Co tak naprawdę znaczą dla nas płatności w złotówkach na Steamie?

Ostatnio w internecie zrobiło się głośno o tym, że na Steam będzie można płacić w złotówkach. Oczywiście, jak to w internecie, wokół informacji natychmiast pojawiło się wiele niewiadomych, domysłów i chorych teorii

Steam Summer Sale
Bohater dzisiejszego wpisu.

No cóż… w tym momencie wchodzę ja i próbuje ogarnąć ten burdel

Na początek zasłużone odnośniki do głównych źródeł informacji, jakim jest serwis Łowcy Gier. Tak jak szczerze nimi gardzę za udostępnianie informacji o promocjach u niektórych paserów sprzedawców i za informacje o błędach cenowych, tak tutaj odwalili kawał dobrej roboty.

#Potwierdzone info

Valve planuje naszą walutę dodać do Steam jeszcze przed następną większą wyprzedażą. To fajne. Nie naczekamy się długo.

Valve osobom decyzyjnym sugeruje ceny w PLN na bazie aktualnej ceny gry w Euro. Dzięki jednemu z twórców znamy niemal pewne (część stawek zostało już potwierdzone w innych źródłach) przeliczniki z Euro na złotówki. W nawiasach obok stawki podanej przez Valve podaję bezpośrednie przeliczenie kwoty w EUR na złotówki według kursu z 22 września.

0,99 euro – 3,59 zł (4,23 zł)
1,99 euro – 7,19 zł (8,49 zł)
2,99 euro – 10,99 zł (12,76 zł)
3,99 euro – 14,49 zł (17,03 zł)
4,99 euro – 17,99 zł (21,30 zł)
5,99 euro – 21,99 zł (25,57 zł)
6,99 euro – 25,49 zł (29,84 zł)
7,99 euro – 28,99 zł (34,10 zł)
8,99 euro – 32,99 zł (38,37 zł)
9,99 euro – 35,99 zł (42,64 zł)
14,99 euro – 53,99 zł (63,98 zł)
19,99 euro – 71,99 zł (85,32 zł)
22,99 euro – 89,99 zł (98,13 zł)
27,99 euro – 107,99 zł (119,47 zł)

Wiemy też, że mimo tego, że dorabiamy się własnej waluty na Steam, to dalej będziemy zaliczali się do rejonu europejskiego. Oznacza to tyle, ze będziemy mogli otrzymywać i wysyłać growe podarki do wszystkich krajów Europy. Jeżeli macie jakiś znajomych z UE, to szykujcie się na prośby pokroju „dej mnie gifta, masz hore ceny”.

Oprócz tego wiemy, że na Valve pojawią się nowe formy płatności, w tym swojskie Przelewy24.

Niewątpliwe zalety

Przelicznik z EUR do PLN przedstawiony przez źródła Łowców Gier jest bardzo przyjemny dla nas i niemalże zawsze oznacza jakąś obniżkę. A ta, połączona z brakiem opłat związanych z płatnościami oznacza już bardzo konkretne oszczędności.


To z kolei oznacza, że Steam stanie się w końcu konkurencyjny na polskim rynku. Może nawet nie trzeba będzie czekać na wyprzedaż by cena z Steam była godna uwagi? 😀
Oprócz tego lokalni dystrybutorzy gier będą musieli się pilnować – może się okazać, że będą musieli się bardziej starać z cenami, by być konkurencyjni wobec Steama.
Co prawda już teraz to robią, jak w przypadku Tyranny, czy Pillars of Eternity, ale konkurencja, zwłaszcza uczciwa, nigdy nie jest zła.

Zagrożenia

Ja bym się martwił przede wszystkim o to co się stanie z grami, którym twórcy nie dodadzą ceny na nas rynek. Wiemy na pewno, że bez dodania ceny na nas rynek, gra będzie zwyczajnie niedostępna do kupienia. 

Wersja optymistyczna: Valve po jakimś czasie przypomni twórcom o dodaniu ceny. Wtedy gra pojawi się na Steam u nas.

Wersja pesymistyczna: Valve ma plan polegający na wyjebaniu na temat i gra pozostaje niedostępna dla nas.


O ile wierzę jestem niemalże pewien, że wymienione wyżej stawki są cenami brutto (czyli taką, którą my płacimy), tak istnieje szansa, że część twórców po zderzeniu z naszym podatkiem Vat o wartości 23% dojdzie do wniosku, że podniesie cenę by dalej zarabiać tyle, co przed opodatkowaniem. Tutaj niestety nie mam pewności, bo nie znam stawek VAT za dobra cyfrowe w reszcie Europy.


Nie wiem, czy pamiętacie, ale kiedyś Valve dzieliła Unię Europejską na Europę 1 i Europę 2. Dzięki temu można było w „biedniejszej” części Europy ustawić niższe ceny. Wersja skrócona: Unii się nierówność nie spodobała i Valve musiało zrezygnować z tego.

Jeżeli ceny będą zbyt fajne w porównaniu do stawek europejskich, to możemy się spodziewać problemu. Nie wiem na bazie jakich przepisów, ale jestem bardziej niż pewien, że przesadna idylla może się skończyć jej przejściem do historii.

Są fajniejsze rzeczy, które są warte wzmianki.

Według mnie jest jedna rzecz, której nie poświęca się dostatecznie dużej uwagi – dodanie do Steam płatności przez przelewy24. 

Oznacza to tyle, że zakupy na Steam będą równie łatwe co, żeby nie szukać za daleko, na Allegro.
Koniec zabawy z płatnościami kartą, wirtualnymi kartami walutowymi (sam mam taką) czy jakimikolwiek dodatkowymi kosztami związanymi z przewalutowaniem kasy. Wystarczy konto w jakimkolwiek banku internetowym.

To wszystko gdybania

Przede wszystkim pragnę przeprosić wszystkich, którzy dotarli do tego fragmentu tekstu, ale czas na szczerość – póki Valve nie wprowadzi ostatecznie waluty PLN na Steam, to tak naprawdę 90% tego tekstu to gdybanie. Uzasadnione, uargumentowane i rozsądne, ale gdybanie.

Dlatego ładnie proszę – nie strzelajcie jakby Valve zrobiło nam psikusa i coś wyszło nie tak. Dobrze?

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Co tak naprawdę znaczą dla nas płatności w złotówkach na Steamie?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Michał
Gość

Myślę, że w polsce rynek steam będzie na o wiele gorszym poziomie niż ten europejski. Mniejsze zapotrzebowanie i inne ceny. Dla mnie jest to jeden z poważniejszych problemów zmiany waluty, szczególnie gdy moje steameuro zdobywam aktualnie głównie przez handel w csgo

wpDiscuz