Yeti przygląda się grom Indie, Zombie Edition

Adnotacja:Znów mi odwaliło na koniec tekstu, polecam serdecznie :)

Zgodnie z życzeniem pewnej osóbki, dzisiaj na blogu zamieszczam niewielki przegląd gier. Łączy je to, że pierwsze/drugie/trzecie skrzypce grają w nich istoty mniej lub bardziej trupioblade i śmiertelnie spokojne. Po tym krótkim wstępie, zapraszam do przyjrzenia się zombie, szkieletom, banshee i innym przypadkom problemów z zaśnięciem po śmierci.

Zombie potrzebują mózgi
Zombie potrzebują was! – zródło Laughing Squid

Breath Of Death VII

Tia, siódma część i początek... xD
Tia, siódma część i początek… xD

Typ: cRPG  zaczerpnięte z poprzedniej epoki
Za ile? 2€ Dostępne na Steamie w dwupaku z Cthluhu Saves The World
Komu się spodoba? Nie chorującym na nadmiar powagi fanon japońskich RPG rodem z starych konsol. Pikselowa grafika, liniowa fabuła, drużyna z szkieletowym rycerzem, zombie i duchem, masa odniesień do naszych czasów połączona z pokręconym poczuciem humoru. Warto dodać, że niektóre walki stanowią wyzwanie, a system rozwoju postaci i walki ma swoje nowinki, niespotykane raczej  w innych tytułach. Gra warta czasu, bo pełna wyzwań i humoru (sztywnego) 😀

Trololololo~~
Trololololo~~

Space Pirates And Zombies

Fajne, interaktywne menu. Jakby co można popatrzeć na bitwę
Fajne, interaktywne menu. Jakby co można popatrzeć na bitwę

Typ: Symulator floty kosmicznej?
Po ile? 9€
Komu się spodoba? Zombie w kosmosie… Jak to się może nie podobać? A tak na serio, jeżeli kręci was projektowanie i kierowanie statkami, olbrzymia, generowana losowo galaktyka do zwiedzania, trzy grupy z którymi można się sprzymierzyć, dodatkowo doprawione pokręconą fabułą z zombiakami w ważnej roli. Raduje ogrom możliwości złożenia swojej floty, „przejmowanie” projektów statków od napotkanych wrogów czy też możliwość powolnego rozwoju przez handel z napotkanymi planetami. Do tego dzięki losowemu generowaniu galaktyki do zwiedzenia jest ona bardzo powtarzalna. Warto wspomnieć o jednej sprawie technicznej: SPAZ ładuje wszystkie pliki do pamięci już w trakcie startu gry. Przez to uruchomienie często zajmuje tyle czasu, że można spokojnie iść zrobić sobie herbatę, ale potem nie zobaczycie ekranu ładowania. Ani razu. No dobra, poza ładowaniem zapisanej gry, ale to się nie liczy 🙂

Kolejna Zwyczajna Walka w Kosmosie
Kolejna Zwyczajna Walka w Kosmosie

Killing Floor

Taki sobie mały przyjemniaczek...
Taki sobie mały przyjemniaczek…
Typ: Cytując twórców „co-op survival horror”
Po ile? 15€

Komu się spodoba? Przede wszystkim kilka spraw: gra nie jest do końca „co-op”, spokojnie niektóre mapy można rozgrywać w samotności. Survival jest, bo umierasz = game over. Jeżeli wyznacznikiem horroru są nieumarli różnej maści jako obiekty strzelnice, to mamy do czynienia z horrorem. Ogólnie jest to gra bardzo dobra na rozluźnienie po ciężkim dniu. Ciekawostką jest zdobywanie punktów danymi specjalizacjami, co pozwala na uzyskanie bonusów w trakcie przyszłych walk o przetrwanie. Sprawia to, że ma się ochotę trzymać jednego, wybranego przez Siebie stylu gry (zabawny jest Berserker, który ma znaczne bonusy do walki wręcz, na tyle, że spokojnie dotrzymuje on pola nawet większym wrogom). W dużym skrócie: lubisz strzelać do mięsa razem ze znajomymi? Bierzesz!

P.S Za wybitne osiągnięcia w innej grze wydanej przez tych samych ludzi, Dwarfs!, można odblokować naprawdę genialne wyglądający topór, który świetnie spisuje się przy robieniu krzywdy wszelkiego rodzaju niemilcom 😀

… który właśnie stracił głowę 😀

Zombie Driver HD

Jedziemy na/po zombie!
Jedziemy na/po zombie!
Typ: Ścigałka. Z krwią. Masą krwi. 😀

Po ile? 9 € (można też upolować archiwalne CD-Action, numer 204, w którym był jako pełna wersja)
Komu się spodoba? Szybkie samochody, od taksówki, przez buldożer i czołg, do vana z logiem Left 4 Dead. Do tego uzbrojone w karabiny maszynowe, wyrzutnie rakiet, miotacze płomieni i inne bajery. Możliwość ulepszania samochodów (niewielka, ale jednak). Do tego tryb fabularny z różnorodnymi zadaniami, trzy tryby czysto rozrywkowe, w tym wyścigi, walki na arenie czy też tryb survivalowy, gdzie walczymy o jak najdłuższe przeżycie… Jak lubicie niezobowiązującą sieczkę, to polecam w ciemno. 😀

Ogień zewsząd, czyli po co piec z jednej strony, jak można zewsząd :D
Ogień zewsząd, czyli po co piec z jednej strony, jak można zewsząd 😀

Dobra…
Panie, Panowie i inni czytelnicy: kolejny pretekst (po moim poprzednim ekscesie) dla którego zaczynamy się bawić w rozdawanie kluczyków. Tym razem będzie to gra „Blades Of Time” z DLC do niej. Urocza siekanka z naprawdę ciekawym trybem Multiplayer, będącym chorym skrzyżowaniem slashera, rpg-a i MOBA. O grze rozpiszę się po krótce dłużej, na razie zapraszam do wzięcia udziału w losowaniu prezentu, które jest tuż, tuż..

a Rafflecopter giveaway

13 myśli na temat “Yeti przygląda się grom Indie, Zombie Edition”

  1. Breath of death wygląda interesująco, ale chyba ze względu na mój sentyment do jRPGów. Problemem jest to, że dużo lepiej chyba taką grę dorwać na symulator GBA, gdzie i grafika nie będzie gorsza a fabuła prawdopodobnie nawet lepsza. Niestety zombie to nie ten klimat. Nawet w klasycznych RPGach mnie denerwują, bo jest ich zawsze pełno i trzeba się przebijać przez nie jak przez wietnamską dżunglę.

    1. Czy lepiej? Niekoniecznie. Zwłaszcza, że jest to gra z „jajem”, którego brak wielu tytułom, w tym również tym, które z założenia są śmieszne. No i Zombiaków tam jak na lekarstwo, zwłaszcza, jak weźmiesz pod uwagę to, że są oni tymi „dobrymi” 🙂

  2. Przegląd rzeczywiście niewielki brakuje mi w nim jednak gier, które idealnie wpasowują się w tematykę indie + zombie a wypadałoby o nich moim zdaniem wspomnieć czyli „Zombie Shooter” (obie części) czy dość nietypowy „Atom Zombie Smasher”.

    1. Dzięki za cynk. I za każdym razem przyznaje, że do moich tekstów lądują gry, które w ten, czy inny sposób zapadają mi w pamięć. Zombie Shooter mnie odrzucił na start, bo spędziłem GODZINY na Alien Shooterach i Shadowgrounds’ach. Co do „Atom Zombie Smasher” to przyznaje: przeszło obok niespostrzeżone przeze mnie. Twoim zdaniem warto obadać, czy też znasz tylko tytuł, i nic poza tym?

      1. W „Atom Zombie Smasher” chwilę się bawiłem i uważam, że warto tą grę wymienić ze względu na jej dość nietypową rozgrywkę mimo że tytułowe zombie to tylko kropki na mapie. Dodatkowo gra moim zdaniem zalicza się do strategii co wzbogaca o kolejny gatunek Twój przegląd 🙂

  3. Space pirates and zombie posiadam i szczerze nie zrobiło na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia. Grafika przyjemna, ale cała gra… Nie mogę się często połapać, zanudziła szybko ;/

    1. Bo gra, muszę przyznać, skomplikowana. I wbrew wrażeniom wymaga sporego czytania, niestety, za daleko na „swobodnym lataniu” się nie zaleci ^^”’ ale szczerze polecam przysiąść, obejrzeć parę gameplayów i dać drugą szansę 🙂 Naprawdę warto 🙂

  4. Bardzo fajna sprawa z tymi opisami gier indie chociaż trochę skromne te recenzje. Na pewno będę tu częściej zaglądał 🙂

    1. Bo moim planem nie jest dawać jakiś bardzo długich rozpisek (chociaż takie też się zdarzają, patrz na Arena Of Heroes czy Scrolls, czy na przykład na zbliżający się tekst o Pokemonach 3D), tylko krótkie opisy, które sprawiają, że ktoś albo się zainteresuje grą, albo będzie wiedział, że ma się od niej trzymać z daleka 😉

      Serdecznie zapraszam, i zachęcam do dawania sugestii motywów do zbadania 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *