Subverse – cycki w kosmosie na tle wybuchów. Co może pójść nie tak?

Subverse już teraz zostało okrzyknięte, w zależności od tego gdzie się spojrzy, „zboczonym Mass Effect”, bądź „szczerym Mass Effect”. Nie widzę by to porównanie było bardzo uzasadnione, ale jedno jest pewne – gry w kosmosie z takim naciskiem na seks nie mieliśmy i gdyby nie Kickstarter, to nie mielibyśmy nigdy.

Subverse - cycki w kosmosie

Swoją drogą – wyobrażam sobie zbulwersowanie szeroko rozumianej opinii publicznej gdy już dojdzie do premiery tej gry 😀

Oczywiste info: wpis jest o grze 18+.
Treści z Pornhuba nie planuję wrzucać, ale napiszę to głównie po to by nikt nie mógł się do mnie przywalić, że pisze o takich rzeczach bez ostrzeżenia.

Pew, pew i stabba, stabba.

Twórcy opisują, że Subverse to będzie połączenie shmupa, gry taktycznej (walka pokroju XComa), visual novelki, elementów RPGa i dużej ilości porno z użyciem modeli 3D.

Shmup będzie polegał na tym, że przejmujemy kontrolę nad małym myśliwcem bojowym, wybieramy drugą pilotkę (która dodaje bonusy i specjalną zdolność) i robimy rozpierdziel w kosmosie.

Pew, pew subverse shmup
Pew, pew

Gra taktyczna, to z grubsza to samo, ale w turach i na ziemi. W walce będziemy korzystać zarówno z pomocy naszych członkiń załogi, jaki i zbywalnych potworów stworzonych przez jedną z nich.

Stabba, stabba!

Segmenty powieści graficznej to mają być głównie misje gadane i okazjonalne interakcje z załogą statku.

Elementy RPGa, to wiadomo – wszystko powyżej opisane jest statystykami, ekwipunkami i innymi rzeczami, które możemy rozwijać i zmieniać.

Subverse RPG elements
Przykładowe tałatajstwo RPGowe

Jeżeli chodzi o porno, to wiadomo tyle, że trzeba sobie będzie na nie zasłużyć i będzie robione w tym samym silniku co gra, czyli Unreal Engine 4.

Subverse 18+
Skoro ta grafika przeszła na Steam, to tutaj tym bardziej przejdzie

Ogólnie, to o samej rozgrywce nie wiadomo zbyt wiele wartościowych informacji, ale jak ktoś bardzo chce szukać, to najlepiej na stronie twórców. Na samej zbiórce nie ma o tym dużo danych.

Fabuła i „Fabuła” Subverse

O fabule wiemy tylko tyle, że będziemy obalać „purytański rząd galaktyczny, który nienawidzi wszystkiego co seksowne”. Wszystko za pomocą znalezionego przez głównego bohatera porzuconego, niewidzialnego, statku kosmicznego nazwanego Mary Celeste (co zresztą pasuje do jego historii). Który przed akcją gry był używany głównie do przemycania olbrzymiej ilości marihuanen między planetami
Jakby nie patrzeć historia pasuje do całej reszty gry. Ale i tak oczywiście jest to, że to nie opowieść, a „fabuła” w grze będzie najbardziej istotna.

To wszystko oczywiście będzie się działo w przestrzeni kosmicznej, na kilkunastu planetach… wiecie, jak Mass Effect

Tak, chodzi o „fabułę” w memicznym tego słowa znaczeniu.

Nagrodą za postępy w Subverse będzie to, że niewyżyta załoga Mary Celeste uwierzy w twoje kompetencje i postanowi się zająć tobą w sytuacjach niebojowych. Czyli seks. Załogantek ma być łącznie dziewięć, więc będzie kogo rozbierać w grze.

Subverse banner
Cztery z dziewięciu potwierdzonych członkiń załogi

Nie ma nic za darmo, trzeba się starać inaczej z zainteresowania załogi osobą głównego bohatera nici.

Zresztą, zdobywanie załogi, to też będzie wyzwanie – każdą z bohaterek gry trzeba będzie najpierw zrekrutować wykonując szereg misji strzelanych/walczonych/gadanych. Po rekrutacji można korzystać z ich pomocy w walce, za walkę zdobywa się punkty, za punkty zdobywa się zainteresowanie, a zainteresowanie kończy się w łóżku. Proste?

Pytanie tytułowe

Co może pójść nie tak z Subverse? No niestety trochę rzeczy się znajdzie.

Jak melduje mi kolega kolegi, twórczość studia, jeżeli chodzi o pornosy zrobione na bazie modeli 3D jest pierwszorzędna i pokazuje dużo umiejętności jeżeli chodzi o grafikę i animację 3D. Mają też za sobą kilka prostych gier w Flashu, które były trochę biednawymi visual novelkami z dużą ilością seksu. Ten fragment gry wyjdzie im dobrze.

Subverse jest to jednak ich pierwszy projekt pełnoprawnej gry, do tego łączący kilka odrębnych gatunków i robiony w znacznej części przez ludzi spoza ich sprawdzonej ekipy. Jeżeli to się posypie, to nikt nie będzie miał prawa być zdziwionym.

Jeżeli mimo tego ryzyka czujecie się dostatecznie napaleni na tę grę, to wiecie… tutaj ostatnia szansa na wsparcie.

Jakby co życzę miłego… grania? Nie wiem czy to o nie głównie tutaj chodzi 😀

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o