Muzyka z gier – da remix & cover kolekszyn.

Minęło sporo czasu od kiedy ostatnio na moim blogo-cosiu zawitała jakaś muzyka z gier. Dzisiaj postanowiłem zadziałać trochę inaczej: zamiast soundtracków wyrwanych żywcem z gier przedstawię twórcze wariacje na ich temat.

Muzyka z gier - grafika poglądowa.
Tym razem, to nie ja będę zabierał głos, tylko wy! . – Autor grafiki? Niestety ja.

Zarówno gry komputerowe, jak i muzyka z niej jest inspiracją dla wielu muzyków. Bo ponoć tak to się określa w przypadku remiksów: inspiracją. To właśnie one oraz covery wszelkiej maści są tematem tego złego i mrocznego posta. Czemu akurat teraz? Bo dawno nie oberwaliście ode mnie porcją zacnej muzyki 🙂

 The Black Mages

(link prowadzi do archiwalnej strony, zespół jest zawieszony. Oby chwilowo)
Muzyka inspirowana grami - The Black Mages
The Black Mages – metalowy zespół Finalowy

Zaczynam dość niestandardowo. Bo trudno mówić o inspirowaniu się muzyką z gier, gdy jeden z członków zespołu stworzył coverowane utwory. Precyzując: pomysłodawcą i klawiszowcem tego METALOWEGO zespołu jest Nobuo Uematsu. Człowiek bezpośrednio odpowiedzialny za… nie wiem, 90% tego co słyszymy w ścieżkach dźwiękowych do gier z cyklu Final Fantasy?  Nic dziwnego, że ta muzyka jest dla niego punktem odniesienia. Nie wiem jak powstał jego pomysł by grać metalowe aranżacje swoich soundtracków. Ale wiem jedno: chwała mu za ten pomysł: równie prosty, co efektywny. Poniżej macie próbkę tego co potrafili wyczyniać w trakcie koncertów (w tym przypadku ze wsparciem orkiestry, ale to tylko na plus). Na przykładzie utworu, który znacie. A jak nie znacie, to zapytajcie najbliższego gracza. Jeżeli on nie skojarzy… to ja się poddaje :X

Pokemon Reorchestrated

Muzyka inspirowana grami - Pokemon Reorchestrated a.k.a PREO.
Pokemon Reorchestrated – czyli Pokemony zajęły filharmonię i świrują

Historia w dużym skrócie: mamy młodego fana pokemonów z ostrym zacięciem muzycznym. Dodajemy do tego gotówkę zebraną na Kickstarterze, jego upór i niewątpliwy talent kompozytorsko/aranżacyjny, i co otrzymujemy? Cały soundtrack z Pokemon Red/Blue w wersji symfonicznej. Muzyka klasyczna każdego geeka. Do kupienia na iTunes i loudr.fm. Ewentualnie można przesłuchać na YT: twórca sam wrzucił trochę gorsze jakościowo wersje na swój kanał na YT. A teraz, jako przykład będzie klasyk… Kto poznaje? 😉

Final Fantasy VI: Balance and Ruin

Muzyka inspirowana grami - FF 6 - Balance And Ruin
Równowaga i Zagłada – najbardziej pokręcony remix jaki znam

Tutaj będzie dużo tekstu, bo jest o czym pisać zresztą. Albo nie, temat na tyle bogaty, że potem dostaną swojego własnego posta. Tytułem wstępu: OCRemix.org to raj dla każdego maniaka muzyki z gier w każdej postaci. Tutaj skupię się na ich najnowszym dziele, czyli Final Fantasy VI: Balance and Ruin. Jest to PIĘCIOPŁYTOWA kolekcja remiksów ścieżek z oprawy muzycznej Final Fantasy VI. Jeżeli ktoś lubi muzykę wielu gatunków, to ściągając ten zestaw remiksów dostanie WSZYSTKO. Do tego, na podstawie mojego własnego doświadczenia, wszystko wysokiej jakości. Nie są to jakieś remiksy wrzucone do automatu, tylko porządne rzemiosło. A momentami wręcz dzieła muzyczne. Zresztą, możecie usłyszeć co takiego można zrobić z starą muzyką z gier: oryginalny soundtrack z Final Fantasy V:

Tutaj natomiast macie remix przy czym ostrzegam: ma ponad 10 minut. Ale za to dobrze się słucha (przy nim pisałem ten tekst) 😀 W tym konkretnym przypadku autorami remixu są SnappleMan, norg i Captain Finbeard. Nie wiem co uważacie, ale ja biję brawa. I bądźcie spokojni, pamiętam, że muzyka to nie tylko rock i metal. Poniżej będzie kolejny pokaz, tym razem dla ludzi słuchających bardziej elektronicznej muzyki.

A teraz remix, autorstwa Tepida

Zelda Reorchestrated

(podobna sytuacja jak przy czarnych magach, ale bez nadzei na powrót. Żadnych.)
Muzyka inspirowana grami - Zelda Reorchestrated
Link poszedł do filharmonii porozwalać wazony 😀

Nic nowego już nie stworzą, ale genialne aranżacje, jakie zdążyli stworzyć będą ciągle dostępne, zarówno na YouTube, jak i do ściągnięcia dla wszystkich chętnych. Wystarczy wejść pod ten adres, by na dysk ściągnąć świetnie wykonaną aranżację symfoniczną muzyki z kultowej serii, jaką jest The Legend of Zelda. Zwłaszcza, że, jak sami przesłuchacie, wszystko pasuje GENIALNIE do atmosfery z gry. Zresztą: ostatnio na emulatorze Nintendo 64 grałem w Ocarina of Time słuchając playlisty od tych ludzi.  Lepiej już być nie mogło. A ta poniżej mi, delikatnie mówiąc, wpadła w ucho.

To by było na tyle dzisiaj. Tak, wiem, spokojnie, wiem, że pominąłem paru ważniaków. To z rozmysłem: muszę mieć o czym/kim potem pisać, prawda? 😀 Zresztą: muzyka ma to do Siebie, że można słuchać jeden utwór w jednej chwili. Przyjmując że dopadniecie wszystko o czym dziś napisałem, to będziecie mieli parę dni ciągłego słuchania. Później zaserwuję kolejną porcję growych melodii. Na dzisiaj natomiast koniec. Wracam do pisania tej nieszczęsnej recenzji 😀

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz