Yeti przegląda gry indie: (mniej więcej) HARDCORE Edition

Tak, jak ostatnio napisałem post o grach, które pozwalają nam na zrelaksowanie się, tak teraz postanowiłem spojrzeć na drugą stronę swojego kompa: gry tak intensywne, bądź trudne, że nie da się przy nich mówić o spokoju ani odpoczynku. Co zamiast tego? Skupienie o tak wysokim stężeniu, że można w powietrzu zawiesić siekierkę. To będzie niczym podróż na drugą stronę lustra. Jak wycieczka z nieba do piekła… Albo jakoś tak. Tak czy siak, zapraszam do krainy (mniejszego, bądź większego) hardkoru.

Hardcore - bez
Bez skupienia nie da rady, taka smutna prawda.

Czytaj dalej Yeti przegląda gry indie: (mniej więcej) HARDCORE Edition

Braid: Abstrakcyjnie i na czasie

Dawno niczego nie zrecenzowałem. No cóż, to teraz sobie popiszę o grze Braid. Jest ona, nomen omen, legendą. Dzieło jednego człowieka. Jeden z pierwszych indyków, który zaliczył komercyjny sukces. Ukochany przez recenzentów. Jeden z „bohaterów” filmu Indie Game: The Movie. Przereklamowany towar, czy tytuł godny pochwał? Wkrótce się przekonacie, w sumie to wraz ze mną.

Braid - hit czy kit?
Dzisiaj pod oblężeniem jest Braid. Jak to przeżyje?

Czytaj dalej Braid: Abstrakcyjnie i na czasie

Muzyka z gier – kompletnie subiektywne „Da Best Off”

Swego czasu jeden z twórców Crysisa twierdził, że w grze najważniejsza jest grafika. Ja osobiście na wieść o tym zacząłem się śmiać jak opętany. I ci ludzie tworzą gry? Nic dziwnego, że nie mam ochoty na ich produkcje. Dla mnie dobra gra to największe możliwe dzieło sztuki. Łączy bowiem pisarstwo, grafikę i muzykę. To właśnie o tej ostatniej będzie. Muzyka musi być. To głównie ona odpowiada za klimat. Za magiczne słowo, które ostatnio staje się modne: za immersję. Albo jest muzyka albo jest „kicha”.

Przed wami muzyka z gier. A konkretnie, to wybrane przeze mnie utwory godne poznania. A w znacznej części będą to „przypomnienia” już znanych melodii.

I tutaj słowo wyjaśnienia: to nie jest lista rankingowa. Muzyka nie znosi takowych, jakby próbował ułożyć je w kolejności, to w jakiej? Najbardziej popularna? Najlepsza? Nie… Przesłuchajcie to co wam zaserwowałem i sami ustalcie, jakie jest wasze TOP 10. Albo mnie wyśmiejecie i zrobicie własne top 10.

Tym razem życzę przede wszystkim miłego słuchania 🙂

Dwie uwagi techniczne: primo, You Tube ostatnio lubi sam z siebie uruchamiać wszystkie 
wrzucone na stronę filmiki.
Dlatego polecam zacząć od szybkiego ich wyłączenia, inaczej zafundowany przeze mnie 
mix powali nawet najbardziej odpornych na kakofonię.
Secundo: by odpalić filmik wystarczy kliknąć dowolny kawałek okienka POZBAWIONY TEKSTU. 
Potem pojawi się pasek typowy dla YT i sobie bez problemu poradzicie :)
Muzyka z gier - grafika poglądowa.
Dobra muzyka nie jest zła, nawet jak jest z gier. – Autor grafiki? Niestety ja.

Czytaj dalej Muzyka z gier – kompletnie subiektywne „Da Best Off”

BREJKING NIUS!: Gearbox tworzy odnowioną wersję serii Homeworld

To nie jest typowy news, nie umiem być obiektywny. Ale to chyba dobrze :D

Modły fanów (albo wręcz psychofanów, w końcu od premiery pierwszej części serii minęło ponad 13 lat) zostały po części wysłuchane: Homeworld, kultowa seria kosmicznych gier strategicznych doczeka się w końcu odświeżonej edycji.

Homeworld is coming to town!
Przyznać się, kto się stęsknił?

Czytaj dalej BREJKING NIUS!: Gearbox tworzy odnowioną wersję serii Homeworld

Torment: Tides Of Numenera – co wiemy o nowej Udręce?

Tak, wiem, miało być o muzyce. Ale to jest 50. post, więc postanowiłem rzucić coś innego: tekst "z szuflady". Następny tekst, który nie będzie o wyprzedaży Steamowej, będzie przeglądem muzyki growej. Więc spokojnie, a tym czasem życzę przyjemnej lektury. :)

Nie tak dawno pokazałem wam, jak przywrócić dawny blask grze Planescape: Torment. Podejrzewam, że część z was zdążyła już od tamtej chwili ograć ten tytuł i… poczuć żal. Spowodowany tym, że nie ma drugiej gry cRPG z taką fabułą. Mroczną, nakłaniającą do refleksji i pozostawiającą pytania, na które odpowiedzi nie znajdziemy w grze. Nie wszystko jest jednak stracone:  inXile Entertainment, czyli wesoła kompania stworzona w 2002 roku przez Briana Fargo (ta sama twarz, która w 1983 roku stworzyła Interplay), w której znajdują sie osoby współodpowiedzialne za Baldur’s Gate 1 i 2, obie części Icewind Dale czy też Planescape: Torment. Kolejna, po Obsidian Entertainment, ekipa starych wyjadaczy, która poprosiła fanów cRPG, by pomogli im spełnić marzenie. A czym ono jest? Duchowym następcą Planescape: Torment. Przed państwem Torment: Tides of Numenera, i moja próba zebrania w jednym miejscu wszystkiego, co warto wiedzieć o tym tytule zanim zostanie wydany.

Tides of Numenera - logo
Logo bohatera tego tekstu

Czytaj dalej Torment: Tides Of Numenera – co wiemy o nowej Udręce?