Heheszki z LoL-a, czyli jak Riot okłamał graczy i ożywił scenę moderską

Zaczęło się od beta testów i pokazania cen, skończyło się na śmiechu społeczności i nie-aż-tak intensywnej pracy moderów. Jak Riot przegrał pokazując swoim fanom schematy kolorystyczne do skórek?

League of Legends Chroma
Takie fajne rzeczy ludzie zaczęli tworzyć.

 

Dwie pieczenie na jednym ogniu. Najbardziej cieszy ponowne ożywienie sceny moderskiej wokół League of Legends

[alert type=”warning” close=”false”]Ostrzeżenie – poniższy wpis zawiera pobieżne informacje dotyczące edytowania gry. Jeżeli zbanują wam przez to konto, albo będziecie mieć inne problemy, to jest to wasz problem – robicie to na własną odpowiedzialność. Mogę spróbować pomóc, ale na pewno nie będę wam odkupywał zawartości konta.[/alert]

Pierwszy akt – nowość do opłacenia

Wszystko zaczęło się niewinnie – Riot wrzucił na serwer testowy możliwość kupowania wersji kolorystycznych (po angielsku zwanych „chroma”) skórek do postaci. Ot, jeżeli nie podobają się Tobie kolory danej postaci, to będziesz mógł je zmienić. Na początek taką otrzymała jedna postać, Lucian

Lucian Chroma

i jedna skórka, Dragon Fist Lee Sin

Dragon Fist Lee Sin Chroma

 

Fajny bajer, prawda? Kolejny po stopniach specjalizacji w danej postaci pomysł zaczerpnięty z Heroes of Storm. Tylko tym razem wynikły z tego problemy.

Tak jak warianty kolorystyczne w HoTS, czy Smite da się odblokować za grosze, bądź zwyczajnie grając, tak w League of Legends będą one do kupienia wyłączenie za prawdziwą gotówkę. Dokładnie ma to być 590 RP, czyli niecałe 5 dolarów. Niewiele mniej niż zwyczajna skórka w grze.
Na ten moment nie zapowiada się by pojawiła się możliwość kupowania innych wersji kolorystycznych za IP, lub możliwość kupienia jedynie części paczki. 
Serio, nie potrzebowałbym Luciana ubranego na żółto. Inni ludzie też mają ulubione kolory i wolą się ich trzymać.

Społeczność zaczęła narzekać, jak przy 90% zmian czy dodatkach do tej gry. Ale Riot Games dodało oliwy do ognia następującym[tooltip text=’Tłumaczenie jest moje, po nasunięciu na cytat pojawi się oryginał.’ trigger=”hover”] zwrotem w FAQ dotyczącym tych wersji kolorystycznych[/tooltip]:

[blockquote source=’Forum NA League of Legends’][tooltip text=’The community has been asking for recolors for a long while, but despite testing and experimenting with a few internal ideas, we couldn’t find a way to build them that satisfied our high standards. The current price reflects the work we put into crafting them.
Yeah, it’s possible to do a quick and dirty overlay, or shift a slider left in an editing program, but we think you would call us on that bullshit real quick, and as players ourselves, we wouldn’t be satisfied with such a hacky solution.’ trigger=”hover”]

Społeczność od dawna prosi o alternatywne wersje kolorystyczne postaci, ale pomimo wewnętrznych testów nie udało nam się znaleźć sposobu by bezproblemowo stworzyć coś, co będzie odpowiadało naszym standardom jakości. Aktualna cena odzwierciedla wysiłek, jaki wkładamy w tworzenie tych modyfikacji.

Jasne, mogliśmy nałożyć dodatkową warstwę, albo przesunąć pasek w programie graficznym, ale myślimy, że nie bylibyście zadowoleni z efektów.

[/tooltip][/blockquote]

Brak zadowolenia się pojawił. Pod adresem Riot Games. Gracze, którzy już teraz potrafili wydawać ciężarówki pieniędzy na tę grę zirytowali się na studio za to, że dają tak niewiele, za tak wiele.

Drugi akt – twórczy bunt społeczności

Twórcy zostali dość szybko oskarżeni o kłamstwo. Stało się tak głównie za sprawą poniższego filmiku, na którym jeden z gracz, na szybko, stworzył i pokazał alternatywną wersję kolorystyczną jednej z skórek Nidalee. Istotna jest pewna informacja – twórcy zrobienie tej przeróbki zajęło niecałej półtorej godziny. Głównie z powodu jego niemożności zdecydowania się na jakiś konkretny schemat kolorów.

Myślicie, że to koniec? Nic z tych rzeczy. Zeszłej nocy 20. letni gracz League of Legends o ksywce Westborn, który od dłuższego czasu dłubie w grze rzucił wyzwanie: „dajcie mi pomysł na zmianę kolorystyki postaci, a zrobię ją”.
Jeden z pierwszych pomysłów? Zielony Volibear.

Zielony Volibear Chroma
Taki miś to jaki? Grizzly?

Potem pojawiło się jeszcze kilka. Westborn pokazał je wszystkie w poniższym filmiku.

Pragnę jedynie przypomnieć, że to wszystko działo się w przeciągu niecałych 24 godzin.

A potem pojawili się naśladowcy. Jaki był efekt końcowy?

Nie tego Riot się spodziewał, kiedy zaczął testować kolejną mikrotransakcję, prawda?

Oczywiście to rozwiązanie ma dość oczywiste wady – fanowskie zmiany koloru skórek są widoczne tylko przez gracza, który je zainstalował, oraz są one zastąpieniem normalnego wyglądu danej skórki. Dlatego o wygodnym zmienianiu wyglądów można zapomnieć.

Epilog?

Dość istotna informacja – od początków istnienia League of Legends twórcy nie mieli nic przeciwko modyfikowaniu gry pod warunkiem, że dana modyfikacja nie daje przewagi. Z tego powodu za, przykładowo, większe zmiany interfejsu, można było otrzymać bana.

Pytanie brzmi: czy sytuacja w której gracze pozbawiają Riot możliwości zarabiania na ich nowym pomyśle zmieni to? 

Jakby nie patrzeć dopiero teraz modyfikowalność League of Legends zaczęła twórcom wychodzić bokiem. Jak ktoś będzie chciał grać różowo-fioletowo-czarnym Jaxem, to sam sobie go zrobi. Albo poprosi kogoś na Reddit. Nie zostawi u Riot pięciu dolarów z powodu kilku kolorów na skórce, bo nie musi.
Oczywiście, jeżeli jest fanem, to pewnie zostawi te pieniądze u nich w inny sposób – kupi szybsze zdobywanie IP, albo jakąś skórkę. Ale część towaru, który [tooltip text=’Oni twierdzą, że to pracochłonne, random z internetu potrzebuje na to półtorej godziny’ trigger=”hover”]Riot w pocie czoła będzie dla nich tworzył[/tooltip] będzie leżał odłogiem

Jakiej reakcji na tę sytuację się spodziewacie?

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz