Steam Machines – jednak standard! I kto jest boss, kto miał rację? :D

Spodziewałem się konieczności pisania kosmicznie długiego tekstu, a tu taka niespodzianka. Wystarczy powiedzieć jedno: znowu przewidziałem dobrze co się stanie. Tylko, zamiast SteamBox mamy Steam Machines. A co jeszcze lepsze, Valve zaprasza 300 osób do testów 🙂 ALE OSOHOZI?

SteamMachines
SteamMachines nadchodzą opanować nasze salony, OH NOEZ!

Jako, że nie ma sensu silić się na więcej słów, niż to konieczne, to dzisiaj będzie krótko: Steam Machines to nic innego jak nazwa komputerów do salonów, jakie Valve tworzy w współpracy z różnymi i różnistymi producentami sprzętów. Będą one dostępne w całej gamie rodzajów, różniących się ceną i wydajnością. Planowo sprzęty te mają się pojawić w 2014 roku, ale jest już coś, o czym warto wspomnieć…

Valve planuje jeszcze w tym roku rozesłać do użytkowników Steama 300 sztuk swoich prototypów komputerów z serii Steam Machines. Żeby móc załapać się na jeden z egzemplarzy trzeba wykonać poniższe kroki (chamsko je przekopiowałem z otwartej karty, bo Steam teraz działa jak pijany):

ZADANIA DLA ZAINTERESOWANYCH TESTAMI:
Zaloguj się na Steam przed 25 października i sprawdź swoją stronę zadań, aby sprawdzić swoje postępy w kierunku zapisu do listy zainteresowanych
1. Dołącz do grupy Steam Universe
2. Zaakceptuj warunki umowy Steam Hardware Beta Terms and Conditions
3. Dodaj 10 znajomych na Steam (jeżeli jeszcze tylu nie posiadasz)
4. Utwórz publiczny profil na Społeczności Steam (jeżeli jeszcze go nie posiadasz)
5. Zagraj w grę używając kontrolera w trybie Big Picture
Jak widać, żeby mieć jakąś tam małą szansę na uzyskanie prototypu urządzenia z serii SteamMachines nie trzeba się specjalnie napocić. Podejrzewam zresztą, że większość posiadaczy kont na Steamie ma 80% kroków za sobą. Wąskim gardłem zapewne jest tryb Big Picture, przyznać się, kto z niego nie korzystał dotąd? XD
Na dobrą sprawę tyle mam do przekazania z informacji, czas na odrobinę opinii…
OMFG, HORDY STEAMBOXÓW. To trochę tak jakby Sony postanowiło na raz wydać miliard edycji PS4 w cenie od 50 do 500$ i o wydajności od smartfona po pełnoprawny komputer do grania. Pozostaje zobaczyć jakie będą ceny i wydajność tego sprzętu, ale wstępnie można się podjarać. Szkoda tylko, że, podobnie jak w przypadku SteamOS, przekazano nam dość mało konkretnych informacji :/

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz