki do lawy 😀 Z całego serca polecam. Do podstawowej gry dołączone są wszystkie (trzy) DLC.
  • Garry’s Mod – tyle się o tej grze nasłuchałem i dalej nie wiem, czy warto o niej wspomnieć. Taka sobie zwykła „piaskownica” z możliwością zabawy fizyką. INFORMACJA PRIORYTETOWA:  nawet jak dostaniecie Garry’s Mod w ramach Humble Bundle, to nie uruchomicie jej bez posiadania innej gry na silniku Source (CS: Source, Day of Defeat: Source, Half-Life 2)
  • Serious Sam 3: Before First Encounter – w dużym skrócie: hordy wrogów, dużo dużych broni i nieograniczony rozpiedziel. Zresztą: muszę tę serię przedstawiać?

Normalnie tutaj bym wstawił link do paczki, ale postanowiłem się „majchnąć”. Jak ktoś chce kupić, to niech kliknie w gadżet poniżej. A jeżeli znikł.. to oznacza, że jest już po imprezie.

Ja jakby co kupiłbym tę paczkę dla Sanctum 2 i Orcs Must Die 2. Z naciskiem na tego drugiego: warty jest swojej normalnej ceny, a trafił do Humble Jumbo Bundle. Fajnie 😀

Tower of Guns – Roguelike FPS

Kiedy to piszę, to na IndieGameStand można dopaść grę Tower of Guns. Pomijając zacne logo i cenę będącą równowartością dobrej buły i butelki soku, to jest to gra warta szybkiego wpisu na blogu i pogardłowania.

Logo Tower of Guns
Logo Tower of Guns

Czemu Tower of Guns jest na tyle zacne bym w środku dnia w polowych warunkach wam o tej grze pisał (póki jest do dopadnięcia tanio)? Żeby ułatwić sobie życie, to polecę z listą wypunktowaną:
– zeschizowana grafika, wyglądająca na Borderlands
– największy plus: za każdym razem kiedy odpalamy grę, to poziomy są generowane od zera. NIGDY nie natrafimy na tych samych przeciwników na tych samych planszach.
– krótkie „posiedzenia”- odpalasz na przerwie na kawę i zdążysz przejść etap (lub umrzeć) zanim do końca ją dopijesz. No, chyba, że to espresso, wtedy się mylę.
– staroszkolność strzelania – czyli pierwszy od dawna FPS, w którym musisz ciągle być w ruchu: podskakiwać, strafe-ować(chodzić w boki). Czasem dobrze jest wykonać rocket jumpa 😀
– możliwość modyfikowania broni – jak znajdziesz modyfikator do broni ,to możesz go podpiąć do swojej broni, nawet jeżeli to jest chore. Shotgun maszynowy? Pistolet rakietowy? A może shotgun rakietowy (5 rakiet na strzał)? Spoko, da się załatwić.

Dobra, przy pisaniu tego wspomagał się materiałem prasowym, to teraz jedno zdanie od siebie: wciąga jak diabli. Gram, mimo iż mój staruszkowy laptop nie potrafi często w trakcie strzelania przekroczyć bariery 25 FPS. Od kiedy to wciągnąłem (wczoraj popołudniu jakoś) to ugrałem około 20 rund w tej grze. Jakby ta gra była gorsza, to bym napisał wam o niej wcześniej, o! A tak, to byłem za bardzo nią zajęty.

Tower of Guns polecam każdemu, kto lubi sobie dawkować gry w niewielkich dawkach, albo potrzebuje przerw od różnych irytujących rzeczy (np. wykładów z tytułów tekstów prasowych). W momencie kiedy to piszę, to gra jest do zdobycia za 1$ na IndieGameStand. Potem Tower of Guns będzie dostępna w ramach przedsprzedaży na stronie twórcy za 9,5 dolara. Powiem to tak: kto nie kupi za dolara, ten ma pecha, ale nie aż tak wielkiego. Bo ta gra spokojnie jest warta tych pieniędzy, nawet w swoim niedokończonym stanie. Jest to druga gra FPS (po SUPERHOT), która w tym roku sprawiła, że strzelanie sprawiło mi frajdę. Biorąc pod uwagę moją pogardę dla gatunku, to jest to nie lada osiągnięcie!