Tyranny – czyli tyrania wg. Obsidianiu w wydaniu RPGowym

Na niedawnym Game Developers Conference trochę się działo. Nie będę jednak udawał, że wszystko mnie zainteresowało. Całą moją uwagę przykuło zło. Bo Tyranny będzie złem, w postaci czystej. Pięknej. I kuszącej.

Tyranny logo Obsidian

Obsidian wyszedł na scenę, załączył trailer… A potem dranie nie pomogły mi w zbieraniu szczęki z podłogi.

Czym jest Tyranny?

Najnowsza gra cRPG od Obsidian Entertainment będzie opowiadać byciu złym w krainie, gdzie zło przejęło władzę.
Rozgadam się potem, najpierw bardzo specyficzny trailer.

Tyranny będzie grą cRPG stworzoną przez Obsidian, a wydawaną przez Paradox Interactive. Mieli oni przyjemność działać razem w przypadku delikatnie mówiąc genialnej gry znanej jako Pillars of Eternity.

Tyranny screenshot 2
Pierwszy z kilku screenshotów z Tyranny 🙂 Milusi, nieprawdaż?

Będziemy w niej grać jako jeden z popleczników Kyrosa, Wielkiego Złego, który na dobrą sprawę już pokonał siły dobra w krainie, gdzie będzie działa się akcja gry. Teraz pozostaje jedynie „przekonać” do posłuszeństwa zwyczajnych mieszkańców tych ziem. Z zapowiedzi wynika, że będziemy się zajmować przede wszystkim tym. I tłamszeniem reszty oporu herosów zamieszkujących tę krainę

Tyranny screenshot 1.Oprócz tego jeszcze podali oni w oficjalnym komunikacie jedną istotną informację – premiera gry ma być jeszcze w tym roku 🙂

Czego możemy się o Tyranny domyśleć?

Wszystko to powyżej możemy stwierdzić z pewnością. Nie jest tego wiele, ale nie zmienia to w żaden sposób tego, że drugie tyle możemy się domyśleć.

Tyranny screenshot 6

Przede wszystkim mam do powiedzenia jedno – wszystko wskazuje na to, że tym razem zło to będzie poważna sprawa wymagająca poważnych i często krwawych rozwiązań.
Jest to o tyle miłe, że w wielu grach, gdzie głównym zamysłem było granie jako „ten zły” jest zwykle robione na dwa sposoby i żadnego z nich nie da się nazwać poważnym.
Pierwsza to humorystyczna – jako przykład podaje Dungeon Keepera, gdzie niby jesteśmy źli, okrutni i tym podobne, ale to NAS napadają i próbują okraść z ciężko wydobytego złota.
Drugą z braku lepszego określenia nazwę iluzyjną – „jestem zły, więc całe moje zło będzie się ograniczać do sarkastycznych odzywek. Świat i tak uratuje” – tutaj patrzę na wszystkie nowsze produkcje BioWare, poczynając od pierwszego Mass Effecta.

Tyranny screenshot 5

Zrzuty ekranu, które pozwoliłem sobie wrzucać w wpisie pokazują bardzo wyraźnie, że Tyranny będzie robione na tym samym silniku co Pillars of Eternity. Styl graficzny w którym są robione tła jest trochę inny, ale cała reszta krzyczy „Unity po przeróbkach!”

Tyranny screenshot 3

I najważniejsze – znając Obsidian i ich tendencję od robienia błędów możemy się spodziewać jednej z dwóch opcji:

  1. Premiery w 2016 roku z masą błędów wymagających wyłatania
  2. Przełożenia premiery na 2017 rok.

Mi tyle wystarczy by podejść do sprawy z entuzjazmem. Obsidian wielokrotnie już udowodnił, że tworzy dobre cRPGi. A Pillars of Eternity jest koronnym dowodem na to, że danie im wolnej ręki przynosi świetne efekty.

Jeżeli na tej samej zasadzie tworzą Tyranny, to powiem jedno – czekam. Na więcej informacji, na demo, na premierę… Na cokolwiek w temacie.
Jeżeli nie mają wolnej ręki… to też czekam. Z ciekawością co z tego wyniknie.

Więcej informacji znajdziecie na stronie gry. Na ten moment nie ma tam nic poza tym, co wam napisałem. Ale niedługo powinno się to zmienić. No i tam też możecie zapisać się do newslettera poświęconego grze.

 

4 myśli w temacie “Tyranny – czyli tyrania wg. Obsidianiu w wydaniu RPGowym”

  1. Zaczyna się prawdziwy renesans mojego ulubionego gatunku gier. Enhanced edition gier na infinity, dodatek do BG1, DD: Orginal Sin, Pillars of Eternity, Torment, a teraz Tyranny. I wszystko to w momencie kiedy osiągnąłem dojrzałość, poszedłem do pracy i mnie stać na oryginały, tylko czasu brak ;p
    Ale jestem szczęśliwy 😀

  2. Kolejny symulator ekranów ładowania? Brzmi spoko.

    Chociaż trochę obawiam się, że zrobią po prostu kolejnego cRPGa w stylu lat ’90, bez krztyny innowacji i podkręcenia funu – a że da się starą formę odpicować do perfekcji pokazały takie pozycje jak chociażby Age of Decadency (kilka tysięcy możliwych przejść) albo Underrail (najlepszy system walki turowej z jakim kiedykolwiek się zetknąłem, polecam cieplutko). Divinity sin ma ponoć fajnego co-opa, ale nie sprawdzałem.

    W Pillarsach przeszkadzał mi przeciętny – na ogół – writing, stosunkowo mała ilość wyborów, dość toporna walka pozwalająca na lol munchkinowanie, bugi, oraz nadmiar bullshitu (zamiast skupiać się na dobrych elementach świata, dowalono dodatkowo masę niepotrzebnych informacji, takie jak dodatkowe rasy z masą opisu które nie mają większego znaczenia). Na gigantyczny plus zaliczam fajne realia i dobre jego wykorzystanie (prawie wszystkie questy obracały się wokół motywu reinkarnacji będącej nauką i robiły to dobrze).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *