Yooka-Laylee – niezwykły powrót platformówek 3D

Nie jestem wielkim fanem platformówek. Internet, jako zbiór ludzi, nim jest. Widać to po Yooka-Laylee, które wygrało wszystko, co było do ugrania. W jeden dzień.

Yooka-Laylee

Jeżeli to nie pokazuje zapotrzebowania, to nic go nie pokaże. ABSOLUTNIE nic.

Dawno, dawno temu…

Na prehistorycznych konsolach do grania, takich jak Playstation, Nintendo 64, silnie reprezentowany był gatunek platformówek 3D.
Crash Bandicoot, Mario, Banjo-Kazooie i inni dostarczali radości gawędzi.

Niestety, wraz z upływem czasu gatunek odchodził do lamusa. Pomijając pojedyncze podrygi w stylu pierwszych części Raymana, czy niewzruszonej twierdzy platform Nintendo, platformówki 3D zaprzestały istnienia. Do teraz.

Yooka-Layle szturmuje Kickstartera

Jakiś, bliżej nieznany czas temu studio Playtonic Games, grupa twórców gier, mających w portfolio takie tytuły jak serię Donkey Kong Country, Banjo-Kazooie i kilka innych zaczęło tworzyć swoją własną platformówkę. Przez trzy miesiące przeszli z etapu koncepcyjnego na „coś, co jest na silniku gry. Albo chociaż jego części”. Postanowili pójść o krok dalej.

Ufundować grę. W wersji na PC, Maca, Linuxa, PS4, XBox One i WiiU. Z tymi fajnymi postaciami, jako głównymi bohaterami.

Yooka-Laylee postacie

 

Zbiórka zaczęła się 4 dni temu. W pierwsze 40 minut zebrali potrzebne im 175 000 £. W jeden dzień przekroczyli milion dolarów. Ot, tak. Po prostu.

Teraz wszystko zwolniło, twórcy mają na ten moment jedynie 1 376 118£. W przypadku zdobycia półtora miliona funtów gra będzie udźwiękowiona przez orkiestrę symfoniczną. Dalsze zyski będą przeznaczone na produkcję gry – jej dalsze dopracowanie i poszerzenie.

About: Yooka-Laylee

Filmik pokaże najważniejsze, ja dopiszę resztę potem.

A tak naprawdę, to nie mam czego dopisywać.
Kreskówkowa grafika kojarząca się z starymi grami. Na całe szczęście tylko kojarząca się
Bohater, a tak naprawdę dwóch bohaterów, którzy razem mogą bardzo wiele.
Widoczne na pierwszy rzut oka doświadczenie twórców.

Normalnie bajer. Do tego z opisu zbiórki wynika, że twórcy mają kilka świeżych pomysłów. Dzięki temu, nawet osoby, które do dziś pamiętają Crashe i inne Donkey Kongi będą się świetnie bawić.

Z każdym kolejnym zdaniem coraz poważniej uważam, że niepotrzebnie leję wodę.
Dlatego przejdźmy do konkretów – wsparcie w wysokości 10 funtów gwarantuje dostęp do pełnej wersji gry.
Za 20 funtów można uzyskać dostęp do dema technicznego gry, przez twórców nazwanego uroczo „Toybox”. Pojemnik na zabawki ma pozwolić na zapoznanie się z mechaniką, postaciami i tak dalej. Nie będzie to losowy wycinek z gry.

Ostatnio w grę podobną w założeniach do Yooka-Laylee grałem w okolicach premiery Raymana 2. Prawdopodobnie dlatego nie wiem jak skwitować ten wpis.
Niezależnie od tego faktu, to czujcie się poinformowani.

Wiecie, co teraz robić.

 

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Yooka-Laylee – niezwykły powrót platformówek 3D"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kabson
Gość

Przypomina to trochę Spyro połączonego z GEX’em (gimby nie znajo…) Chętnie zagram w to na mojej kochanej czarnulce (PS4) gdyż ostatnio gram na niej tylko w innowacyjne indyki, odgrzewane kotlety to za ‚mao’ 🙂

wpDiscuz