The Elder Scrolls Online (najpewniej) przejdzie na F2P. Mówiłem?

W poprzednim roku narzekałem co nie co na Elder Scrolls Online. Bawiłem się też w jasnowidza (a może czarnowidza?) i stwierdziłem, że tę grę czeka przejście na F2P. I co? Na koniec roku pojawiła się niespodzianka. Konkretna oznaka przejścia na ten model biznesowy. Chciałoby się powiedzieć „w końcu”.

Elder Scrolls Online
Logo Elder Scrolls Online – przyszłej gry F2P

No dobrze, jest też minimalna szansa na pójście w ślady Guild Wars. Ale taka naprawdę mikro. O tym na koniec.

Tak jak sama gra zaraz po premierze była zbiorowiskiem błędów, mniej lub bardziej szkodliwych, tak z relacji moich [tooltip text=”Czyli 4 osób, które zarabiają za dużo, są psychofanami serii The Elder Scrolls i z szaleńczym zapałem pompują w tę grę gotówkę by „zwiększyć szansę na premierę TES VI” trigger=”hover”]agentów[/tooltip] wynika, że ta gra została od dnia premiery zacznie poprawiona. „Już nawet nie da się wypaść za krawędź świata”, cytując jednego nich.

Nie zmienia to jednak w żaden sposób tego, że Zenimax Online wyłączyło możliwość wykupywania półrocznej subskrypcji gry.
Na ten moment można jedynie wykupić abonament na 30 i 90 dni. Niby nic wielkiego, ale pomyślcie – w ten sposób pozbywają się problemu zwrotów za niewykorzystany czas abonamentowy.

Osoby, które uważają, że to jedynie przypadek/nieznacząca zmiana pragnę poinformować, że tą samą drogą poszły dwie gry MMO, które przeszły z modelu Pay to Play na Free to Play: świętej pamięci Warhammer: Age of Reckoning oraz Star Wars: The Old Republic, który dorobił się jakiś czas temu drugiego dużego dodatku.

Kiedy?

Tutaj pewnych odpowiedzi nie ma, ale można zgadywać, że w połowie 2015. roku. Wtedy nastąpi premiera gry w wersji na konsole aktualnej generacji. Rozsądek nakazywałby dokonywać wszelkich zmian właśnie w tym momencie. Do tego warto wziąć pod uwagę to, że gracze konsolowi niewątpliwie rzuciliby się na darmową grę MMO w znanym świecie. Do tego, biorąc pod uwagę, że pewnie nie wymagałaby ona wykupionego konta PS+/XBox Live, to byłaby to nie rada gratka.

Zwłaszcza, że te konsole jeszcze chorują na chorobę wieku dziecięcego jaką jest niedobór gier.

A może Buy2Play?

Trochę wątpię – Zenimax Online potrzebuje stałego dopływu środków, a o wiele łatwiej zorganizować sobie stały przypływ gotówki „klasycznymi” mikropłatnościami, niż zmuszając ludzi „w ciemno” do jednorazowej opłaty połączonej z okazjonalnymi wpłatami za niepotrzebne (ale ładnie wyglądające) gadżety.

Ja to wiem, twórcy wielu innych gier F2P (w tym tej z najlepszym modelem mikropłatności, jaką jest Path of Exile) też to wiedzą, to wielomilionowy gigant jakim jest Zenimax Media też musi to wiedzieć. Model biznesowy F2P jest zwyczajnie bardziej pewnym pod względem zysków. Zwłaszcza, że w przypadku aktualnej, porządnie połatanej, wersji Elder Scrolls Online gra nie będzie cierpieć z racji sporej liczby „ucieczek” z gry po zakończeniu samouczka.

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "The Elder Scrolls Online (najpewniej) przejdzie na F2P. Mówiłem?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
borysses
Gość

Jasiu, ale korektę przed publikacja tekstu to ty rób, no chyba, że czerpiesz wzorce od pajonka i marczaka 😉

Piotr "Jasiek" Próchnicki
Gość

Oficjalnie zwalam na chorobę noworoczną :X

wpDiscuz