Poznajemy treść Zwojów: opis „startowy” gry Scrolls

Scrolls - Logo - Mojang
Logo Scrollsów
Będę perfidny: warto dotrwać do końca tekstu ;)

Nie będę krył , że czekam na tę grę od długiego czasu. Nawet nie dlatego, że jestem wielkim fanem karcianek (to że grałem w Legendę Pięciu Kręgów, Magic: The Gathering i dwie różne gry karciane oparte na Gwiezdnych Wojnach. Oprócz tego przebadałem również gry polskiej produkcji, takie jak Veto czy Crystallicum. Znaczy tylko, że jestem strasznie wymagający wobec karcianek. I potrzebuję jakiejś naprawdę dobrej gry, by siedzieć w temacie dłużej). Bardziej spowodowane to było tym, że jest to gra twórców Minecrafta. Tak, mówię o tej grze, która ma miliony fanów na całym świecie i przyniosła Mojangowi takie zyski, że wielu normalnym twórcom gier takie pieniądze wydają się być niemożliwe do zdobycia. Primo: Minecraft to zupełnie inny gatunek. Secundo: Mojang dał się poznać jako naprawdę innowacyjny zespół. Niby zabawa klockami, to nic innego, ale to jednak ONI na to wpadli. Ale dobra, nie będę ukrywał, trzecim i najważniejszym powodem przez który się na Scrolls rzuciłem bez wahania: to co było wiadome przed premierą sprawiło, że teoretycznie ta gra miała szanse w końcu zadowolić kapryśnego gracza, którym (jak widać po liście tytułów powyżej) niewątpliwie jestem.

W Minecrafcie można budować nawet kosmowy – Mass Effect 2

To co było wiadome już na dzień dobry?

Scrolls internetową grą karcianą (albo zwojową, jak kto woli), która u nas będzie kosztować na start 15€. Warto dodać, że ta cena póżniej, podanie jak było z Minecraftem, będzie ulegała wzrostowi wraz z poprawianiem gry. Oprócz tego będzie również możliwość kupowania odłamków (shards), które będą pełnić roli waluty premium. Normalnie, to by tę grę skreśliło w moich oczach, ale w tym przypadku każdy przedmiot będzie można zdobyć za pomocą grania lub płacenia prawdziwą walutą. KAŻDY. Twórcy wierzą, że kupować będą tylko osoby, które chcą wspomóc produkcję gry, oraz gracze, którzy chcieliby zmniejszyć dystans między sobą, a największymi maniakami tej gry. I tak raczej będzie, bo niewiele osób będzie kupowało coś, co dostaje za samą grę. Karty będzie można kupować jako losowe (1 karta, 1 karta z danej „frakcji”, bądź zestaw dziesięciu losowych). Oprócz tego każdy gracz, co tydzień w sklepie zastanie zestaw sześciu konkretnych kart, jakie będzie mógł zakupić.

Losowe „zwoje” do kupienia – zródło: witryna gry

Każde konto otrzyma inny wachlarz widocznych kart do zakupu. Wiedziałem też, że będzie możliwość nielimitowanej liczby walk przeciw innym graczom i przeciwnikom komputerowym. Oprócz tego dostępne będą wyzwania: gry z ustalonymi z góry przeciwnikami komputerowymi, które będą testem dla naszych umiejętności taktycznych. Nagroda jest jednak tego warta. Pierwsze ukończenie danego wyzwania będzie owocowało pękatą sakiewką z złotem dla nas. O możliwości tworzenia własnych talii wymienianiu się kartami tylko napomknę, bo to jest rzecz oczywista i konieczna. Na koniec jedno: nasze avatary w tej grze też są wykupowane za złoto. Nie samymi zwojami człowiek żyje, wygląd też ważna rzecz. Zwłaszcza, że z wyglądem postaci może eksperymentować. Na przykład łącząc ze sobą elementy z trzech różnych „skórek”.

To jak by tutaj wyglądać… – zródło: strona Scrolls


Co nowego zobaczyłem na swoim laptopie?

Wcześniej parę słów o tym, co mnie czekało ZANIM zagrałem: TO CZEKANIE TO BYŁA MORDĘGA. Do tego, no cóż… Ekipa od Scrolls to trolle pierwszej klasy…

How to be a game-dev troll - by Mojang
How to be a game-dev troll – by Mojang

Żeby było jeszcze zabawniej, to ustawiali oni sklep na stronce „w locie”. Odświeżając ciągle stronkę można było zobaczyć naprawdę śmiechowe widoki 😀

Operacja na otwartej stronie :D
Operacja na otwartej stronie 😀

Ale dobra, udało się: szybkie zakupy, ściągnięcie paruset mega i odpalam.  Szybkie logowanie, wybór jednej z trzech gotowych talii, i ukazuje mi się menu główne gry 😀

Menu główne gry, w KOŃCU!
Menu główne gry, w KOŃCU!

Mówiąc szczerze, to olałem wszystko i odpaliłem tutorial. Pokazuje on, że zasady gry są naprawdę proste: dostajemy instrukcje przez pierwsze dwie tury, a potem przewodnik życzy nam powodzenia i zaczyna grać na serio (lamerskim poziomie trudności).

