„Mimsy są niezależne, tak jak my” – wywiad z twórcami „The Mims Beginning”

Lubię rozmawiać. Zwłaszcza w sytuacjach kiedy mam o co pytać. Do tego, jak już pisałem, na punkcie crowdfundingu mam swoistego fioła. I najważniejsze: muszę lubić temat rozmowy. The Mims Beginning polubiłem bardzo szybko

Na dłuższą metę wystarczyła lektura projektu na Wspieram.to i obejrzenie trailera/gameplayu z gry. Dlatego też, postanowiłem pobawić się kolekcjonera: mam już tekst o Project Eternity i rozmowę z jednym z twórców. To samo się tyczy Arena Of Heroes. To teraz nadszedł czas na The Mims Beginning, jedyne w swoim rodzaju dzieło polskiego studia i polskiego crowdfundingu (aż patriotyzm zaczyna ze mnie wychodzić). Przed wami rozmowa z całą trójką twórców The Mims Beginning!

The Mims Beginning - logo
Mimsiątka, czyli logo The Mims Beginning
Wszystko co nie jest tekstem zostało pożyczone od twórców gry i ich strony internetowej

Tak właściwie, to jak się u was narodził pomysł na wejście w „przemysł” tworzenia gier? Każdy z was zna się na swojej dziedzinie, czemu nie próbowaliście sił w nich?

Tomek: Jak niemal każda praca, tak również programowanie gier po pewnym czasie przestaje sprawiać przyjemność i zamienia się w rutynę. Programiści gier to ludzie z pasją, a najlepszą metodą powstrzymującą ich przed wypaleniem jest realizacja własnych pomysłów.
Bardzo trudno jest jednak jednocześnie pracować dla studia, a po godzinach ciągnąć swój własny projekt. Jedynym rozwiązaniem wydaje się zaryzykować, i spróbować zrealizować swoje marzenia.

Kuba: Pisaliśmy w sumie o tym w artykule z Hed’em w Gameplay.pl. Nikt nie mówił, że nie próbowaliśmy sił w naszych dziedzinach , bo

The Mims Beginning - Walka
YOU WANNA FIGHT!

próbowaliśmy. Bez tego nie mielibyśmy żadnego doświadczenia. Ja od zawsze uwielbiałem rysować , zajmować się pracą twórczą. Po liceum nie uczyłem się dalej, robiłem zlecenia na grafikę 3d, w tym także na modele do gier. Później jakoś tak wyszło, że natknęliśmy się na siebie z Tomkiem w internecie i postanowiliśmy „Hej, zróbmy grę!”. To było ponad rok temu 🙂

Krzysiek: Tak właściwie wszystko zaczęło się przypadkowo, zainteresowałem się tworzeniem muzyki od strony elektronicznej i posiadając podstawy teorii muzyki nabyte w szkole muzycznej zacząłem komponować. Jako, że moją pasją były gry, postanowiłem spróbować sił przy udźwiękowieniu pewnego projektu (dokładnie, to był to „Czerwony Kapturek” studia Red Dead Head). Tak się to rozpoczęło i trwa do dziś. Historia jak każda.

Skąd się narodził pomysł na Mimsy? Mam tu na myśli zarówno grę, jak i samych bohaterów gry.

K:Pomysł powstał na dobrą sprawę z niczego i ulegał ciągłym zmianom. Ja i Tomek napisaliśmy zupełnie inne pomysły na grę: ja na strategię , on na God-sima. Jego pomysł wydał nam się lepszy, więc go wybraliśmy. Jednak od pierwotnego zamysłu zmieniło się naprawdę wiele 🙂 Nazwa pozostała, tak samo jak nierówne tereny i biznes plantatora. Wygląd Mimsów również dojrzewał przez jakiś czas. To nie było tak, że stworzyliśmy dokument koncepcyjny i od razu powstały concept arty które pozostały do teraz. Niektóre modele powstawały bez concept artów w żadnej postaci. Mimsy przeszły parę metamorfoz na papierze 🙂 Jednak historia o Mimsach, będących wiecznymi maruderami szukającymi swojego miejsca pozostała 🙂

Czemu „humorystyczna” a nie poważna gra?

The Mims Beginning - fauna i flora
Króliczki! 😀

K:Trudno powiedzieć dlaczego. Miała to być przystępna gra, w którą granie będzie , to nie znaczy że będzie łatwa. Kolorowy świat fantasy oraz wygląd i zachowanie Mimsów pokazuje ich inne spojrzenie na świat, odrobinę zakręcone. Może w Mimsach jest odbicie nas samych , w końcu ile osób w dzisiejszych czasach myśli sobie „zróbmy grę, będzie fajnie”? Większość osób postanawia wykonywać prace, których często nienawidzą bo nie widzą innej drogi. My tak nie zrobiliśmy: chcieliśmy robić to co lubimy i nie być zależnym od kogokolwiek. Nie jest to jednak łatwe. Ale już praktycznie udana zbiórka funduszy na wspieram.to i pomoc fanów działa na nas bardzo budująco 🙂

W projekcie napisaliście „Chcemy stworzyć strategie z elementami gry casual”, a chwilę potem „Chcemy aby gra była wymagająca i mimo kolorowej oprawy fantasy stawiała graczom nie lada wyzwania”. Słowa „casual” i „wyzwanie” kłócą się ze sobą, wyjaśnicie o co chodzi w wizji?

K: Chodzi o to, że gra ma również elementy zręcznościowe, jako przykład podam fakt, że trafienie czarem w odpowiednie jednostki odpowiednio precyzyjnie ma znaczenie. Możemy też na przykład zobaczyć cały teren planety. W grach RTS w większości jeździmy po wielkiej mapie. Przez to pasuje do naszej gry określenie god-sim. Steam Greenlight nie ma takiej kategorii, a jako, że musieliśmy się dobrze wpasować to wybraliśmy właśnie te kategorie.

Mimsy to gra łącząca wiele elementów i wiele nowinek charakterystycznych tylko dla The Mims Beginning. Wiele ludzi nas o te różnice pyta, ale trudno jest określić bez przedstawienia całej rozgrywki przedstawicielem jakiego gatunku jest to gra. Mimsy są niezależne, tak jak my ;D

Z tego co napisaliście u was na stronie w FAQ korzystacie z silnika Unity przy tworzeniu The Mims Beginning. Mnie ciekawi jeszcze jedno: z jakich programów korzystacie do tworzenia gry?

K: Cinema 4d, Blender, Gimp, Audacity, PreSonus Studio One. Oprócz tego mamy również własne aplikacje do operacjach na kanałach tekstur.

Jakby każdy z was miał porównać waszą grę do jednego tytułu jaki już istnieje, to co to by była za gra?

K: Tutaj wolimy się nie wypowiadać. Nie chcemy graczom narzucać jakiegoś konkretnego tytułu, tworząc się w ten sposób oczekiwania, które mogą pozostać niespełnione. Tak jak pisaliśmy wcześniej, bardzo trudno jest porównać The Mims Beginning do jakiejkolwiek gry. Na pewno jednostki są w takim samym stopniu niezależne jak w grze Populous The Beginning.

W jaki sposób gra będzie wspierana przez was po premierze? Planujecie DLC/dodatki/pełnoprawne rozszerzenia/cokolwiek w tych klimatach?

The Mims Beginning - bum
Bo liczy się pier********* 😀

K: Będziemy próbować pozyskać fundusze na IndieGoGo na stworzenie dodatków i dodatkowych trybów gry. Co ważne, prawdopodobnie jeśli to się uda, to dodatki te będą darmowe dla wspierających nas na Wspieram. Są to jednak tylko spekulacje, zobaczymy czy nam się tam uda 😉 My zachęcamy do wspierania nas na Wspieram.to, gdyż, nawet jeśli wystartujemy na IndieGoGo, to cena na Wspieram.to pozostanie tą najniższą 🙂

Silnik Unity znany jest z tego, że wspiera wiele platform sprzętowych: myśleliście w ogóle nad wersją mobilną, czy zdecydowaliście z góry, że „na razie nie”?

K: The Mims Beginning wymagałoby zmian w gameplayu i grafice, o ile wręcz nie całkowitej przeróbki aby wydać ją na platformy mobilne. Stąd się wzięło „na razie nie” 🙂

Wierzycie, że dacie radę zebrać fundusze na The Mims Beginning?

K: Tak ostatnie kilka dni było zbawienne dla projektu , zostało nam 5 %, czyli nieco ponad 250 zł także nie myślimy już nawet o porażce. I serdecznie dziękujemy społeczności Wykopu, Strimsom i fanom Mimsów za wspieranie nas 🙂 może zbierzemy ponad 100%, kto wie?

W przypadku porażki na Wspieram.to, to jaki jest was następny krok?

K: Nie bierzemy już tego pod uwagę 🙂 jesteśmy nastawieni pozytywnie przez ostatnie kilka dni zdarzyło się coś niesamowitego , mamy nadzieje nawet uzbierać ponad 100 % 🙂 Co do przyszłości, to na pewno w planach mamy zorganizowanie kampanii na IndieGoGo, o czym była mowa wcześniej 🙂 Ale, podkreślam, dla polskiej społeczności na Wspieram.to gra będzie najtańsza 🙂 Trzeba zrozumieć ,ze chcemy otworzyć się na zagraniczny rynek a IndieGoGo to świetny sposób, by tego dokonać 🙂

The Mims Beginning - budowanie
Budowanie – Mims Style 😀

Planujecie już jakieś przyszłe produkcje? Jeżeli tak to jakie?

K: Haha. Na razie nie planujemy nic poza The Mims Beginning. To nasza pierwsza gra , zobaczymy czy, a jak tak, to jaki sukces osiągnie 🙂 Choć dla nas już kampania na Wspieram.to jest sukcesem. Jest nim też fakt, że ludzie piszą do nas zachwycając się screenami i trailerem 🙂 Stworzyć swój własny świat i postacie , które podobają się innym to dopiero sukces 🙂

Dziękuje za rozmowę.

Parę słów na koniec

Tak, wiem, zebrali już pieniądze. Niestety, okazję by opublikować rozmowę mam dopiero teraz, ku mojemu ubolewaniu. Nie zmienia to jednak faktu, że raduje się jak diabli, że The Mims Beginning zostanie ukończone. Teraz jak twórcy mają zapewnione fundusze, to powiem wprost: stracili wymówkę 😀

Czuje się również fajny, bo wiem, że mowa również o mnie w notce dołączonej do maila, którego ostatnio dostałem od twórców:

Że względu na to, że projekt „The Mims Beginning” już się zrealizował to chcemy serdecznie podziękować:

  • wszystkim fanom Mimsów
  • osobom które wsparły nasz projekt na Wspieram.to
  • całej prasie, która o nas napisała (czyli niemal całej polskiej prasie gamingowej)
  • społecznościom Wykopu i Strimsów
  • naszemu patronowi 1ndieworld
  • Krzysztofowi Goncarzowi, naszemu ambasadorowi
  • wszystkim innym, którzy wspierali nas przez czas projektu dobrym słowem

Na Wspieram.to już się udało, to damy teraz radę władować chłopaków na Steam?

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "„Mimsy są niezależne, tak jak my” – wywiad z twórcami „The Mims Beginning”"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
FetaHT
Gość

O cholera, gra wygląda bardzo ciekawie 😀

Piotr "Jasiek" Próchnicki
Gość

Chyba od tego jestem, by w tym morzu crapu wyławiać perełki, co nie? 😉

OfcaPL
Gość

na pierwszy rzut oka wygląda to na klon ‚Spore’ – mam jednak nadzieję, że tylko wygląda 🙂

Piotr "Jasiek" Próchnicki
Gość

Wizualnie wygląda, ale wszystko wskazuje na to, że tylko wygląda. Pod względem gameplayu dałbym to bliżej Black & White’ów, czyli ostatnich udanych gier Molyneux’a 😀

wilk
Gość

Off-topic: nie myslales o zastapieniu discqusa czyms wygodnym dla uzytkownika, np. zwyklym systemem komentarzy? Jesli jest problem ze spamerami, to zwyczajnie wylacz pole „strona www” albo dodaj plugin wymuszajacy odpowiedz na proste pytanie.

Piotr "Jasiek" Próchnicki
Gość

Kuriozalnie, to właśnie ten system jest lepszym dla użytkowników. Tak twierdzili sami główni zainteresowani, którzy mnie nawiedziali na maila. W ten sposób jest wiele opcji na odpowiedzenie. Sam skorzystałeś z jednej z nich, jaką jest profil gościa. Niektóre osoby chętnie korzystają z logowania przez FB albo Twittera, dla własnej wygody 🙂

Wilk
Gość

Mysle, ze system, w ktorym czasem napisany komentarz jest resetowany (a czasem nawet w ogole sie nie zaladuje i trzeba go odswwiezyc) nie jest i nigdy nie bedzie mistrzostwem wygody 😉 A co do wielu opcji wyboru, w tym goscia – jeszcze wygodniej jest po prostu wpisac nick i komentarz – szybciej 🙂 To tak jak z formularzami w sklepach interneotwych – we wszystkich testach usability wychodzi, ze im prostszy tym mniej porzucen w trakcie wypelniania. Ale Twoja strona, Twoj wybor 😉

Piotr "Jasiek" Próchnicki
Gość

Takie jazdy z Disqusem to raczej rzadkość, przynajmniej w mojej karierze, już na paru stronach go pilnowałem 🙂 I mówię, ja ustawiając go tutaj wręcz „wypełniłem wolę Ludu” 🙂

No i antyspam to on ma tak wybitny, że kązdy mógłby się od nich uczyć 🙂

wpDiscuz