Versus One – wyścigi z nanosterowaniem

Pod względem programistycznym Versus One jest kłamstwem: wiele gier, które mają status wydanej jest gorsza pod względem stabilności, czy stopnia wyrugania błędów.  A o resztę gameplayu zadbać musimy my, dzięki zbiórce, jaka wystartowała na Wspieram.to. Warto? No, skoro o tym piszę, to tak. Czemu?

Versus One
Versus One w stanie surowym ( i genialnym)

W trakcie mojego pobytu na Poznań Game Arena zasiedziałem się na dłużej na stoisku studia Vinyl Pixels. Zagrałem tam w trzy tytuły. Jeden z nich, Atom Shooter (JESZCZE w wersji darmowej), zajął już miejsce na moim tablecie z Androidem. Drugiej nie ustawię, bo jeszcze nie ma wersji na PC ani Androida (ale na nią czekam). A trzecia jest w wersji alfa i mam nadzieję, że doczeka się szybko wersji beta. Mam tutaj na myśli właśnie Versus One.

Żeby pominąć rozpisywanie się w bezsensowny sposób, to opiszę ten tytuł na szybko: wyścigi jednym klawiszem. Dobra, koniec, możecie sobie iść!

Nie no, żartowałem oczywiście. Co w tym jest takiego fajnego? Wciąga jak diabli. Nawet w trakcie pisania tego tekstu (w trakcie zajęć, ryzyko samo w sobie) nie mogłem się powstrzymać od kilku rundek wokół jednego z czterech dostępnych teraz torów. Tryb wieloosobowy? Na jednej klawiaturze, każdy potrzebuje jeden klawisz, to cztery osoby spokojnie się zmieszczą. Nawet nie będą potrzebne ciosy łokciami w trakcie gry.

Dobra, wracając do tematu: czemu warto rzucić twórcom Versus One trochę grosza? Pokazali już oni na innych przykładach, że potrafią oni robić dobre pod względem technicznym gry. Oprócz tego warto wspomnieć, że gra w wersji finalnej będzie znacznie bardziej rozbudowana: ma być więcej WSZYSTKIEGO. Tras, dyscyplin (jako przykład podano żużel i wyścigi Nascar, jako coś dla graczy zza Wielkiej Wody) i TONA trybów gry, zarówno dla pojedynczego gracza, jak i wielu osób. W planach jest cała gama opcji, takich jak tryb kariery, możliwość grania z zbliżeniem na samochód (będzie wtedy trudniej, nie widzimy całej trasy) i innych. Nie będę się rozpisywał bez sensu: twórcy to ładnie rozpisali na stronie swojej zbiórki.
Obok macie gadżet, który pokazuje jak dobrze idzie twórcom zbiórka. Pozostało 15 dni i ponad 3000 złotych do zebrania. Powiem wprost: nie wierzę by dali radę. Smutne, ale też szczere. W przepływie tej samej szczerości mam nadzieję, że Vinyl Pixels nie porzucą tworzenia tej gry w przypadku braku sukcesu tej kampanii. Tak samo mam nadzieję, że zorganizują jakąś przedsprzedaż Versus One w własnym zakresie. Bo prawda jest taka: pomysł na grę jest prostszy od konstrukcji cepa, ale wciąga on jak diabli.

Z tego co mi powiedział szefo Vinyl Pixels powiedział na PGA, to Piotr Iwanicki, który sam nie tworzy byle jakich gier, dał się dość ładnie wessać w granie w Versus One. To chyba coś znaczy, prawda? Jeżeli to dla was za mało, to dopowiem jeszcze coś: ja na tym tytule (jeszcze w wersji alfa) wytraciłem całą baterię w laptopie.

Jeżeli ktoś chce sprawdzić na własnej skórze na co się tak bardzo nakręciłem, to zawsze może ściągnąć wersję alfa na Windowsa lub Mac OS’a.

Ja tymczasem wracam do kręcenia się w kółko. Przynajmniej do momentu aż najdzie mnie wena (tj. uczucie, że pod moim tyłkiem płonie ognisko) na naukę. 🙂

Poznań Game Arena – relacja prawdziwa (bo własna)

Dobra, dzięki niewielkiej pomocy ze strony Uniwersytetu Szczecińskiego (brak zajęć) mogę zająć się pisaniem relacji z Poznań Game Arena. Na wypadek, jakby ktoś nie wiedział: są to targi growe, które trwały 3 (w przypadku VIP-ów) dni. Teoretycznie w wstępie powinienem zarzucić jakimiś frazesami, czy innymi bajerami, które by was przekonały do przeczytania tego tekstu od deski, do deski.
W praktyce powiem tyle: na PGA dużo się działo. Wiele stamtąd wyniosłem (w przenośni, od dosłownego wynoszenia byli inni) i pragnę się z wami podzielić tym wszystkim. To, czy mi na to pozwolicie, to zupełnie inna historia.

Poznań Game Arena, Zombie, Assasin's Creed
Albo łeb odstrzelą, albo mózg zjedzą… Gr8…

P.S Ten tekst będzie długi
P.S2 Ten tekst będzie się długo ładował (bo nie lubię za bardzo kompresować fotografii, mają one same w sobie kiepską jakość)
P.S3 „Audycja zawiera lokowania produktów”. Czemu? Bo muszę cytować ludzi xD
P.S4 Piszę tylko o tym, co widziałem. Z dwoma wyjątkami, ale je będzie widać jak na dłoni.

P.S5 Miała być relacja, a będzie coś, co trudno zakwalifikować. Ale obiecuje: nudno nie będzie!

Czytaj dalej Poznań Game Arena – relacja prawdziwa (bo własna)

Cosmic Star Heroine – Chrono Trigger wraca?

Kiedy swój projekt crowdfundingowy na grę zgłaszają twórcy, którzy mają za sobą już 4 udane produkcje, to wiedź, że coś się dzieje. Kiedy oprócz tego deklarują oni czerpanie inspiracji z jednej z bardziej kultowych gier w historii, to można zacząć skakać z radości. O kogo chodzi? O Zeboyd Games i tworzoną przez nich grę”Cosmic Star Heroine” !

Cosmic Star Heroine
Wraca dobre?

Czytaj dalej Cosmic Star Heroine – Chrono Trigger wraca?

Awesomenauts: Starstorm – dodatek „kickstarterowy”

Mój odpał na punkcie Kickstartera sprawił, że trafiłem na kolejny tytuł fundowany na tym serwisie. Nie jest to jednak samodzielny tytuł. Jest to Awesomenauts: Starstorm,  dodatek do niezwykle zacnej gry, której recenzję napisałem przed paroma chwilami.

Awesomenauts: Starstorm
Awesomenauts: Starstorm – dobra grafika promocyjna jest dobra

No, ja to mam „pecha” : parę dni po tym, jak postanowiłem wziąć się recenzję Awesomenauts (a zbierałem się z tym chyba od miesiąca) doczytałem na 1ndie World, że rozpoczeła się zbiórka na Kickstarterze, w której Ronino Games, twórcy gry, postanowili zebrać pieniądze na SPORY dodatek do gry, zatytułowany Awesomenauts: Starstorm. Co takiego nam to ustrojstwo zaoferuje i za ile?
Czytaj dalej Awesomenauts: Starstorm – dodatek „kickstarterowy”

Legend Of Dungeon – lochy do zwiedzenia

Kontynuuje pielęgnowanie mojej fazy na gry ufundowane na Kickstarterze. Po Project Eternity, Torment: Tides of Numenera, visual novel Megatokyo i bardziej swojskich Mimsach nadszedł czas na małą rybkę, która w trakcie zbiórki rozrosła się do rozmiarów niewielkiego rekina. Z mieczem, bandą trzech kumpli i lochem do zwiedzenia. Przed wami przedpremierowa recka Legend of Dungeon !*

Legend of Dungeon - main menu
Legend of Dungeon – ale jakiego lochu, osohozi? o.O
*przedpremierowa w tym przypadku oznacza tyle, że zagrywam się w wersję beta, która była aktualna w chwili pisania tego tekstu. Premiera Legend of Dungeon jest za niecały miesiąc, więc pewnie niewiele się zmieni, ALE… nawet jeżeli, to najważniejsze bzdety są (albo i ich nie ma) i jest co oceniać.

Czytaj dalej Legend Of Dungeon – lochy do zwiedzenia

„Mimsy są niezależne, tak jak my” – wywiad z twórcami „The Mims Beginning”

Lubię rozmawiać. Zwłaszcza w sytuacjach kiedy mam o co pytać. Do tego, jak już pisałem, na punkcie crowdfundingu mam swoistego fioła. I najważniejsze: muszę lubić temat rozmowy. The Mims Beginning polubiłem bardzo szybko

Na dłuższą metę wystarczyła lektura projektu na Wspieram.to i obejrzenie trailera/gameplayu z gry. Dlatego też, postanowiłem pobawić się kolekcjonera: mam już tekst o Project Eternity i rozmowę z jednym z twórców. To samo się tyczy Arena Of Heroes. To teraz nadszedł czas na The Mims Beginning, jedyne w swoim rodzaju dzieło polskiego studia i polskiego crowdfundingu (aż patriotyzm zaczyna ze mnie wychodzić). Przed wami rozmowa z całą trójką twórców The Mims Beginning!

The Mims Beginning - logo
Mimsiątka, czyli logo The Mims Beginning
Wszystko co nie jest tekstem zostało pożyczone od twórców gry i ich strony internetowej

Czytaj dalej „Mimsy są niezależne, tak jak my” – wywiad z twórcami „The Mims Beginning”

The Mims Beginning – polski god-sim/RTS?

Polacy nie gęsi i swojego Kickstartera mają. Nawet kilka. Jednak najzacniejszy spośród nich, w mojej skromnej opinii to Wspieram.to. Zwłaszcza, że polscy twórcy gier indie zdążyli się już na nim rozgościć. The Few zostało już sfinansowane przez przyszłych graczy. A ja dzisiaj opowiem wam o The Mims Beginning, grze, która ma szansę zostać sfinansowana i według mnie zasługuje na każdego „drobniaka”, jakiego możecie im dać.

The Mims Beginning
Logo gry z dziwnymi stworami

Tak, ten tekst jest kolejny dowodem na to, że mam słabość do finansowania społecznościowego, po angielsku zwanego „crowdfundingiem Czytaj dalej The Mims Beginning – polski god-sim/RTS?

Torment: Tides Of Numenera – co wiemy o nowej Udręce?

Tak, wiem, miało być o muzyce. Ale to jest 50. post, więc postanowiłem rzucić coś innego: tekst "z szuflady". Następny tekst, który nie będzie o wyprzedaży Steamowej, będzie przeglądem muzyki growej. Więc spokojnie, a tym czasem życzę przyjemnej lektury. :)

Nie tak dawno pokazałem wam, jak przywrócić dawny blask grze Planescape: Torment. Podejrzewam, że część z was zdążyła już od tamtej chwili ograć ten tytuł i… poczuć żal. Spowodowany tym, że nie ma drugiej gry cRPG z taką fabułą. Mroczną, nakłaniającą do refleksji i pozostawiającą pytania, na które odpowiedzi nie znajdziemy w grze. Nie wszystko jest jednak stracone:  inXile Entertainment, czyli wesoła kompania stworzona w 2002 roku przez Briana Fargo (ta sama twarz, która w 1983 roku stworzyła Interplay), w której znajdują sie osoby współodpowiedzialne za Baldur’s Gate 1 i 2, obie części Icewind Dale czy też Planescape: Torment. Kolejna, po Obsidian Entertainment, ekipa starych wyjadaczy, która poprosiła fanów cRPG, by pomogli im spełnić marzenie. A czym ono jest? Duchowym następcą Planescape: Torment. Przed państwem Torment: Tides of Numenera, i moja próba zebrania w jednym miejscu wszystkiego, co warto wiedzieć o tym tytule zanim zostanie wydany.

Tides of Numenera - logo
Logo bohatera tego tekstu

Czytaj dalej Torment: Tides Of Numenera – co wiemy o nowej Udręce?

Megatokyo na PC? Czemu nie!

Megatokyo. Gra na bazie Megatokyo. Dobra, zaczekajcie chwilę, muszę ochłonąć.

BĘDZIE MEGATOKYO NA PC O_O

Bu, to będzie gra visual novel, nie przepadam.

Ale to MEGATOKYO! Czyli już lubię.

Dobra, już ochłonąłem. Przejrzałem wszystko na spokojnie i mogę dokładnie naświetlić co takiego nas czeka. Ci, którzy teraz myślą „JAKIE ZNOWU MEGATOKYO?!?!?” też mogą czytać dalej, na początek wytłumaczę, nie bójcie się, j4 w45 r02|_|m13m 😀 (jeżeli tego nie przeczytaliście, to nie bójcie się: to tylko znaczy, że na bank nie czytaliście Megatokyo ) 

Megatokyo - logo
Spoko, ja też was rozumiem…

Czytaj dalej Megatokyo na PC? Czemu nie!

Project Eternity – co wiemy?

Project Eternity - logo
Project Eternity – logo (źródło – Kickstarter)

Od czasów mojej rozmowy z Adamem Brennecke minęło parę miesięcy. Przez ten czas, Obsidian zdążył nam wiele przekazać o swojej pierwszej niezależnej grze. Jeżeli nie jesteś na bieżąco i ciekawy jesteś co takiego Obsidian szykuje w grze, która ma być hołdem dla Baldur’s Gate’a (pod względem rozbudowania świata), Icenwind Dale’a (walki) oraz Planescape Tormenta (z niej ma być zawarta „poważna, oraz dojrzała fabuła). Brzmi ambitnie, ale dzięki swojej zbiórce na Kickstarterze udało im się zebrać znaczną kwotę na spełnienie swoich założeń. Ja natomiast postawiłem przed sobą trud zebrania wszystkich informacji na temat tej gry w jednym miejscu. Jeżeli chcesz wiedzieć, co nas czeka w tej grze to po prostu kliknij Czytaj dalej Project Eternity – co wiemy?