Walka z TutorialRobot (mam nadzieje, że szybko zmienią mu nazwę)
Walka z TutorialRobot (mam nadzieje, że szybko zmienią mu nazwę)

Zmiażdżyłem bota w jakieś 20 tur (nie wiem, czy to długo, czy krótko), po czym poszedłem dalej w swoją stronę i rozejrzałem się dokładniej. Zacząłem od zmiany avatarka, korzystając z domyślnie dostępnych komponentów.

Hał tu mejk jor awatar...
Hał tu mejk jor awatar…

Dobra, przyznam się, dalej zabrakło mi cierpliwości, kolejna gra, tym razem z normalnym przeciwnikiem komputerowym. Na niskim poziomie trudności, by się nie forsować .Tutaj już była wyższa szkoła jazdy: walka była zażarta i momentami się bałem, że przegram. Ale jednak dałem radę, i zarobiłem pierwsze sztuki złota. Jedna walka, to było jednak za mało, by zakupić jakąkolwiek kartę. Postanowiłem przetestować wyzwania. Okazało się, że od zwyczajnej gry przeciw sztucznej inteligencji różni się zazwyczaj jedną, bądź dwiema specjalnymi regułami: obniżonym HP przeciwnika, zaczynaniem z jakimiś budynkami przeze mnie/przeciwnika… Też szybko poszło, partia zajęła 10 minut. Więc postanowiłem rozegrać kilka kolejnych partii przeciw komputerowi. Ciekawym było to, że każda kolejna partia sprawiała wrażenie coraz trudniejszej. Jakieś ukryte dostosowanie do umiejętności grającego?
Dobra, po kolejnych trzech partiach odpuściłem sobie i poszedłem pogrzebać w opcjach. A tu niespodzianka, niewiele tego jest:

Biednie coś tutaj, biednie..
Biednie coś tutaj, biednie..

Dobra, koniec zabawy: dajcie mi teraz ludzkiego przeciwnika! 😀 Zaczynam rozgrywkę, przeciwnika mi znalazło po 10 sekundach. Walka pięknie idzie, czas na turę 90 sekund, a jak się skończy… to nie wiem, czas pokaże 🙂

I jak, spodobało się wam Scrolls?

Po przykrych doświadczeniach z innymi (zarówno autorskimi, jak i opartymi na realnych) karciankami przez internet, czuje się pozytywnie zaskoczony. Post pisałem w sumie na bieżąco, okazjonalnie odrywając się od gry. Już wiem, że zarwę nad tym nockę. Post powstał tylko dlatego, że obiecałem sobie, że podzielę się szybko wrażeniami z gry. Inaczej dalej bym siedział i grał. Co zresztą idę czynić. I wam też z czystym sumieniem polecam. Do zobaczenia przy stole!

P.S Mój nick w grze to GamingYeti, jakby co nie wahajcie się przed dodaniem mnie do znajomków 🙂

P.S 2 Dla wielbicieli pianina: jeden z fanów gry stworzył na tym instrumencie cover jednej z melodii w grze. Nagrał go z okazji przejścia gry z zamkniętej alfy w otwartą betę. Miłego słuchania 🙂

P.S 3 Niedługo blogi stuknie miesiąc (pod względem statystycznym przebije 90% polskich blogów, jeżeli chodzi o długość życia XD). Do tego jeszcze załatwiłem PORZĄDNY hosting. To dość dobry, by podzielić się z wami tym oto kluczem do gry Forge na Steama. Potem temu tytułowi poświęcę więcej uwagi (w pełni na nią zasługuje), ale teraz, zadowolicie się możliwością przetestowania tej gry samemu. Ja tylko zacytuję opinię z Penny Arcade: „Jest w takiej samej części jak Team Fortress 2, co jest Worldem of Warcraft, ale dalej sprawia wrażenie solidnie zaprojektowanego” Wystarczy tylko poklikać na dole. I ostrzegam: to nie ostatnia taka akcja 😉

a Rafflecopter giveaway

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Poznajemy treść Zwojów: opis „startowy” gry Scrolls"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Łukasz Tomczak
Gość

Nie ma pay2win, jest zbieractwo i podoba się, mimo że jesteś wymagającym graczem z doświadczeniem po Magic of Gathering (którego też uwielbiam) – to mnie nawet przekonuje! Ale jak sam system walki o którym prawie nic nie wspomniałeś? Coś innowacyjnego wprowadzili, czy tylko dobrze powtórzyli jakieś znane mi schematy? Ta plansza ma jakieś znaczenie (przychodzi mi na myśl skojarzenie z Heroesami i innymi tacticsami) czy to tylko wizualizacja używanych przez graczy kart?

Winfrid
Gość

Boję się trochę, że ta gra mnie wciągnie… Zwłaszcza, że jestem uzależniony od zbieractwa w grach… Także może udam na razie, że ta gra nie wyszła i poczekam aż skończę sesję 🙂

Adaś
Gość

Jak mogłeś nie wspomnieć o historii związanej z nazwą tej gry?! :O

chaaber
Gość

Zbieractwo w grach? Dla mnie bomba, już mi się przypomina, kiedy jako dzieciak dusiłem Harrego Pottera żeby nazbierać więcej fasolek Bertiego Botta i kupić sobie nowe karty czarodziejów. Tylko czasu nie ma, a inżynierka się sama nie napisze. ;<

wpDiscuz