Zwolnienia w Zenimax Online? To oznacza, że czekają nas zmiany.

Mama mi zawsze mówiła, że nie wolno cieszyć się z cudzego nieszczęścia. Jestem jednak bardziej niż pewien, że osoby zwolnione z Zenimax Online znajdą pracę. A sam fakt zwolnień jest zapowiedzią. Czego? Zmian w Elder Scrolls Online.

Elder Scrolls Online
Logo Elder Scrolls Online – dążącego do zguby lub drastycznych cięć.

Czemu musieli odejść?

Na początek istotne wprowadzenie: wczoraj około godziny 19:00 PC Gamer poinformował, że z pracą w Zenimax Online (spółce odpowiedzialnej za tworzenie Elder Scrolls Online) pożegnała się część załogi pracująca nad tym tytułem.

Wiceszef działu P(ublic)R(elations) Zenimax Online powiedział, że to jest normalne działanie. Ot, zatrudnili więcej pracowników na czas stworzenia „właściwej gry” i więcej ludzi do działu obsługi klienta na początek istnienia gry, by rozwiązywać problemy na początku istnienia gry. Dobrze, to ma sens. Do chwili gdy nie przemyślimy sprawy bardziej.

Czemu to nie ma sensu?

Przedstawiciel Zenimax Online twierdzi, że największa praca już za nimi, mogą sobie pozwolić na cięcia w personelu i wszystko będzie dobrze.

Pomijając:

  • To, że od premiery gry wyszły 4 „konkretne łatki”. Biorąc pod uwagę liczbę błędów w grze, to są to tylko 4 łatki.
  • Studio dalej pracuje nad stworzeniem wersji na konsolowe…
  • … które sprawia, że ZNOWU będą potrzebni dodatkowi ludzie do obsługi abonentów
  • Gra miała otrzymywać duże, płatne dodatki odblokowujące dodatkowe partie świata do eksploracji

Pominę już drobny szczegół, że pożegnania z „pracownikami na kontraktach” rzadko jest komentowane przez rzeczników prasowych. Jest to normalna kolej rzeczy przy projektach takiej wielkości, niezależnie od branży. Słyszeliście kiedyś by firma budowlana komentowała w jakiś sposób zakończenie współpracy z podwykonawcą w chwili gdy zrobił on swoje? Nah, to nie byli ludzie wynajęci do konkretnych działań. To prawdopodobnie byli normalni, etatowi pracownicy Zenimax Online. 

W świetle tego nie chcę mi się wierzyć, że prawdziwym powodem przez który dokonano zwolnienia są kiepskie wyniki gry. Ludzie są potrzebni Zenimaxowi by gra dalej się rozwijała w tym tempie. To co było pokazane w wersji beta to była, pod wieloma względami, komedia. W trakcie premiery, jak wynika z relacji znanych mi osób, nie było lepiej. Potem jeszcze okazało się, że betatesty nie pomogły w wyrugowaniu błędów, które mogły zniszczyć ekonomię gry od A do Z. Mimo, iż gracze twierdzili, że błąd był zgłaszany i wykorzystywany jeszcze w trakcie „otwartych testów” poprzedzających wypuszczenie gry na rynek. Nosz kur…

Niezależnie od deklaracji twórców, mam wrażenie, że przyszłość Elder Scrolls Online się maluje na tę chwilę w mniej pastelowych kolorach, niż wydawca by tego pragnął. Jestem dość daleki od krzyczenia „HAHAHAHAHAHAHAHA, ZA MIESIĄC BĘDZIE JUŻ PEWNIE FREE2PLAY!”. Jeżeli coś takiego nastąpi, to pewnie po długim namyśle z strony kierownictwa studia.

Z pewnością na tę chwilę mogę stwierdzić jedno: Zenimax popełnia kolejny błąd w sprawie Elder Scrolls Online.
Jeżeli nie będzie to ostatni błąd, to możemy spokojnie się spodziewać drastycznych zmian w monetyzacji. A może nawet przejścia z modelu P2P na F2P, jak w przypadku, by nie wymieniać zbyt wiele, Star Wars: The Old Republic, Lord of The Rings Online, Dungeons and Dragons Online, Rift, Age of Conan… Pewnie jeszcze kilka innych tytułów mi się przypomni w międzyczasie.

A ja w międzyczasie będę się zastanawiał, czy do tej listy kiedyś dołączy Elder Scrolls Online. Pożyjemy, pogramy, zobaczymy. Jak wy myślicie?

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz